W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home »
Albina, Wandy, Zenona , 23 czerwca 2018

Moralność pana Pięty

2018-06-08 16:53:23, Autor: Alfred Siatecki | Kategorie: Miasto,

Nie jestem lewicowy. Nie jestem prawicowy. Nie stoję okrakiem ani pośrodku. I nie na boku. Staram się być tam, gdzie uważam, że powinien być. A najważniejsze jest to, że wszędzie chcę być tylko sobą. Idee i obiecanki mnie najmniej interesują, szczególnie że ci, którzy je głoszą najczęściej nie wiedzą, o czym mówią i nie postępują według owych zasad. Tyle że być sobą nie jest łatwo, ponieważ, aby naprawdę być sobą, trzeba z czegoś zrezygnować. Żyję w czasach, kiedy nie diabeł, a telewizja kusi, markety kuszą, telemarketerki kuszą itd. Świat wokół mnie to świat kusicielski.

Swoją wiedzę o świecie dalszym czerpię z mass mediów, głównie z TVN. Co się tyczy wiadomości sportowych to trochę z Polsatu, trochę z TVP i ciut z Eurosportu. W sporcie na mojej liście TVN jest na samiuteńkim końcu. Proszę nie sądzić, że wszystko, co powie prezenter TVN przyjmuję bez zastrzeżeń. Że biję brawo. Że się zgadzam. Wobec treści głoszonych przez prezenterów TVN jestem krytyczny. Czuję, że naciągają, aby ich było na wierzchu. Nie jestem krytyczny wobec TVP, ponieważ od dwóch lat nie oglądam „Wiadomości” podawanych przez tę, z nazwy publiczną, telewizję. Ale systematycznie miesiąc w miesiąc przelewam 22,70 na konto poczty w Bydgoszczy, co traktuję jako taki sam obowiązek, jak płacenie wszelkich podatków.

I jeszcze jedno: w 2015 r. w trakcie wyborów posłów i senatorów nie głosowałem na kandydatów PiS, co nie znaczy, że mój głos znalazł się wśród straconych. Ten, przy którego nazwisku postawiłem iks, został posłem. Wtedy wydawało mi się, że to, co obiecał, ma sens i że będzie dobrze mnie reprezentował w sejmie. Jest tam, ale o tym co zrobił, co robi i co będzie robił, właściwie to nic nie wiem. Czyli jakby go nie było. Jakby mój głos przed trzema lata został stracony. Zresztą i jego ugrupowanie polityczne istnieje jakby go już nie było.

A teraz do sprawie podanej w tytule. Jak napisałem, swoją wiedzę o tym, co się dzieje w dalszym świecie, czerpię z mass mediów, głównie telewizji. Zanim jednak czegoś dowiem się z telewizji, zaglądam na strony internetowe. Stamtąd się dowiedziałem, co poseł Pięta obiecał Izabeli Pęk i czego nie dotrzymał. Notabene kilka lat temu inny wybraniec narodu do budowli na Wiejskiej, rodzinnie związany z Gorzowem, także uległ pewnej Izabeli. Wychodzi na to, że kobiety o tym imieniu działają na polityków prawicowych jak magnes (, a oni wychodzą na tym jak Zabłocki na mydle). Nie czepiałbym się pana Pięty, gdyby na pytania dziennikarzy telewizyjnych odpowiadał tak, jak odpowiada choćby poseł Marek Ast nawet wtedy, kiedy wie, że się ośmiesza. Gdyby pan Pięta nie nadymał się, nie węszył podstępu, nie pouczał, nie był nadęty, gburowaty, szorstki, przykry. Krótko mówiąc, gdyby był jak człowiek, który jest w sejmie nie tylko z własnej woli, lecz i z woli wyborców. Gdyby nie był jak postać z „Moralności pani Dulskiej”. A przy okazji to się zastanawiam, dlaczego mam podobne zdanie o większości posłów PiS. Dlaczego nie odpowiadają na najprostsze pytania, tylko atakują. Rozumiałem ich, wybaczałem im, kiedy tak się zachowywali jako opozycja. Mając pełnię władzy i nadpremiera, nie powinni się bać. Chyba że zdają sobie sprawę z tego, czego im tacy jak ja życzą.

Wyszukaj w blogu: