W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home »
Leoncjusza, Michała, Renaty , 23 maja 2019

Rok… do zapomnienia?

2017-12-19 14:05:52, Autor: Robert Gorbat | Kategorie: Sport, Miasto,

Z natury jestem optymistą, jednak mijający rok w gorzowskim sporcie skłania mnie do dosyć smutnych refleksji. Sukcesów było jak  na lekarstwo, za to pilnych spraw do załatwienia pozostało bez liku. Konkrety? Proszę bardzo.

Zacznijmy od sztandarowego żużla. Brązowy medal  DMP seniorów to osiągnięcie przyzwoite, lecz kibice ,,Staleczki’’ wciąż nie rozumieją, jak można było przegrać na własnym torze praktycznie wygrany już półfinał play offu ze Spartą Wrocław. Pięć ostatnich wyścigów, w których Szymon Woźniak i Tai Woffinden wyrzucili nas z walki o złoto przejdzie do historii czarnego sporu nad Wartą. Co gorsze, historii nie wyjaśnionej, bo klęska do dziś nie doczekała się rzetelnego wytłumaczenia ze strony sztabu szkoleniowego Stali. Kibicom żółto-niebieskich zawsze dobrze robią wygrane pojedynki z Falubazem, ale pokonanie zielonogórzan w pojedynku o brąz to licha pociecha. Nasze miejsce było w wielkim  finale, a tam nas zabrakło. Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie manka już nie będzie, bo ciekawe transfery Szymona Woźniaka i Petera Ljunga oraz możliwość ustawiania pod ,,ósemką’’ Bartosza Zmarzlika dobrze rokują ekipie trenera Stanisława Chomskiego.

Pod kreską rok kończą też gorzowskie koszykarki. Dysponujący ograniczonym budżetem klub wyraźnie nie trafił latem z kontraktami, więc ligowe emocje pewno skończą się dla nas w pierwszej rundzie play offu.

Słabo widzę też szanse futbolistów Stilonu na awans do drugiej ligi. Zespół traci osiem punktów do lidera, co – zważywszy na chimeryczną formę niebiesko-białych – wiosną wydaje się dystansem nie do odrobienia. Bardzo chciałbym się mylić, gdyż podobnej okazji do przeskoczenia klasę wyżej może długo nie być. W naszej  grupie trzeciej ligi trudno wskazać ośrodek, który miałby wielkie parcie na awans. Kluby z Bielska-Białej pozostają w cieniu Podbeskidzia, w Częstochowie liczy się praktycznie tylko Raków, a Polkowice to wieczny kandydat do… afer. Przed sezonem o awansie najgłośniej mówiło się w… Gorzowie. Rzecz w tym, że co innego mówić, a co innego wygrywać.

Fajną ekipę mają szczypiorniści Stali, ale bez hali z prawdziwego zdarzenia ta drużyna jest skazana na wieczną walkę na zapleczu ekstraklasy. Ostatnio prezes żółto-niebieskich Ireneusz Maciej Zmora powiedział w półoficjalnej rozmowie z dziennikarzami, że realny termin oddania do użytku nowoczesnego obiektu to… koniec 2021 roku. Czyli za  cztery lata. Czy Dariusz Molski i jego podopieczni wytrzymają do tego czasu na pierwszoligowym poziomie? Śmiem wątpić, bo chłopcy są nie tylko zdolni, ale też ambitni. Tak zwyczajnie, życiowo.

Rok kończymy w poczuciu jeszcze jednej, bardzo bolesnej straty: upadku gorzowskiej siatkówki. W kraju wiąż aktualnych mistrzów świata seniorów staliśmy się jedynym wojewódzkim miastem, w którym nie ma ligowego zespołu mężczyzn lub kobiet. Nie pomogła znakomita promocja volleyballu poprzez organizowanie w Polsce imprez najwyższej rangi, na nic zdało się doskonałe pokazywanie ligowej i pucharowej siatkówki w otwartych kanałach telewizyjnych. W Gorzowie najpierw upadł zasłużony Stilon, potem dzielnie bijące się w pierwszej i drugiej lidze GTPS, wreszcie przyszedł kres na trzecioligowy UKS Set. Pogrzeb odbył się wstydliwie, cichutko – tak, by nikomu nie przyszło do głowy żałować nieboszczyka. Tylko po co w takim razie wciąż tak szeroko  szkolimy nad Wartą siatkarską młodzież?!

W gorzowskim środowisku sportowym mówi się, że przyszły rok na pewno będzie lepszy, bo… gorszy już być nie może. To realna, ale mało pocieszająca przesłanka. Sam uwierzę w lepsze dni wtedy, gdy zobaczę pierwsze prace przy budowie nowej hali oraz stadionów lekkoatletycznego i piłkarskiego. Bo bez nowoczesnych obiektów nigdy nie wydostaniemy się z przaśnego zaścianka.

Wyszukaj w blogu: