W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home »
Dalidy, Juliusza, Łucji , 13 grudnia 2018

MAJ-owa konferencja

2018-10-09 23:37:46, Autor: Bogusław Dziekański | Kategorie: Miasto, Kultura,

Na początek trochę historii, ważnej z uwagi na to, co obecnie dzieje się za przyczyną Małej Akademii Jazzu.

Chciała w roku 2012 ówczesna władza i decydenci od kultury polepszyć byt Jazz Clubu Pod Filarami i przyłączyć tę instytucję do CEA Filharmonia Gorzowska. Za okazaną troską wzmocnienia klubu, jak się niebawem okazało, nie stała szczera chęć wzmocnienia jego działalności, ale deprecjacja jego osiągnięć, a w tym Małej Akademii Jazzu, lansując też, że to przestarzała forma edukacji. Zamknięcie klubu jazzowego w sztywne ramy działalności i programu instytucji artystycznej, jaką jest gorzowska Filharmonia, byłoby zamknięciem drogi do samodzielności, realizacji koncertów i imprez, które często realizuje się z tygodnia na tydzień, bo na przykład – komuś wypadł koncert w trasie, jedzie za granicę i zagra za wpływy z biletów, itp. Rynek jazzowy ma swoją specyfikę i nijak się ma do tzw. rynku muzyki klasycznej. To były działania doprowadzające w konsekwencji do likwidacji klubu, bo przecież jak tak małe Filary mogą być tak wielkie przy tak ogromnej Filharmonii. To musiało przeszkadzać.

Tak, likwidację. Pamiętam telefon, jaki rano otrzymałem w dniu ogłoszenia mediom rewolucji w gorzowskiej kulturze (połączenia instytucji kultury) od ówczesnej dyrektorki wydziału kultury, która poinformowała mnie, że tego dnia odbędzie się konferencja prasowa, na której zostanie przedstawiona koncepcja połączenia instytucji kultury, w tym Jazz Clubu Pod Filarami z CEA Filharmonia Gorzowska. A dzwoni dlatego, żebym nie dowiedział się tego z mediów. W ferworze zaskoczenia i wypowiedzianych przeze mnie słów, które wtedy padły, powiedziałem, że w konsekwencji doprowadzi to do likwidacji klubu. Usłyszałem odpowiedź, „ale wie pan, tam są cztery inne sale”. Tam, to znaczy w Filharmonii. Tego dnia byłem z MAJ w Kostrzynie, jak zjechałem do Gorzowa, to przed klubem stały już media. I jeszcze jedno wspomnienie z tamtego okresu. Wieczorem dostaję telefon od jednego z radnych po spotkaniu Komisji Kultury i Sportu z urzędnikami od kultury z zapytaniem „Czyż tyś zgłupiał, zgodziłeś się na połączenie klubu z filharmonią” (to ,,zgłupiał” zabrzmiało bardziej dosadnie). Oczywiście, na nic się nie zgadzałem. Nikt ze mną nie rozmawiał na ten temat, nie konsultował tego pomysłu. Dziwna gra toczyła się wtedy wokół klubu. Architektów tej gry znam, wspominek mam więcej, ale to może innym razem.

W słynnej opracowanej w roku 2012 strategii kultury dla miasta Gorzowa do roku 2020 nie ma ani słowa na temat jazzu i Małej Akademii Jazzu, o Jazz Clubie już nie wspomnę. Według niej jedną słuszną instytucją w Gorzowie miała być Filharmonia. Pamiętam, że kiedy pojawiły się w klubie dwie osoby z poznańskiego ośrodka naukowego, które na zlecenie miasta przygotowywały strategię i usłyszały ode mnie o działalności klubu, a zwłaszcza Małej Akademii Jazzu, to zaproponowały, że przeprowadzą ze mną indywidualny wywiad badawczy pod kątem przygotowywanej strategii. Do wywiadu nie doszło, choć w klubie odbywały się panele dyskusyjne z różnymi środowiskami. W listopadzie 2013 roku na konferencji „Praktyki i metody edukacji kulturalnej” w Poznaniu, na której opowiadałem o moich doświadczeniach z obszaru MAJ, osoba, która przygotowywała strategię dla miasta, podeszła do mnie i zapytała „Czy dali tobie spokój?”.

Marnie potoczyłyby się losy klubu i MAJ, gdyby nie radny Jan Kaczanowski, który wystąpił z inicjatywą uchwałodawczą w lutym 2013 roku, aby Rada Miasta Gorzowa Wlkp. nie zgodziła się na połączenie Jazz Clubu Pod Filarami z CEA Filharmonia Gorzowska. Radni przyjęli tę uchwałę przez aklamację.

A potem jesienią 2014 przyszły kolejne wybory do władz miasta. Przyszli nowi ludzie, na czele z nowym prezydentem panem Jackiem Wójcickim, nastał spokój wokół działalności klubu i mojej osoby. Gdyby ostała się tamta władza, to dzisiaj Mała Akademia Jazzu byłaby wspomnieniem. Ale historia potoczyła się inaczej.

W rok 2015 ruszyły badania nad dorobkiem naszej gorzowskiej MAJ i jej roli w edukacji popkulturowej młodych pokoleń. Czekamy na książki, które są owocem tych badań, ale wydarzyła się rzecz wyjątkowa. Planowana w Lublinie na UMCS konferencja naukowa w dniach 26-27 października br. „Codzienność i powszechność muzyki a praktyki popkulturowej edukacji” przygotowana pod względem merytorycznym i organizacyjnym przez prof. dr. hab. Wojciecha Bursztę z Uniwersytetu SWPS w Warszawie i dr. Andrzeja Białkowskiego z UMSC w Lublinie (są autorami pierwszej przygotowywanej książki o MAJ), z przyczyn niezależnych od nich, została przeniesiona do Gorzowa. Aby takie wydarzenie miało swoją rangę naukową, powinno być oparte o lokalną uczelnię. Taką mamy. I tu kieruję gorące podziękowania do pani prof. dr hab. Elżbiety Skorupskiej-Raczyńskiej, rektor Akademii im. Jakuba z Paradyża, która na pisemną prośbę lubelskiego UMCS, aby zrealizować konferencję w gorzowskiej uczelni, błyskawicznie wydała zgodę na jej organizację. 

Ucieszyło mnie niezmiernie, że prelegenci, którzy wystąpią na konferencji, zaakceptowali zmianę miejsca i uznali to za bardzo dobry pomysł, gdyż część wystąpień zgłoszonych na konferencję związana jest z doświadczeniami gorzowskiej Małej Akademii Jazzu.

Czy otwieramy nowy rozdział w animacji muzycznej? To być może pokaże konferencja, ale wiem, że gorzowski model Małej Akademii Jazzu za sprawą Andrzeja Białkowskiego, który odkrył ją w 2011 roku i wyjął z lokalnych opłotków, następnie konsekwentnie wprowadzał na teren środowisk animacyjnych i naukowych, a w 2013 roku zaprowadził do Pałacu Prezydenckiego na debatę ekspercką na temat edukacji muzycznej, dzisiaj stał się przyczynkiem do konferencji naukowej. Jedno jest pewne gorzowska MAJ opuściła lokalne opłotki.

Niebawem zaprezentuję Państwu program konferencji, na którą już dziś zapraszam.

Wyszukaj w blogu: