W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home »
Anety, Leokadii, Wiesława , 9 grudnia 2019

Otwieram lodówkę i…

2015-04-22 20:23:24, Autor: Alfred Siatecki | Kategorie: Miasto,

Na mój nos marszałkini lubuska nie je, nie pije, nie śpi, nie czyta, nie pisze itp. Marszałkini odpowiada na pytania w radiu, telewizji, odbiera i rozdaje nagrody, wita, przemawia, załatwia, otwiera, przecina, wyjaśnia itp. I odnosi sukcesy. Do takiego wniosku doszedłem po pięciu latach przeglądania strony Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubuskiego. Po przejrzeniu zdjęć i tytułów w czasopiśmie „Region”. Po przypadkowym oglądaniu TVP Gorzów i mniej przypadkowym słuchaniu Radia Zachód. Sorry, taki mam zawód.

Zajrzałem też na strony urzędów marszałkowskich w Szczecinie, Poznaniu i Wrocławiu. Też dużo o marszałkach. A to, że przyjął ambasadora, że złożył życzenia profesorowi z okazji urodzin, że rozmawiał z delegacją Saksonii. Było i o tym, czym zajmują się wicemarszałkowie. Na stronie dolnośląskiej nawet o członku zarządu, który wręczył certyfikat. Nawet o pracy urzędników departamentowych.

A już najbardziej rozśmieszyło mnie (i wkurzyło), że osoby podające informacje na www.lubuskie.pl poinformowały czytelników o fitnesowych wyczynach marszałkini. To znaczy o tym, co się wydarzyło 7 kwietnia 2015 r. w sali kolumnowej. Nie piszą, czy to było najważniejsze wydarzenie w urzędzie. Otóż z okazji Światowego Dnia Zdrowia marszałkini zeszła na wysoki parter gmaszyska przy ul. Podgórnej 7 w Zielonej Górze, gdzie jest wymieniona sala. Usiadła w pierwszym rzędzie, co widać na zdjęciach zamieszczonych w sieci. Czy wyginała ciało, tego można się domyślić. Informator podaje, co powiedziała. Powiedziała tak „Powinniśmy się nauczyć, jak dbać o właściwą postawę w pracy i wyrobić w sobie nawyk oderwania się od komputera chociaż na kilka minut”.

Osoba, która to powiedziała, w poprzedniej kadencji samorządu regionu była Elżbietą Polak. W tej kadencji jest Elżbietą Anną Polak. Porównując zdjęcie współczesne z fotką sprzed roku nie mam wątpliwości, że jest to ta sama kobieta. Dlaczego dodała sobie drugie imię? Chyba nie dlatego, żeby Lubuszanie nie utożsamiali jej z dyrektorką biura regionalnego pewnej organizacji pozarządowej, która ma identyczne imię i nazwisko.

Zajrzałem na stronę www.lubuskie.pl, gdzie jest mowa o zarządzie. Czyli o marszałkini, dwóch wicemarszałkach i dwojgu członkach zarządu. W żadnym miejscu nie spotkałem informacji, że marszałkini jest najważniejsza i o niej trzeba dużo informować. Najważniejsza jest wtedy, czego się domyślam, gdy przewodniczy zebraniu zarządu. Decyzje podejmuje zarząd. Przed sejmikiem też odpowiada zarząd.

Pastwię się nad marszałkinią, a może ona jest niewinna? Może dyrektorkę biura prasowego trzeba położyć na kolanie i dać jej porządnego klapsa? Może urzędnicy chcą się przypodobać przewodniczącej zarządu województwa? Dlatego śledzą Elżbietę Annę Polak, czym ją ośmieszają. Proszę, jak wyglądają informacje z trzech dni. 19 kwietnia – osiem zdjęć z Warszawy, na czterech marszałkini, wzmianka o 72. rocznicy wybuchu powstania w getcie i zdanie „Wśród nich była marszałek Elżbieta Anna Polak, która spotkała się z prof. Władysławem Bartoszewskim”. 22 kwietnia – „Od spotkania z marszałek Elżbietą Anną Polak rozpoczął wizytę w regionie lubuskim Ambasador Republiki Francuskiej w Polsce J.E. Pierr Buhler oraz delegacja z regionu partnerskiego le Lot. Marszałek opowiedziała ambasadorowi o walorach naszego województwa podkreślając jego szczególne tradycje winiarskie. 22 kwietnia − siedem zdjęć, na pięciu marszałkini. Ponadto w tych samych dniach marszałkini dziękowała wolontariuszom z Caritas, informowała radę zdrowia o postępie prac w tworzeniu kierunku lekarskiego na uniwersytecie, we Wrocławiu rozmawiała z Niemcami, była w gorzowskim szpitalu.

Wyszukaj w blogu: