W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home »
Cypriana, Emanueli, Władysława , 27 czerwca 2017

Prezydent z .N

2017-04-07 23:25:02, Autor: Leszek Sokołowski | Kategorie: Miasto,

W Gorzowie od kilku miesięcy trwają poszukiwania kandydatów na prezydenta miasta, który w sposób kompleksowy i racjonalny wyprowadzi nas z dysharmonii. Każdy z nas obserwuje ją przez okna aut sunących prędkością pieszego ulicami Teatralną/Warszawską/Wyszyńskiego i aleją Odrodzenia. Ten kipisz zdaje się być także w planach, bo tych – na papierze i w głowach lokalnych polityków – jest ze wszech miar. W mediach i – częściej – wśród samorządowców raz za razem przenikają  słowa o przedterminowych wyborach samorządowych, a przecież, aby partia liderująca w sondażach mogła je wygrać powinna dobrze zaplanować kalendarz. Sromotny łomot jaki z jednej strony zafundowali rządzącym mieszkańcy Legionowa, a z drugiej eksperci od prawa administracyjnego (także sam poseł wnioskodawca – sic!) poddając krytyce przygotowany projekt „warszawskiego obwarzanka” odłożył – ad acta – pomysł przyśpieszonej elekcji na poziomie gmin, powiatów i województw.

W tej sytuacji coraz mniej czasu pozostało na zmianę ordynacji i w sytuacji niesprzyjających sondaży, realizacji budżetów poszczególnych gmin zdeterminowanych wydatkowaniem środków europejskich i mogący przez to wkraść się chaos dezorganizujący pracę samorządów nie zanosi się na wybory -  przynajmniej w tym roku. W kolejnym pozostanie jedynie wiosna co w warunkach polskiej demokracji byłoby zabiegiem co najmniej ryzykownym. Sejm mógłby być posądzony o świadomy zabieg, którego celem będzie zagarnięcie „piątej władzy”, a to w konsekwencji wyborca odczytałby niewłaściwie do intencji, a sama zmiana byłaby nieakceptowalna w kontekście słabych notowań. W tej sytuacji pozostaje nam termin konstytucyjny, do którego mamy kilkanaście miesięcy.

W Gorzowie większość kart odkrywają radiowi, dyżurni komentatorzy nie szczędząc pochwał swoim faworytom. Wymieniani jednym tchem kontrkandydaci obecnie urzędującego prezydenta (nikt nie bierze pod uwagę rezygnacji z ubiegania się o reelekcję – i słusznie, bo decyzja o starcie już zapadła) to politycy, którzy samorząd oglądają z fotela radnego raz w miesiącu podczas sesji i to dla nich najczęściej oś działalności publicznej. Dzięki takiemu sposobowi docierania do wyborcy wystarczy dobrze „wypaść” podczas comiesięcznych spotkań. Nie ma wśród wymienianych osobowości kandydata (kandydatki) partii Nowoczesna RP (kart jeszcze nie odkrył także gorzowski SLD). To zdecydowanie dobry sygnał dla gorzowian, bo zbyt wczesny start jest zwykle falstartem i nim nastąpi czas kampanii to nie będzie już o czym dyskutować i spierać się programami wyborczymi o marzeniach rodzinnego miasta. Prawdą jest także to, że zbyt późne pokerowe „sprawdzam” może spowodować, że czasu na dotarcie z przekazem może nie wystarczyć. Nowoczesny Gorzów przedstawi osobę pełną dynamiki, doświadczoną, charyzmatyczną, odważną i uczciwą  jako nie tylko kandydata, ale jako „pierwszego mieszkańca”. Dalekie mu/jej jest pojęcie „znajomości wszechrzeczy”, ale posiada zespół. Jeszcze programowy, a za jakiś czas przygotowany do wsparcia najważniejszego urzędu w mieście.

Wynik kampanii jest wypadkową ilości odwodów jakimi dysponują komitety i to będzie decydować. Tak jak dziś egzekutywa wsparta większością legislatywy decyduje o wszystkim bez poddawania krytyce racjonalności podejmowanych działań tak w przyszłości nie będzie inaczej. Prezydent powinien traktować radę jako integralny element władzy, bez którego skuteczne zarządzanie jest w rzeczywistości iluzją. Obie strony wspierając się i posiadając te same cele (i drogi do ich realizacji) optymalnie wykorzystują prosperity, a w razie potknięć mogą na siebie liczyć. Jesienią przyszłego roku obejrzymy wizje wielu światów. Dokonamy wyboru wedle własnych potrzeb niemniej trzeba spojrzeć szeroko. Stać będzie nas na to?    

Wyszukaj w blogu: