W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home »
Gerwazego, Protazego, Sylwii , 19 czerwca 2019

Krótka pamięć

2019-01-03 09:39:35, Autor: Jerzy Kułaczkowski | Kategorie: Miasto,

Piotr Steblin Kamiński, był przez spory szmat czasu poczytnym blogerem naszego portalu. Potem kiedy poszedł na „swoje” pozostał wiernym czytelnikiem Echa Gorzowa, o czym świadczyły częste  polemiki z zamieszczanymi w portalu tekstami, Jestem pewien, że taki wywiad, jaki przeprowadziła Renata Ochwat z byłym prezydentem Gorzowa Tadeuszem Jędrzejczakiem byłby dla niego prawdziwą gratką  i znakomitą okazją do „przejechania” się po byłym włodarzu miasta, wykazaniu wszystkich jego niekonsekwencji i osobliwie pojmowanej rzeczywistości. Dziś gdy Piotra już nie ma wśród nas spróbuję pójść jego śladem i tak jak on odnieść się do słów Tadeusza Jędrzejczaka, którego tak samo jak on darzę sporą sympatią i szacunkiem dla jego prezydenckich dokonań. Podobnie jak Piotr widzę jednak także słabości i błędy tego polityka, którego wydaje mi się dobrze poznałem podczas wieloletniej współpracy jako podwładny byłego prezydenta. Ciągle mam do niego żywy, emocjonalny stosunek, który zapewne nie pozwala mi na zachowanie pełnego obiektywizmu w ocenach jego działań. Dlatego starałem się jak najrzadziej pisać o Tadeuszu Jędrzejczaku wychodząc z założenia, że inni zrobią to lepiej i pewnie sprawiedliwiej.

Jednak tego co powiedział Renacie w ostatnim wywiadzie, który można znaleźć w rubryce Rozmowa tygodnia wstrząsnęło mną na tyle, że musiałem zareagować. Otóż Tadeusz Jędrzejczak zdaje się uważać, iż minęło już tyle czasu od dnia kiedy przestał pełnić funkcję prezydenta Gorzowa, że może sobie pozwolić na opowiadanie historii, które stoją w jawnej sprzeczności z faktami z nieodległej sprzeczności. Po przegranych wyborach prezydenckich w roku 2014 Tadeusz Jędrzejczak wykazał klasę; potrafił pogratulować swemu rywalowi zwycięstwa, przez czas jakiś powstrzymywał się od jakichkolwiek wypowiedzi na temat  programu i pomysłu na miasto Jacka Wójcickiego. Tyle tylko, że ta autocenzura szybko się skończyła, zapewne ze względu na wielki temperament i brak umiarkowania. Tadeusz Jędrzejczak zdaje się nie rozumieć, że jemu najbardziej nie przystoi wcielać się w rolę recenzenta i sędziego obecnego prezydenta, bo przecież obowiązuje zasada „o następcy albo dobrze, albo wcale”. Wiem z własnego doświadczenia, jakie to jest trudne, tyle tylko, że ja mam szczęście, bo w portalu jest Nadredaktor, który potrafi mitygować swych zbyt rozemocjonowanych felietonistów i uświadomić im czasem zdarzającą się niestosowność ich pisaniny. Tadeusz Jędrzejczak takiego hamulcowego nie ma i dlatego zbyt często opowiada różne delikatnie mówiąc banialuki i co gorsze liczy na krótką pamięć gorzowian. Podstawowy zarzut sformułowany przez niego w rzeczonym wywiadzie wobec obecnego włodarza Gorzowa to grzech zaniechania polegający na tym, iż według Tadeusza Jędrzejczaka miejska władza nie występuje do marszałka z formalnymi wnioskami o finansowe wsparcie gorzowskich inicjatyw i potrzeb.  Pamiętam jednak doskonale, że podobne wyjaśnienia z Urzędu Marszałkowskiego padały na zarzuty o niesprawiedliwy rozdział pieniędzy pomiędzy obie stolice naszego województwa w czasach gdy gorzowskim magistratem kierował nikt inny jak Tadeusz Jędrzejczak. Wtedy także marszałkowski urzędnicy tłumaczyli, iż wynika to z prostego faktu, że Gorzów nie pisze wniosków. Czyli mamy do czynienia z pewną gorzowską tradycją pretensji do losu o brak wygranej w Totolotka, kiedy się nie wypełniło kuponu. Ale to już trwa od prezydentury Tadeusza Jędrzejczaka, który zdaje się o tym nie wiedzieć. Podobnie rzecz się ma jeżeli chodzi o nierówne traktowanie Filharmonii Zielonogórskiej i Gorzowskiej. To, że FZ jest instytucją utrzymywaną przez marszałka, a FG pozostaje na miejskim garnuszku jest oczywistą „zasługą” Tadeusza Jędrzejczaka, który podejmując decyzję o budowie tej tak potrzebnej Gorzowowi placówki artystycznej nie potrafił zapewnić finansowania jej działalności środkami pochodzącymi ze środków pozamiejskich.

Tylko częściowym usprawiedliwieniem może być to, że gdyby takiej decyzji wówczas nie podjął Filharmonia Gorzowska zapewne do tej pory by nie powstała.  Ale Tadeusz Jędrzejczak beztrosko stwierdza, że „nie było nigdy takiej propozycji” (finansowania FG przez marszałka), czyli on nigdy takich działań nie podjął, przerzucając za to odpowiedzialność na swego następcę.

Mówi o „odrapanej sali” w MCK jakby nie zdając sobie sprawy z tego, że degrengolada Miejskiego Centrum Kultury to przecież nie jest wyłączny skutek ostatnich czterech lat prezydentury Jacka Wójcickiego, ale efekt wieloletniego procesu sięgającego daleko w czasy Tadeusza Jędrzejczaka.

Rozkopane ulice w mieście irytują mnie równie mocno jak jego, ale przecież to także skutek wieloletnich zaniedbań, za które odpowiada wielu poprzedników Jacka Wójcickiego, nie tylko Tadeusz Jędrzejczak.

Takich smaczków jest w tym artykule więcej, miejsca nie staje by je wszystkie opisać.

Wywiad, jaki Renata Ochwat przeprowadziła z Tadeuszem Jędrzejczakiem mógłby być ciekawym głosem w debacie o stanie miasta i jego przyszłości, gdyby tylko nie był przejawem swoistego schadenfreunde, czyli chcieliście to macie. Nie można odmówić byłemu prezydentowi znajomości problemów Gorzowa, kompetencji i pomysłowości w ich rozwiązywaniu. Jeżeli jednak za tym idzie totalna krytyka działań obecnej władzy to trudno uwierzyć w bezinteresowność i obiektywizm jego ocen i propozycji. Przecież Tadeuszowi Jędrzejczakowi oprócz bezdyskusyjnych sukcesów w trakcie wieloletniej prezydentury także zdarzały się niepowodzenia i składanie obietnic bez pokrycia.

Zdarzało mu się często działać pod wpływem emocji, decyzje podejmował kierując się nie zawsze racjonalnymi argumentami. Pozostało mu to do dziś, dlatego zalecam więcej umiarkowania i samokontroli.

 

 

Wyszukaj w blogu: