W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home »
Arkadii, Krystyna, Stanisławy , 13 listopada 2018

Ameryka była nad Wartą

2018-08-28 16:49:38, Autor: Alfred Siatecki | Kategorie: Miasto,

Król Prus Fryderyk II, nie na wyrost nazwany Wielkim, powtórzył metodę zastosowaną przez krzyżaków, gdy ci budowali państwo zakonne przy granicy z Borussią, którą zresztą wchłonęli. Prusy Fryderyka Wielkiego były tym samym państwem, które założyli krzyżacy, tyle że znacznie większym i świeckim. Połączone unią personalną z Brandenburgią, robiły wszystko, aby panować na ziemi pomorskiej. Udało się to Fryderykowi II, twórcy militarnej potęgi Prus. Biografowie króla podkreślają, że zamiast urządzać bale w pałacu Sanssouci, organizował dyskusje z udziałem filozofów, pisarzy, malarzy, teologów. Zbudował państwo biurokratyczne, ale jako władca absolutny miał na celu dobro poddanych. Jego dążeniem było poszerzanie granic królestwa poprzez podboje i wojny. W 1740 r. zajął Śląsk Habsburgów i mimo że później wojska Hohenzollerna dostały wielkie lanie pod Sarbinowem, Kijami i Kunowicami, z przegranej wojny wyszedł zwycięsko.

W 1772 r. Prusy zajęły Warmię i Pomorze Wiślane, a więc te terytoria, które przybliżyły dawne Prusy Zakonne do Brandenburgii. Wtedy, aby usprawnić żeglugę z Wisły do Odry, król zdecydował o budowie Kanału Bydgoskiego. Pomysł ten podpowiedział monarsze rezydujący w ówczesnym Drezdenku tajny radca finansowy poczdamskiego dworu Franz Balthazar Schönberg von Brenckenhoff.

Po zbudowaniu kanału Prusacy zaczęli prostować koryto Warty i skracać rzekę. Do czasów frydrycjańskich Warta była kręta, z wieloma odnogami. Gdy padały deszcze, wody się rozlewały szeroko, tworząc deltę od Skwierzyny po Kostrzyn, wywołując powodzie. Na tym odcinku spadek rzeki wynosi aż trzynaście metrów. Jeśli lustro wody w Odrze było wyżej, zdarzały się cofki do Warty. Wtedy dochodziło do zalania warciańskiej doliny i powodzi.

Na królewskie zamówienie Izaak Jacob von Petri przygotował projekt wyprostowania koryta Warty i obudowania go wałami po obu stronach. Aby odwodnić dolinę, przez co doprowadzić ją do rolniczego wykorzystania, Petri przewidział budowę kanałów i rowów oraz systemu śluz, przepustów, przepompowni.

Na osuszanych mokradłach wzdłuż placów budowy powstawały osady dla robotników sprowadzonych z głębi Niemiec i Czech. Były tam nie tylko domy, lecz i piekarnie, browary, lazarety, rozwijał się chów zwierząt rzeźnych. Gdy skończono budowę, pozostali ludzie, którzy, aby przeżyć, zajęli się zagospodarowywaniem osuszonych terenów. To podpowiedziało królowi osiedlanie kolonistów z krain, gdzie było przeludnienie i brakowało ziemi.

Pierwszymi kolonistami byli Olendrzy, czyli osadnicy z Fryzji i Niderlandów. Poza tym że reprezentowali wysoką kulturę rolną, przenieśli umiejętność melioracji i gospodarowania na terenach zalewowych. Mieli jeszcze jedną cechę, może ważniejszą niż poprzednie, stanowili zbiorowość wspierającą się i solidarnie odpowiadającą za powierzony majątek. Opodal dzisiejszego Zwierzyna założyli Gottschimernbruch, czyli Gościmiec. W pobliżu Murzynowa powstała wieś Morrnsche. Chwałowice, leżące w gminie Bogdaniec, miały nazwę Landsberger Holländer. W Jeninie był folwark Genninscher Holländer, w Pyrzanach – Pyrehner Holländer.

W czasie prac nad nadwarciańskimi bagnami pojawili się tzw. antrepryzerzy. Byli to przedsiębiorcy, którzy z właścicielami gruntów podpisywali umowy na ich osuszenie i zagospodarowanie. Antrepryzer na własny koszt stawiał domy, sprowadzał osadników i przy ich pomocy karczował mokradła, kopał rowy i robił to, co prowadziło do osuszenia gruntów. Jedni osadnicy jako robotnicy najemni na czas zatrudnienia dostawali mieszkania w domach bliźniaczych, przy których mieli po odrobinie ziemi na wykarmienie krowy, drobiu i uprawę warzyw. Drudzy sami musieli kupić drewno, zbudować domy i zagospodarować mokradła, a antrepryzer nie miał prawa im tego odebrać.

Gdy F. Brenckenhoff rozpoczynał budowę Kanału Bydgoskiego, utworzył w Drezdenku kasę do spraw melioracji. Główne źródło finansowania stanowiły dotacje królewskie. Były to pieniądze przeznaczone na wykopanie kanałów i usypanie wałów wzdłuż Warty, wyprostowanie koryta rzeki i zmeliorowanie doliny od Skwierzyny do Kostrzyna, naprawy uszkodzeń i kolonizację.

Do ucywilizowania Nadwarcia generałowie przekonali króla. Dowodzili, że jedyną drogą do zwiększenia znaczenia państwa, jest utworzenie jeszcze jednego pułku konnego w Nowej Marchii. Aby pułk powstał, były potrzebne konie, te mogli wyhodować i wykarmić koloniści na łęgach nadwarciańskich. Czego jak czego, ale pastwisk, łąk i siana tu nie brakowało. Przekonali króla, że w tanie siano z tych terenów będą mogły się zaopatrywać i pozostałe pułki pruskie.

Gdy pod koniec XVIII wieku dotarło do Fryderyka II, że wielu kolonistów wybiera się do Ameryki za chlebem, monarcha powiedział: „Nową Amerykę i wolność dam im nad Wartą”. Nakazał więc poszerzenie robót w delcie rzeki i zwiększenie kolonizacji. Wtedy zaczęły powstawać osady mające amerykańskie nazwy.

Do naszych czasów przetrwała tylko jedna nazwa w pierwotnym brzmieniu: Malta w gminie Krzeszyce. Jeszcze w 1945 r. przyjezdny, który postanowił zobaczyć, jak wygląda ziemia między Skwierzyną a Kostrzynem, mógł sądzić, że trafił do Ameryki. Quebeckiem był Boguradz. Saratoga to Zaszczytowo. Tam, gdzie są Marianki, przykucnął Maryland. Dzisiejsze Czubkowo było Savannah, Budzigniew – Hampshire, Ledargowo – Yorkstown, Przemysław – Louisa. Te kilka domów w Żabczynie koło Kostrzyna to dawna New Amerika, po Sążnicy, czyli New Yorku i Sadowicach, które zwały się Floridą, pozostały ruiny w zaroślach. Koszęcin w gminie Deszczno był Philadelphią, Polne w gminie Słońsk – Pensylwanien, a przysiółek Kuczyno – Anapolis.

Wyszukaj w blogu: