W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home »
Franciszka, Kazimiery, Ruty , 21 sierpnia 2018

Powieść dla żużlofanów

2018-05-11 09:52:51, Autor: Alfred Siatecki | Kategorie: Miasto,

27 maja derby żużlowe w Zielonej Górze, dwa tygodnie później w Gorzowie.

Jestem umiarkowanym żużlofanem, to znaczy, że wiem, na czym ten sport polega, kto był najlepszy na torze i kto jeszcze jest. W moim „Czwartym kluczu do bramy” znalazła się literacka rozmowa z Edwardem Jancarzem. Gdańska Oficynka wydała powieść „Porąbany”, w której żużla jest bardzo dużo. Jej akcja dzieje się w najważniejszych ośrodkach żużlowych, a dotyczy tego, że żużel to nie tylko sport i biznes. Oto fragmencik.

„Nie zważając na błędy ortograficzne, stylistyczne, brak liter, interpunkcję i to, co uczniowie i studenci uważają za balast, Daniel czytał z zaciekawieniem, ale nie wszystko rozumiał.

~Bachus: Grempler semper fidelis!

~Ferbay: Curde bez takich wycieczkow.

~roxy: A ochrona na stadionie do dupy!

~Polak: jaka ochrona!!! Emeryci.

~MlodyStach: pokazali nasi jak sie cieszyc bylem miedzy leszniakami nie palali do nas miloscia buczeli na nas co bylo smieszne to wisialo w powietrzu.

~gość: jebać gremplera. tylko STALECZKA!!!

~MlodyStach: zapisz sie do PDO pomoże wygrac.

~Jas: Gooowno.

~PolakPL: jeśli się coś nie podoba to poprostu Wyp***aj.

~Batman09: Odnośnie przemocy na stadionach żużlowych. Chodzę ponad 30 lat, widziałem przez ten czas może 2 akcje gdzie musiała interweniować ochrona, a sytuacje te nie trwały dłużej jak kilka minut.

~GremplerKing: A co robią? Bo jakoś ja nic nie zauważyłem żeby próbowali zrobić komus krzywdę. To jest ŻUŻEL a nie szachy. I żeby nie było ze mam coś do zawodników spod byka. Chodziło mi bardziej o tor który robił i robi januszek.

~roxy: Pretensje to do komisarza i sedziego. A leszczyniaki niech siedza cicho bo u nas przynajmniej nikt nie probuje mordowac zawodnikow druzyny przeciwnej.

~Lucek-7: wycofaj się ztych pomówień.

~anty-grempler: kary kary i jeszcze raz wysokie kary pieniężne, co za syf.

~GościuzWąsami: zmiataj frajerze biedne na swoje podwórko i karaj swoich zawodników za mordy niedorozwinięte.

~roxy: to co widziałem w zielące to typowy antyżużel i cios w kibiców! zielonych też!

~W imieniu Byków: Hauhauuuhauuuuuu!!!

~Hasiu: Nie szczekaj kundlu z Leszna.

~Laryx: ok. tor może zgodny z regulaminem tak nędznego żużla to ja nie oglądałem od kilku lat. jazda jak pod marketem na parkingu po dwudziestej trzeciej.

~Marek S: Jestem fanem żużla od lat 60, ale takiego toru nie widziałem od latdawna. Było widać, że zawodnicy Gremplera po polaniu toru niezbyt dobrze sobie radzili, więc trzeba było coś wymyśleć i ubić tor tak, aby drużyna przeciwna, tj. Fogo Unia, nie mogli dać sobie rady. Każdy, kto się interesuje motoryzacją, wie, że samochód, motocykl po takiej dawce kurzu stanie lub co gorsza się zatrze. Po co jest komisarz toru, skoro na godziny przed startem nie każe go polać, aby był równy dla wszystkich? Gdy tor był polany, wygrywali goście, a gdy przesechł, miejscowi. Każdy kij ma dwa końce i ktoś Gremplerowi zrobi psikusa z torem. Jak pisałem, jestem fanem żużla i chciałbym oglądać zawody fer, a nie to jak ktoś okaże się sprytniejszy w przygotowaniu toru. Na tym chyba to polega. Niesnaski miedzy kibicami nakręcają działacze poprzez takie działania.

~MlodyStach: PanieMarku, chociaż odrobinkę obiektywizmu. Skoro jesteś pan fanem żużla od tak wielu lat to przypomnij sobie, jak się kurzyło jeszcze w latach osiemdziesiątych. Pan przecież wie, że motocykle i samochody mają coś, co się nazywa filtr powietrza.

~Normalny: Choroba Alzheimera cie dopada dziadku.

~stolarz: Też mi się taki tor nie podoba i nie takie widowiska chcę oglądać, ale widziałem już wiele gorszych i nudniejszych.

~anty-grempler: KARY karyyy i jeszcze raz wysokie kary pieniężne. Co za syf.

~Hasiu: Sam jesteś syf. Kiedyś na żużlu nikomu nie przeszkadzało, że się kurzy. Po to się tam chodziło. Teraz w białych spodniach na kant, to na ławkę do parku, a nie na żużel. Proszę uważać, bo i tam ptaszki mogą narobić.

~Bachus: Nasi byli lepsi i tylko to się liczy!!! GREMPLER ma mistrza w kieszeni!

~Ramoth: Zgodzę się z Tobą. Nasi chłopcy są extra i tyle. Tutaj nie ma o czym dyskutować. GREMPLER był mistrzem jest mistrzem i mistrzem bedzie!!!

~normalny: Pan Joachim Grempler na Prezydenta naszego miasta.”

O powieści ukazało się sporo wypowiedzi czytelników. M.in.

„»Porąbany« to kolejny tom z cyklu o Danielu Jungu, którzy specjalizuje się w dziennikarstwie śledczym (tu należy wspomnieć, że poprzednia książka z cyklu, »Postrzelony«, doczekała się wznowienia, a dodatkowym atutem jest także odświeżona oprawa graficzna całej serii o zadziornym dziennikarzu). Tym razem tłem historii jest ukochany przez Lubuszan żużel. W mieście czarnego sportu ginie dwóch dziennikarzy z redakcji gazety, w której pracuje Jung, a on sam zostaje przeniesiony do działu sportowego”.

„»Porąbany« ma duże szanse spodobać się zwolennikom powieści śledczych, szukających w książkach dobrych akcentów obyczajowych, oraz... miłośnikom żużla, bo o tym sporcie jest tu sporo”.

„Co ciekawe wiele miejsca autor poświecił środowisku sportowemu, co na pewno spodoba się mężczyznom oraz fanom czarnego sportu. Mam nadzieję, że kreacje kibiców oraz osób powiązanych z żużlem spodobają się nie tylko Lubuszanom, ale wszystkim pasjonatom sportu (...) Mocnymi akcentami tej powieści są dwie silne osobowości, czyli główny bohater, który bardziej zyskał moją sympatię w tym tomie, oraz zadziorna Monika Chuda. To postać z charakterem, która swoją mocną osobowością skupia uwagę w każdym momencie, w którym się pojawia”.

Wyszukaj w blogu: