W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home »
Biny, Damazego, Waldemara , 11 grudnia 2018

Czepiam się?

2018-12-02 12:03:45, Autor: Alfred Siatecki | Kategorie: Miasto,

Mój ojciec urodził się za Bugiem w województwie łuckim czyli na Wołyniu. Obecnie Wołyń jest na Ukrainie, ale wtedy, kiedy przyszedł na świat mój ojciec, był w granicach Rzeczypospolitej. W książeczkowym dowodzie osobistym, kiedy Ukraina była w Związku Radzieckim, urzędnik milicyjnej komendy miasta i powiatu w Gorzowie napisał czarnym atramentem, że ojciec urodził się w ZSRR. Ojciec mógł jedynie złościć się z tego powodu. Teraz w plastikowym dowodzie tożsamości jest tylko miejsce na wpisanie miejsca urodzenia. Gdyby więc ojciec jeszcze żył, pewnie nie miałby uwag do milicyjnego urzędnika.

Ostatnie wybory samorządowe sprawiły, że wielu kandydatów opublikowało swoje życiorysy, niekiedy nieco inne niż przed poprzednimi wyborami.

Gorzowianin, rocznik 1955, członek zarządu województwa lubuskiego, na swojej stronie w Facebooku podaje, że skończył studia na Uniwersytecie Zielonogórskim. Uniwersytet powstał w 2001 r., 20 lat po tym, jak ów samorządowiec studiował. Wtedy, kiedy on był studentem, w Zielonej Górze istniała Wyższa Szkoła Inżynierska (od 1996 r. Politechnika Zielonogórska) i Wyższa Szkoła Pedagogiczna. Samorządowiec mógł studiować w jednej lub w drugiej uczelni, ale na pewno nie na UZ, którego w tamtym czasie nie było. Dlaczego kłamie?

Senator z więcej niż siedemdziesiątką na karku, także obywatel ziemi gorzowskiej, obwieścił, że studiował na Uniwersytecie Świętokrzyskim im. Jana Kochanowskiego w Kielcach. Niemożliwe. Po pierwsze, w Kielcach nigdy nie było i nie ma Uniwersytetu Świętokrzyskiego. Była Kielecko-Radomska Wyższa Szkoła Inżynierska, jest Politechnika Świętokrzyska. Po drugie, w Kielcach istniała Wyższa Szkoła Pedagogiczna założona jako Wyższa Szkoła Nauczycielska, w 2000 r. przekształcona w Akademię Świętokrzyską. Osiem lat później uczelnia została podniesiona do rangi Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego. Od 2011 r. jest to Uniwersytet Jana Kazimierza (ale nie Świętokrzyski). Kiedy więc senator studiował w Kielcach na owym uniwersytecie?

Takich, którzy zmieniali swoje życiorysy, szczególnie polityczne jest więcej. Dlaczego to zrobili? Wstydzą się? A może dlatego, że ukończenie uniwersytetu niż szkoły pedagogicznej ładniej brzmi. Chociaż nie zawsze. Z połączenia Politechniki Szczecińskiej i Akademii Rolniczej w 2009 r. powstał Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny w Szczecinie. Przeglądając życiorysy absolwentów PS i AR, które połączyły się w ZUT, nie spotkałem nikogo, kto by podał, że jest absolwentem tego nowego tworu.

Osoby zaufania publicznego nie powinny kłamać. Wiem, rozumiem, że to marzenie teoretyka. I że żyję w czasie, kiedy opluwanie bywa nazywane deszczem. Szczególnie, że dzieje się to przy pomocy najbardziej popularnego środka masowego przekazu, jakim jest telewizja.

Wyszukaj w blogu: