W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home »
Eustachego, Faustyny, Renaty , 20 września 2019

Gorzów kryminalny

2015-04-01 21:40:11, Autor: Alfred Siatecki | Kategorie: Kultura, Miasto,

Nie mogę powiedzieć, że przez szkło powiększające przypatruje się, co robią poeci i prozaicy należący do gorzowskiego oddziału Związku Literatów Polskich. W tej robocie są lepsi i precyzyjniejsi ode mnie, na przykład dr Krystyna Kamińska, systematycznie omawiająca książki dotyczące spraw nadwarciańskich na stronie „Echa Gorzowa” i na antenie Polskiego Radia „Zachód”. Gdyby ogłoszono teleturniej dotyczący znajomości literatury gorzowskiej, pewnie wygrałaby dr Kamińska. W finale może i ja bym się znalazł, co byłoby wyróżnieniem.

Ten pierwszy akapit był mi potrzebny wyłącznie jako zasłona. Nie pamiętam, aby którykolwiek autor gorzowski napisał powieść kryminalną. Nie czytałem żadnej powieści kryminalnej, której akcja dzieje się w mieście leżącym tam, gdzie Kłodawka wpada do Warty. To znaczy w styczniu czytałem taką rzecz w maszynopisie. Chodzi mi o powieść „Ława przysięgłych” Krzysztofa Koziołka. A w marcu przeczytałem ją tak, jak się czyta książkę w miękkiej oprawie wydrukowaną na papierze. Powieść ma 314 stron, ukazała się w wydawnictwie Manufaktura Tekstów.

Na parkingu przed dużym sklepem dwaj osiłkowie zaatakowali klienta w chwili, gdy ten niósł zakupy do swojego samochodu. Zaatakowali tak, że zabrało go pogotowie. Świadkiem był szwagier zaatakowanego, Damian Kanclerz. I on, poznawszy zasady obrony w szkole sztuk walki, wymierzył sprawiedliwość. Ci, którzy zaatakowali kijami bejsbolowymi jego szwagra Kanclerza i zginęli od jego uderzeń gołą ręką, byli synami przedsiębiorczego gorzowianina. Takiego, co to ma legitymację partii rządzącej i nie żałuje złotówek na kampanie wyborcze. To mu się zawsze opłaca. Wynajęci przez ojca prawnicy usiłowali przekonać sąd, że młodzi mężczyźni byli potulni jak baranki, pracowici, niemal święci. Adwokat i prokurator domagali się bardzo wysokiej kary dla Kanclerza. Rozprawa zbiegła się z wprowadzeniem w życie ustawy o ławie przysięgłych. Taka instytucja występuje w sądownictwie anglosaskim. Tam jej rola sprowadza się do określenia: winny, niewinny. Karę wymierza sąd. Czy w Stanach ławę przysięgłych można przekupić, nie wiem. U nas ledwo została wprowadzona, tatulek osiłków uznał, że to się da załatwić. Trzeba wynająć łebskich adwokatów i nie żałować złotówek. Czy gorzowska, pierwsza w kraju taka ława, dała się przekupić, tego nie ujawnię. Kto chce się dowiedzieć, jak zachowali się ławnicy, niech zajrzy do powieści. Naprawdę warto, tym bardziej że osoby znające topografię Gorzowa łatwo odnajdą to miejsce, gdzie prawnik próbuje przekupić ławniczkę. Blok, gdzie mieszka Damian Kanclerz. Kamienicę, gdzie jest kancelaria początkującego adwokata. Budynek, gdzie się odbywa proces. Nawet kilka zdań o bibliotece Herberta znalazło się w tej powieści. Rzecz dobrze napisana. Wciąga.

A teraz kim jest jej autor. Krzysztof Koziołek to nie początkujący prozaik. To pisarz ze sporym dorobkiem powieściowym – licząc od debiutu literackiego w 2007 r. „Ława przysięgłych” jest jego ósmą książką literacką (ma w dorobku także przewodniki historyczne). Wszystkie dotychczasowe powieści i zbiór opowiadań Koziołka to rzeczy kryminalne z akcją osadzoną na Dolnym Śląsku i Ziemi Lubuskiej. Pisarz urodził się w Zielonej Górze, ukończył politologię na Uniwersytecie Zielonogórskim, pracował jako dziennikarz w „Gazecie Lubuskiej”, mieszka w Nowej Soli. I, co jest rzadkie wśród literatów, utrzymuje się z twórczości. Muszę jeszcze dodać, że niedługo po debiucie literackim znalazł się liście kandydatów do Paszportu Polityki, dorocznej nagrody przyznawanej przez wyjątkowo kompetentne jury za dzieła pisarskie.

Tak więc do listy miast kryminalnych, tzn. takich, gdzie dzieje akcja powieści kryminalnych, dołączył Gorzów. Jest kryminalny Wrocław z powieściami Marka Krajewskiego o Eberhardzie Mocku. Jest kryminalny Lublin z komisarzem Maciejewskim przedstawiony w retropowieściach Marcina Wrońskiego. Są kryminały z Krakowem w tle, Warszawą, Olsztynem, Piłą, Zieloną Górą. Teraz jest i kryminalny Gorzów.

Wyszukaj w blogu: