W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home »
Ady, Aleksandra, Dagmary , 12 grudnia 2019

Żukow oszukał Stalina

2019-01-29 10:11:19, Autor: Alfred Siatecki | Kategorie: Miasto,

W moim „Piątym kluczu do bramy” (Zielona Góra 2014) jest opowiadanie „Jak Hiroszima” o marszałku Georgiju Żukowie i walkach o ziemię gorzowską w 1945 r., a szczegółowiej o Kostrzyn.

Kostrzyn, położony w widłach Warty i Odry, zawsze odgrywał bardzo ważną rolę militarną. Schodziło się tu siedem linii kolejowych – powiedział Żukow. − Na wyspie przy ujściu Warty do Odry została zbudowana cytadela. Stały tam forty obronne. Wokół miasta także znajdowały się forty. W pobliżu było aż siedem mostów, przez które można było się dostać do centrum. Tak Niemcy, jak i my wiedzieliśmy, że ich zniszczenie oznacza odcięcie twierdzy od zaopatrzenia, a w dłuższym czasie kapitulację. Niemal wszystko w mieście było podporządkowane wojsku. Tamten Kostrzyn można śmiało nazwać najbardziej zmilitaryzowanym miastem w środkowej Europie. Żeby otworzyć drogę do Berlina, musieliśmy je zdobyć.

‒ Pod koniec stycznia 1945 roku wojska 1 Frontu dotarły w okolice Kostrzyna. Miały wziąć Odrę z marszu, ale się zatrzymały. Co stanęło na waszej drodze?

‒ Przedmieść bronił doborowy garnizon złożony z wojsk Wehrmachtu, SS i Volkssturmu, razem około 10 tysięcy żołnierzy. Całością dowodził generał Heinz Reinefarth, ten sam, który stłumił powstanie warszawskie i niemal doszczętnie spalił miasto. 30 stycznia rano nasz pierwszy batalion pancerny wdarł się do miasta, ale wieczorem musiał się wycofać. Mniej więcej w tym samym czasie batalion zmotoryzowany wyzwolił obóz koncentracyjny Alt Drewitz i od północy dostał się do miasta. Nasi rozbroili ponad tysiąc fryców. Jeńców zamknęli za drutami Drewitz, a lotnictwo niemieckie wzięło ich za naszych, zbombardowało ten teren, zabijając wszystkich.

‒ W tym czasie część oddziałów Armii Czerwonej dostała się na zachodni brzeg Odry. Czy wasi także zdobyli twierdzę w Kostrzynie?

‒ Jak powiedziałem, miasta broniły elitarne oddziały Wehrmachtu i SS. Oprócz Niemców w twierdzy był batalion węgierski oraz po dwa bataliony turkmeńskie i północnokaukaskie. Razem ponad osiem tysięcy nieźle uzbrojonych żołnierzy. Do tego trzeba dodać oddziały Volkssturmu i Hitlerjugend. Zza rzeki wspierały ich dywizje przerzucone z frontu zachodniego.

‒ Uderzenie 1 Frontu zostało zatrzymane w Kostrzynie. Ale skoro wojska 2 Frontu Białoruskiego i 1 Frontu Ukraińskiego przekroczyły Odrę, to dlaczego zatrzymały się i nie przedłużyły natarcia na Berlin? Przecież od stolicy Niemiec dzielił je zaledwie dzień marszu.

‒ Po zakończeniu wojny obwiniano nas, dowódców frontów radzieckich, o popełnienie błędu. A myśmy brali pod uwagę to, że armie niemieckie mogły nas zaatakować od północy. Trzeba więc było zabezpieczyć skrzydła, w przeciwnym razie mogło dojść do kompromitacji Armii Czerwonej. Zaopatrzenie naszych wojsk w materiały techniczne, paliwo, broń i amunicję był bardzo kiepskie. Każdego dnia zużywaliśmy 245 wagonów amunicji, potrzebowaliśmy co najmniej cztery tysiące ton paliwa. W dodatku Niemcom udało się utrzymać korytarz łączący Kostrzyn z Berlinem i tą drogą zaopatrywać swoje oddziały. I jeszcze jedno, czego nasi nie przewidzieli. Luty 1945 był ciepły, lód na Odrze cieniutki. To spowodowało, że nasze czołgi i samochody grzęzły na mokradłach odrzańskich, a żołnierze nie mogli przedostać się przez rzeczki, których tu było więcej niż na Polesiu.

‒ W tym samym czasie w Jałcie odbywała się konferencja z udziałem Stalina, prezydenta Stanów Zjednoczonych Roosevelta i premiera Wielkiej Brytanii Churchilla.

‒ Klęska Niemiec była przesądzona. Chodziło tylko o to, jak będzie wyglądał świat po zakończeniu wojny. Do Jałty Stalin przyjechał z gotowym planem: tam, gdzie stanie żołnierz radziecki, tam już jest Związek Radziecki. Pozostali przywódcy też mieli plany, z tym że Stalin górował nad swoimi gośćmi między innymi tym, że Armia Czerwona była na przedpolu stolicy Trzeciej Rzeszy. Prawdę mówiąc Stalin wyznaczył zdobycie Berlina na 14-15 lutego.

‒ A niemiecki Kostrzyn ciągle się bronił.

‒ Jołki pałki, podejmowaliśmy wiele prób zdobycia miasta. Dopiero 12 marca nasze wojsko dostało się do centrum Kostrzyna zwanego Nowym Miastem. Niemcy jeszcze bronili się w twierdzy, a ponieważ jej dowódca został wzięty do niewoli, podpisanie kapitulacji uważałem za formalność, o czym powiadomiłem Stalina.

‒ Następnego dnia w gazecie „Krasnaja Zwiezda” ukazał się rozkaz Stalina do pana jako dowódcy wojsk 1 Frontu Białoruskiego i generała Malinina, szefa sztabu Frontu. Zaczynał się od zdania: „Wojska 1 Frontu Białoruskiego po uporczywych walkach szturmem zdobyły miasto i twierdzę Kostrzyn, ważny węzeł kolejowy i silny punkt oporu Niemców nad Odrą, odsłaniając przedpole Berlina”.

‒ W swoim rozkazie Stalin wymienił dowódców oddziałów, które odznaczyły się w bitwie o Kostrzyn. Była w nim też mowa o tym, że „Moskwa w imieniu ojczyzny salutuje bohaterskie wojska 1 Frontu Białoruskiego, które zdobyły miasto i twierdzę Kostrzyn, dwudziestoma salwami artyleryjskimi z 224 dział”.

‒ Stalin nakazał przedstawić do odznaczenia orderami „formacje i jednostki, które najbardziej wyróżniły się w walkach o zdobycie miasta i twierdzy Kostrzyn”. A prawda była inna. Wasze wojska jeszcze nie zdobyły całego Kostrzyna.

‒ Ujawnienie prawdy groziło kompromitacją Armii Czerwonej. Przyznaję się, że wtedy stchórzyłem. Pierwszy raz. Nie zdecydowałem się, żeby sprostować wiadomość o zdobyciu Kostrzyna. Konsekwencje mogły się okazać dla mnie zgubne. Katastrofalne. Odwołanie ze stanowiska dowódcy byłoby karą najłagodniejszą. Pamiętałem o czystkach stalinowskich w Armii Czerwonej w 1937, kiedy zamordowano lub skazano na łagry 35 tysięcy oficerów. Mówi się, że to zrobił Stalin. On, ale rękami swoich przybocznych. Każdy dyktator ma hufce przybocznych. Póty oni czują się mocni, ważni, póki knują i kryją się za plecami dyktatora. Przyboczni są bezwzględni, bo wiedzą, że wszystko co złe, spadnie na dyktatora. Stalin był despotą, ale nie on osobiście przeprowadzał czystki. Robiła to tajna policja Jagody i Berii. A był jeszcze prokurator generalny Wyszynski, aparatczycy Jeżow, Poskriebyszew, Szkiriatow. Dostanie się w ich ręce oznaczało jedno: śmierć.

‒ Po 12 marca Niemcy nadal bronili się w kostrzyńskiej twierdzy. Na co czekał pan i pańscy sztabowcy?

‒‒ Z pomocą obrońcom twierdzy szły elitarne oddziały. Mimo że Hitler odwołał Himmlera, dowódcę Grupy Armii „Wisła”, mianując na jego miejsce generała Heinriciego, nie mieliśmy pomysłu na zdobycie Kostrzyna. Nie mogliśmy zrobić ostatniego kroku.

‒ Zmiana w kierownictwie armii niemieckiej chyba na niewiele się przydała.

‒ Nasze oddziały już za daleko zaszły. Ale bez odpowiedzi pozostawało pytanie: kiedy twierdza skapituluje. Przyznaję, że nakazałem oficerom prasowym, żeby w komunikatach wysyłanych do Moskwy unikali nazwy Kostrzyn. Podawali więc, że zacięte walki toczą się w rejonie Kostrzyna.

‒ I jeszcze długo się toczyły?

‒ 28 marca nasze lotnictwo przeprowadziło zmasowany atak na twierdzę. Następnego dnia nastąpił ponowny atak samolotów i artylerii z działami. 30 marca o 6.30 rozpoczął się ostatni szturm naszych oddziałów, miały ono jedno zadanie: całkowicie zlikwidować opór przeciwnika. Nasze samoloty wykonały ponad trzy tysiące lotów bojowych i zrzuciły na miasto blisko 900 tysięcy bomb.

‒ Kiedy twierdza została zdobyta?

‒ W komunikacie z frontu była mowa o 30 marca. „Wojska 1 Frontu Białoruskiego okrążyły, a następnie zlikwidowały na południowy zachód od Kostrzyna silny garnizon wojsk niemieckich, broniących rejonu między Wartą i Odrą”. Gdy dowódca 82 Dywizji zameldował o tym generałowi Czujkowowi, ten uznał, „że błąd został naprawiony”. Stalin nie poznał prawdy. Na wiadomość o poddaniu twierdzy w Kostrzynie, Hitler kazał aresztować jej dowódcę Reinefartha, postawić przed trybunałem wojennym i skazać go na śmierć. Wyroku nigdy nie wykonano.

Wyszukaj w blogu: