W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home »
Anity, Elizy, Mirona , 17 sierpnia 2019

Bardzo trudny rok. Skorzystamy?

2018-09-24 22:46:20, Autor: Leszek Sokołowski | Kategorie: Miasto,

Przyszły rok będzie trudny także dla gorzowskiej szkoły średniej. Od września powędruje młodzież dwóch roczników. Absolwenci gimnazjów i szkół podstawowych spotkają się w 4-letnim liceum i 5-letnim technikum (po raz pierwszy) i szkole branżowej (działa już od tego roku). Dziś już wiemy, że będzie kłopot z miejscami w murach obecnych szkół, a więc należy przedsięwziąć kroki, aby bez kolizji i nadmiernego stresu uczniów i rodziców przeprowadzić tę operację minimalizując jej skutki. Fiasko projektu o nazwie CEZiB (najwięksi optymiści z niedowierzaniem kiwali głowami gdy zapewniano o otwarciu w 2019 r.)  spowodowało, że Wydział Edukacji ma teraz twardy orzech do zgryzienia. Do tego dochodzi migracja młodzieży spoza miasta, gdzie już od kilku lat zwiększa się ilość uczniów zamiejscowych w szkołach średnich Gorzowa. Wynika to z atrakcyjności kierunków kształcenia oraz poziomu, który nierzadko stanowi istotny argument przy wyborze dalszego kształcenia.

Gorzów od lat nie zmienia systemu wg którego przyjęcia do szkół eliminują uczniów zdolnych niespełniających kryteriów systemu punktowego. W przyszłym roku dodatkowo zmuszeni jesteśmy zwiększyć ilość oddziałów szkolnych co wymuszone jest reformą obecnego rządu. Zasadnicze pytanie brzmi gdzie zwiększać i jak to wpłynie na poziom edukacji.

Przydział dodatkowych klas dla liceów spowoduje nadpodaż absolwentów wykształconych ogólnie za 4 lata, ale nieposiadających umiejętności pozwalających na pracę, a przede wszystkim determinujących dalszą naukę na studiach. Nie jesteśmy atrakcyjnym ośrodkiem akademickim dla większości młodych ludzi stąd większość z nich opuści nasze miasto  - wielu z nich na zawsze.

Dodatkowe klasy w technikach czy branżówkach to byłoby najrozsądniejsze rozwiązanie dla miasta – dla młodzieży paradoksalnie także. Miasto zyska za 5 lat znacznie większą ilość młodych dorosłych, którzy będą gotowi pracować w wyuczonym zawodzie na przykład w naszym mieście. Dla wychodzących ze szkół dwudziestolatków w 2024 roku to także może być korzyść choć dziś wielu z nich tego nie dostrzega. Miasto jeśli będzie realizowało skutecznie i z determinacją wizję swojego rozwoju przygotowaną przez zespół ekspertów KWW Kocham Gorzów powinno poradzić sobie z absorpcją takich absolwentów. To wymaga głębokich zmian i odważnych decyzji m.in. przewartościowania celów i „wymyślenia się” na nowo. To niezbędne.

Co jednak z tymi, którzy szukając realizacji siebie przychodzą z zewnątrz? O nich należy zadbać szczególnie organizując internaty (od 2019 r. co najmniej jeden nowy na minimum 200 łóżek), bo to potencjalnie nowi mieszkańcy.

Reasumując zwiększenie ilości miejsc w liceach o najwyżej jeden oddział przy utrzymaniu kryterium punktowego, aby nie obniżać poziomu nauczania. Zwiększenie ilości oddziałów w technikach, ale jedynie tych, które mogą kształcić w takich zawodach, które wymuszą otwarcie kierunków studiów technicznych m.in. informatyka, matematyka, ekonomia, zootechnika, biologia, chemia, etc. Szkoły branżowe należy wzmocnić poprzez zwiększenie nakładów na zajęcia praktyczne u pracodawców – nawet zagranicznych. W ten sposób zapewniając możliwość ciągłego dopływu nowych pracowników w przyszłości także w oddziałach tych firm w Gorzowie.

Przyszły rok to będzie przełom dla szkolnictwa. Spóźniamy się jako miasto z inwestycjami infrastrukturalnymi, więc nie możemy nie zdążyć także na ten pociąg, bo on jest ostatnim. Jeśli prześpimy możliwość przyśpieszenia rozwoju Gorzowa w przyszłym roku, to już możemy nie obudzić się nigdy.

Wyszukaj w blogu: