W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home »
Mascelego, Walerii, Włodzimierza , 16 stycznia 2019

Dwie Polski

2019-01-01 14:12:15, Autor: Jerzy Kułaczkowski | Kategorie: Miasto,

Przewinęła się kolejna kartka w kalendarzu, co tym razem oznacza, iż rozpoczyna się kolejny rok. Wchodzimy do niego z nadziejami, ale i z obawami. Biorąc pod uwagę stan umysłu Polaków, atmosferę panującą w naszym kraju  to chyba te obawy są  większe niż nadzieje i co gorsze, są one mocno uzasadnione.

Rozpoczynamy rok 2019 jako mocno nadwątlona wspólnota narodowa, osłabioną już nie tylko podziałami wynikającymi z różnicy poglądów politycznych, ale przede wszystkim o kompletnie różnymi systemami wartości, sposobami myślenia o świecie i ludziach. Temperatura sporu politycznego ciągle rośnie, już dawno przestaliśmy ze sobą rozmawiać, teraz dyskurs prowadzony jest na poziomie nieustannej awantury, która już za chwilę może przejść w stan konfrontacji fizycznej grożącej nieobliczalnymi konsekwencjami. Może to dziwić w kraju, który ma za sobą traumę stanu wojennego z jego licznymi ofiarami, dewastacją moralną społeczeństwa i ruiną gospodarczą. Czy to nas niczego nie nauczyło? Czy brak instynktu samozachowawczego nie doprowadzi  nas do sytuacji znanych z najczarniejszych kart historii naszego narodu?

Dziś Polska przypomina kraj zamieszkały przez dwa wrogie sobie plemiona, które  choć zmuszone do wspólnej egzystencji nie tworzą prawdziwej wspólnoty celów i wartości, co w sposób oczywisty musi prędzej czy później doprowadzić do katastrofy. Mamy do czynienia z dwoma jakby równoległymi światami, co bardzo łatwo zobaczyć oglądając wiadomości w TVP i TVN. Łatwo się w tych bytach pogubić i zatracić.

W roku 2019 będą miały miejsce ważne wydarzenia polityczne i społeczne. Wybory europejskie i parlamentarne na pewno podniosą ciśnienie, konkurenci polityczni nie będą ustawać w poszukiwaniach afer kompromitujących rywali, szkoły dotknie armagedon równoczesnego wejścia do liceów dwóch roczników, jednym słowem będzie się działo. Co jeszcze może spotkać naszą ojczyznę, aż strach pomyśleć.

Czy aby nie ma racji jeden z moich przyjaciół, którego pomysł na lepszą przyszłość Polski polega na tym, by podzielić ją na linii Wisły, lewą stronę przyłączyć do Brandenburgii, przewidywalnej, racjonalnej i demokratycznej, a prawa niech kontynuuje swój marsz do państwa  konserwatywnego,  bogoojczyźnianego, niedemokratycznego.

Czasem dziwię się sam sobie jak to się dzieje, że właściwie wśród moich licznych bliższych i dalszych znajomych nie ujawnił się nikt kto jest zwolennikiem obecnej władzy. Sprawia to, że świat „dobrej zmiany” jest dla mnie kompletnie obcy, moje poglądy o tych ludziach powstają wyłącznie na podstawie przekazów medialnych, co na pewno nie jest dobre i właściwe. Jestem przekonany, że nie inaczej jest po drugiej stronie, bo jak się powiedziało żyjemy razem, chociaż osobno.

Najwyższy już czas podjąć działania mające uratować naszą narodową wspólnotę. Mamy go coraz mniej, dlatego szukajmy tego co łączy, zasypujmy rowy, niszczmy przeszkody.

Nie jest to zadanie tylko na rok 2019,  ten proces musi potrwać, jako że sprawy zaszły już zbyt daleko, a różnice pomiędzy nami stały się zbyt głębokie i niemożliwe do szybkiego usunięcia.

Jeżeli tak się nie stanie to czarno widzę naszą wspólną przyszłość, a wojna polsko - polska stanie jeszcze bardziej bolesna.

Wyszukaj w blogu: