W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home »
Arkadii, Krystyna, Stanisławy , 13 listopada 2019

Kibolska zawierucha

2013-08-20 14:59:04, Autor: Jerzy Kułaczkowski | Kategorie: Sport, Miasto,

Jeszcze na dobre nie wystartował nowy sezon piłkarski, a już liczba awantur i rozmaitych incydentów wywołanych przez grupy kiboli przekroczyła poziom społecznej wytrzymałości. Co gorsze nie są to już tylko bijatyki pomiędzy poszczególnymi ekipami, ale także wydarzenia o wymiarze międzynarodowym. Szowinistyczny baner na stadionie Lecha, bójka kiboli Ruchu Chorzów z meksykańskimi marynarzami stawia nas w kompromitującym świetle w oczach opinii światowej pokazując zarazem bezradność państwa wobec społecznych patologii.

Na tym tle zadyma w podwarszawskich Łomiankach, pobicie piłkarzy Górnika Sosnowiec, słowne ataki (póki co) i obelgi rzucane na trenera Smudę jawią się jako niewinna zabawa rozwydrzonych dzieciaków.

Co jeszcze musi się stać by wreszcie organy państwa przystąpiły do skutecznej walki z rozwydrzonymi młodzieńcami. To już nie kibicowska subkultura, lecz zorganizowane bandy zagrażające ładowi społecznemu i bezpieczeństwu obywateli. Kiedy usłyszałem w jaki sposób Łomianki przygotowywały się do zapowiedzianego najazdu kibiców Legii, to miałem wrażenie, że rzecz dzieje się w jakimś fantastycznym horrorze.

Sądzę, że dosyć już uczonych socjologicznych rozważań nad źródłami takich, a nie innych zachowań polskiej młodzieży, o rozczarowaniach, braku życiowych i zawodowych perspektyw, poczuciu zagubienia i braku wartości. Mamy bowiem do czynienia ze zwyczajnym chuligaństwem graniczącym z bandytyzmem. Z kibolskich kręgów łatwo rekrutować żołnierzy do grup przestępczych, do ekstremistycznych ruchów politycznych trącących faszyzmem i nacjonalizmem. Kibole dzięki przyzwoleniu partii politycznych stali się aktywnymi uczestnikami gry politycznej w naszym kraju. Można by rzec, że wyhodowali żmiję na własnych piersiach, podczas gdy sytuacja pomału wymyka się spod kontroli. Kokietowanie chuliganów dla doraźnych interesów w walce politycznej, czy też tolerowanie patologii na stadionach po to tylko by osiągnąć sukces ekonomiczny czy sportowy prowadzi prostą drogą do poczucia bezkarności.

Na pewno to co się działo w Gdyni, Sosnowcu, Łomiankach i wielu jeszcze innych miejscach naszego kraju jest bacznie obserwowane przez poszczególne kibicowskie komandy, które niewątpliwie zechcą także zaistnieć w mediach, w społecznym odbiorze wywołując swoje firmowe zadymy i awantury. Obym był złym prorokiem, ale obawiam się, że także i u nas istnieje całkiem realne zagrożenie wystąpienia podobnych ekscesów.

Na koniec chciałbym odnieść się do jeszcze jednej kwestii. Generalnie na polskich stadionach obowiązuje zakaz spożywania alkoholu w jakiejkolwiek postaci, nawet piwa. Niestety na naszych stadionach są miejsca jakby eksterytorialne, gdzie te zasady nie obowiązują. Chodzi naturalnie o VIP-owskie trybuny, na których alkohol leje się bez umiaru.

Ktoś powie, przecież na całym świecie tak jest, że goście honorowi w swych eleganckich lożach raczą się szampanem obserwując sportowe widowisko. To prawda. Ale prawdą jest i to, że na tychże stadionach w cywilizowanym świecie kibice mogą napić się piwa w dowolnej ilości. Tyle że dzieje się to właśnie w cywilizowanym świecie, gdzie obowiązują określone normy zachowań i co ważniejsze organa porządkowe potrafią takie zachowania wyegzekwować.

Dlatego uważam te VIP-owskie popijawy nie tylko za niemoralne, bo dające zły przykład dla innych, ale przede wszystkim za sprzeczne z prawem. Wszyscy to widzą, ale jakoś nikomu to nie przeszkadza. Swego czasu radny Marek Surmacz złożył doniesienie do prokuratury w tej właśnie sprawie w odniesieniu do lóż na stadionie żużlowym w naszym mieście. I co? I nic. A po mieście krążą istne legendy o tym co się tam dalej wyprawia.

Więc skoro może sponsor, członek osławionego BSC, to dlaczego nie może przeciętny Kowalski z Manhattanu, czy Zawarcia. 

Wyszukaj w blogu: