W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home »
Franciszka, Lamberty, Narcyza , 17 września 2019

Fotka kciuka zamiast podobizny kandydata

2018-07-15 12:11:52, Autor: Alfred Siatecki | Kategorie: Miasto,

Nie jestem za tym, aby kandydaci na radnych i posłów, wójtów/burmistrzów/prezydentów musieli pokazywać wyborcom zaświadczenie od lekarza, że są zdrowi, a przede wszystkim od psychiatry. Zaświadczenie może wypisać znajomy, skrępowany lub inaczej do tego przymuszony lekarz. Można je kupić na bazarze lub podrobić. Albo uzyskać za pomocą jeszcze innej kombinacji, której nawet agenci ABW nie wykryją w trakcie kadencji. Przecież kandydaci mają doradców, a ci noszą głowy na karku nie od parady, to i wiedzą, że za dobrze wykombinowaną, przy tym skuteczną podpowiedź można dostać stanowisko w spółce Skarbu Państwa czy gminnej firmie. Jestem za tym, aby zamiast zaświadczenia o poczytalności każdy kandydat upublicznił kciuk swojej lewej lub prawej ręki. Nie tylko zamiast zaświadczenia. Także zamiast zdjęcia na ulotce i litanii obiecanek.

Według tips-and-tricks.co palce dłoni są kopalnią wiedzy o człowieku. Jako autor powieści z wątkiem kryminalnym wiedziałem, że po liniach papilarnych można dojść do sprawcy. Dotąd nie wiedziałem, że wystarczy spojrzeć na kształt kciuka, aby się dowiedzieć, jakie choroby dopadły jego właściciela i na co zachoruje. Czy jest nerwowy, czy kłamie, czy jest gotów zdjąć koszulę z własnego grzbietu i oddać ją potrzebującemu, czy dla pieniędzy zabije własną matkę, czy to, co mówi do mikrofonu, co pokazują w telewizji, jest szczere itd.

Wyborcy nie powinni wybierać spośród tych kandydatów, którzy mają kciuki sztywne, tzn. proste jak trzonek wideł. Człowiek ze sztywnym kciukiem jest poważny i ma „skłonności do czarnowidztwa, zrzędzenia i irytacji”. Wypisz, wymaluj przeważająca część posłów, senatorów i sekretarzy stanu obecnego rządu łącznie z pierwszym ministrem. Ich nie interesuje dobro większości. Prawo, przepisy, zasady, umowy zawarte przez ich poprzedników. Liczy się to, że tak postanowili. Jeżeli nawet tego nie obiecali, to wmówią swoim wyborcom, że obiecali lub mieli obiecać, ale zapomnieli obiecać. Są to osoby dominujące i przy tym „bardzo uparte”. Tips-and-tricks.co podaje, że osobom ze sztywnym kciukiem jest trudno zaakceptować zmiany. Akurat ta część w mniejszym stopniu dotyczy rządzących, a w większości posłów i senatorów opozycji. Zdaniem autorów opinii są „to urodzeni pesymiści”, którzy często widzą świat tylko w czarnych barwach. Oczywiście mowa o tych z opozycji. Zgadzam się ze stwierdzeniem, że dla osób z kciukiem sztywnym „bardzo ważna jest rodzina, przyjaciele”. Potwierdzenia tego daleko nie trzeba szukać, szczególnie gdy się weźmie pod uwagę spółki Skarbu Państwa, których prezesami są wierni towarzysze partyjni. I jeszcze jedno: ci ze sztywnym kciukiem przywiązują dużą wagę do „swojego zdrowia”. Jeżeli nie liczyć prezesa partii rządzącej to o zdrowiu jej funkcyjnych członków niewiele wiem. Na podstawie obserwacji poczynionych w przychodniach lekarskich wyciągnąłem wniosek, że mimo iż takie osoby twierdzą, że dbają o nasze zdrowie, to od lat niewiele się zmienia. Były i są protesty czy strajki pielęgniarek, ratowników, rezydentów, lekarzy rodzinnych.

Obejrzałem oba swoje kciuki. Są krzywe, to znaczy zagięte. Takie kciuki, według tips-and-tricks.co, mają osoby, które „łatwo i szybko dostosowują się do zachodzących zmian”. Z tym się nie zgadzam, jeżeli chodzi o zmiany, jakie zaszły w ostatnich latach w moim kraju. Nie mam na myśli wszystkich zmian. Na przykład podoba mi się to, co robi prezydent mojego miasta, tzn. Zielonej Góry. Gdybym mieszkał w Gorzowie, pewnie powiedziałbym, że nie podoba mi się rządzenie prezydenta kadencji 2014-2018. Co do drugiej części tego stwierdzenia, to zgadzam się z kwestią, która dotyczy moich najbliższych i że takie nastawienie i zachowanie „pomaga mi osiągać zamierzone cele i przetrwać trudny czas”.

Wyszukaj w blogu: