W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home »
Darii, Mateusza, Wawrzyńca , 21 września 2019

Lider

2016-04-08 09:00:14, Autor: Leszek Sokołowski | Kategorie: Sport, Miasto,

Narodziny lidera zawsze okupione jest poczuciem straty i nieskrywaną nadzieją na lepsze jutro, następują w dwojaki sposób. Możliwy jest ruch oddolny. Mozolne i kompromisowe rozwiązania w grupie powodują, że część chowa swoje ambicje głęboko w szufladzie, aby podporządkować się wizji tego, który ma prowadzić, przewodzić, brać odpowiedzialność na siebie za własne błędy i także swoich podkomendnych. Drugi sposób to jego autokreacja. W tym przypadku ludzie o określonym genotypie stają na czele, bo takie są ich predyspozycje, ale obowiązki wciąż pozostają te same. W obu przypadkach konsekwencje zawsze spadają na barki tego, który podjął się zadania. Otrzymując ogromny kredyt zaufania lider powinien wykazywać się zdolnościami przywódczymi, pokorą wobec przeciwności i przeszkód, ale najważniejszy jest jednak szacunek wobec tych, którzy mu kibicują lub są jego adwersarzami. Wiadomym jest, że osób ambitnych, mających ogromne pokłady energii i chcący realizować się w misji jest aż nadto. W tym tygodniu doszło do zmiany na stanowisku szkoleniowca pierwszej drużyny Stilonu Gorzów. Teraz wszystkie oczy skierowane są na Adama Gołubowskiego. Wszak to on stał się w jednej chwili liderem i to on bierze na siebie olbrzymią odpowiedzialność za kształt i przyszłość gorzowskiego futbolu.

Wybór, jakiego dokonali stilonowcy okazuje się jedyny, jakiego powinni dokonać. Oceniać będziemy dopiero za kilka miesięcy czy ten konkretny Adam to właściwa elekcja. Dokonany być musiał i dziś dyskusja powinna toczyć się w zupełnie innym temacie. Każdy, nawet najbardziej kreatywny, rzetelny, konsekwentny lider powinien wiedzieć, że wyzwanie, jakie stoi przed nim może i ma prawo go przerosnąć. Niechybnie wkrótce okaże się czy ten konkretny wybór wypalił, a jeśli okaże się, że to strzał w przysłowiową "dychę" to skorzystamy z tego wszyscy. Kibice, piłkarze, działacze i bierni obserwatorzy. To wielkie wyzwanie, na które nie każdy zdecydowałby się. To musi być lider, który będzie przekonany, że jego wybór jest najlepszy. Jego decyzja nie może być podparta przez kogoś innego. Stanowi naturalnie pierwszą tarczę w obronie drużyny. To on będzie stał na jej czele odpierając krytykę lub - czego bardzo życzę - odbierał gratulacje za dobrze wykonywany obowiązek. Stoimy (czyt. Stilon) w tej chwili nad przepaścią. Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się nam, że droga na sam szczyt urzeczywistnić może się już teraz tak dziś częściej będziemy spoglądać w statystyki z niepokojem niż z nadzieją.

Nie tylko gorzowski Stilon czeka na lidera. Szuka go miasto Gorzów, a sprawa niebagatelna, bo potrzebny jest kierownik sportu w naszym mieście. Publicznie wyrażany - również na łamach echogorzowa.pl - postulat o powołaniu osoby zajmującej się tak ważną dziedziną życia gorzowian został wysłuchany, a procedura jego wyłaniania ruszyła. Ten lider znów weźmie odpowiedzialność i - tu pewność - będzie krytykowany. Mocniej, gdy naruszy jakiś układ czy subtelniej, gdy pominie mniejszego i słabszego. A proporcje powinny być właśnie odwrotne. W tym przypadku liczyć będzie się siła argumentów, a nie argument siły. Od kierownika wymagać będzie się dokonywania rzeczy nieprawdopodobnych, ekwilibrystyki stosowanej na szereg sposobów, aby w krótkim czasie zmienić oblicze gorzowskiego sportu. Z jałowego, jednokierunkowego, zjadającego swój ogon, odcinającego kupony od sukcesów w zamierzchłych już dziś czasach sportu do prężnie rozwijającego się, opartego o szkolenie w szkołach i klubach, bazującego na wychowankach SPORTU. Zadanie dla lidera w sam raz. Spełnienie na takim stanowisku gwarantowane, bo kierujący się racjonalnością, odporny na lobbing grup interesów i układów, bynajmniej stroniący od blichtru pierwszych stron gazet i wiadomości w portalach internetowych będzie wykonywał tytaniczną pracę. Całe środowisko patrzy na procedurę i kandydatury. Patrzymy również, jako ludzie sportu na Prezydenta. To on będzie podpisywał umowę o pracę, a pracodawcą będzie suweren. Kto nim będzie? A może będzie to kobieta? Tego dowiemy się najpewniej w drugiej połowie miesiąca. Ważne, aby wyjść z klinczu niemożności podejmowania decyzji. Sprawa infrastruktury sportowej zawieszona, bo koparki pracują jedynie na starej "Kukule", ale tam inwestycja tworzona jest pod konkretną szkołę piłkarską w gorzowskim "chemiku". Dotacje na sport zawodowy tworzący wizerunek miasta pozostają w zawieszeniu i trudno wskazać konkretną datę otwarcia konkursu ofert. Wszak w tym przypadku oparte będzie to o "strategię", która za chwilę może okazać się "wymagającą korekty".

I na koniec. Lider musi być jeden. Mamy obowiązek go krytykować, ale tylko konstruktywnie. Jeśli już został wybrany lub sam podjął tę trudną decyzję to wszystko przemyślał, przeanalizował, skonsultował z bliskimi, przyjaciółmi, rodziną. Idzie na specyficzną wojnę, bo na tym gorzowskim froncie niejednokrotnie będzie pod silnym ostrzałem. Pierwsi rozpoczną go ci niezadowoleni z wyboru tego czarodzieja (tylko "magicznymi" sposobami będzie umiał godzić, bo to jeden z warunków). Kredyt zaufania będzie mu niezbędny, a jeszcze bardziej przyda mu się otwartość i wsparcie. Wychodzi naprzeciw wyzwaniu swojego życia. Taki będzie nasz LIDER.

Wyszukaj w blogu: