W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home »
Belii, Ludwika, Luizy , 25 sierpnia 2019

Kwadratura koła

2018-01-15 17:50:27, Autor: Christophe Jędrzejczak | Kategorie: Miasto,

Podróże kształcą, to stare przysłowie przyszło mi na myśl, kiedy po kilku dniach spędzonych na kontemplacji reliefów w świątyni boga Amona-Re w Karnak uświadomiłem sobie, że istnieje pewna analogia dotycząca trudności w odczytywaniu starożytnych hieroglifów, jak i prób interpretacji symboli nam współczesnych. Dowodem na to była wymiana zdań, jaka miła miejsce na jednym z portali społecznościowych, a spowodowana treścią mojego ostatniego bloga.

Ponieważ nie jestem zwolennikiem prowadzenia polemik za pośrednictwem internetowych portali, chciałbym przypomnieć, że jedynym celem mojego blogu było przypomnienie o istnieniu do dzisiaj organizacji o zasięgu światowym, obchodzącej 300. rocznicę, a która została zdelegalizowana przez władze niemieckie i nigdy już nie odrodziła się w Gorzowie.

Celowo pominąłem problematykę dotyczącą bardzo skomplikowanej symboliki wolnomularskiej, a tylko jako anegdotę umieściłem zdjęcie z płaskorzeźbą ukazującą cyrkiel i węgielnicę. Pominąłem też, zbędne moim zdaniem, ponieważ  wykraczające poza ramy blogu, inne problemy związane ze śladami braci w fartuszkach na terenie Gorzowa.

Jednakże autorytarna forma wypowiedzi autora wpisu oraz podążający za nim bezkrytyczni akolici przekonały mnie do napisania wyjaśnienia.

Wróćmy więc do tego nieszczęsnego przedstawienia figur cyrkla i węgielnicy umieszczonych na okrągłym polu otoczonym koroną roślinną zwieńczoną na szczycie kulą. Autor komentarza portalowego kategorycznie twierdzi, że to przedstawienie nie ma nic wspólnego z symboliką masońską. Pominę tutaj wszystkie subtelności znaczeniowe tego obrazu i zwrócę uwagę czytelników jedynie na charakterystyczne naprzemienne ułożenie ramion cyrkla i węgielnicy oraz na otoczenie tych narzędzi okręgiem. W ikonografii masońskiej, którą możemy znaleźć w niezliczonych publikacjach, spotykamy różne ułożenia cyrkla i węgielnicy. Czasami są one naprzemienne (jak w Gorzowie), a czasami nakładają się na siebie. Natomiast okrąg pojawia się regularnie w dokumentach wolnomularskich.

No cóż, zapożyczenia się zdarzają. Ale jeżeli są tak dosłowne, to osoba, która to zrobiła, musiała dobrze znać nie tylko znaczenie symboliczne cyrkla i węgielnicy, które są podstawowymi narzędziami pracy masonów, ale także ukryte znaczenie okręgu, do nakreślenia którego służy przecież cyrkiel. Chociaż metoda analogii użyta w tym rozumowaniu może być poddana krytyce, to jednakże lustrzane podobieństwo przedstawień nie może być przypadkowe.

Jako ilustrację moich wywodów publikuję kolejne zdjęcie ukazujące cyrkiel i węgielnicę otoczone okręgiem, ale tym razem już nie z Gorzowa. Klejnot ten pochodzi z 1811 i należał do Mistrza loży „Wolność Odzyskana” na Wschodzie Lublina. Ograniczę się tylko do aspektu zewnętrznego tych wyobrażeń, ponieważ próby związane z odczytywaniem treści symbolicznych mogłoby obudzić jeszcze większą falę emocje. Tak było na przykład podczas jubileuszowe wykładu prof. Piotra Skubiszewskiego w Muzeum Narodowym w Poznaniu, kiedy to próbowano polemizować z jego interpretacją funkcji symbolicznych Gryfonów w tympanonie w Wiślicy.

Następnie autor polemiki wskazuje czytelnikom referat „Gorzowscy Bracia Trzech Punktów”, który to tylko potwierdza moje uwagi o istnienie w Gorzowie przed II wojną światową lóż masońskich. Niestety, autor referatu nie zajmuję się identyfikowaniem ikonografii wolnomularskiej, a jego krótkie uwagi dotyczące wystroju świątyń czy symboliki ukazują, że ta sfera jest dla niego hermetyczna. Wielokrotnie też przyznaje on, że o niektórych aspektach życia farmazonów prawie nic nie wiemy. Szkoda tylko, że autor polemiki, jak i autor referatu nie badali losów wyznawców Sztuki Królewskiej po 1935 roku, ponieważ to tylko oni mogliby rozstrzygnąć tę kwadraturę koła.

Wyszukaj w blogu: