W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home »
Amandy, Jana, Juliana , 27 maja 2019

Tajemnica katedry - Ananké

2019-04-19 10:00:52, Autor: Christophe Jędrzejczak | Kategorie: Miasto,

Ogień Boży - tytuł mojego ostatniego bloga czyżby był proroczy? Gerardus Van der Leeuw wyjaśnia, że ogień wymazuje okres miniony i stwarza możliwość narodzenia się Nowego,  jest to więc rytuał przejścia[1]

To Nowe, to będzie odbudowa katedry katolickiej, w państwie gdzie jest faktyczny  rozdział państwa od kościołów. Ta odbudowa będzie kolejnym dowodem na geniusz umiejętności człowieka inspirowanego jedynie szukaniem doskonałości i  chęcią przekroczenia granic swoich umiejętności. Będzie okazją do zmierzenia się pokolenia  budowniczych XXI wieku, myślących racjonalnie i funkcjonalnie z tymi średniowiecznymi żyjącymi w oparach myśli scholastycznej.

Jestem pewny, że zwycięzcą  tego tytanicznego wyzwania jak zwykle będą anonimowi ludzie pracy, którzy swoimi talentami i wytrwałością udowodnią, że człowiek jest początkiem wszystkiego na tej ziemi i że to on  stworzył te wszystkie cuda kultury w których niektórzy widzą boską moc.

Rząd Republiki już kilka godzin po tragicznym wydarzeniu zwołał posiedzenie Rady Ministrów i przedstawił ambitny plan rekonstrukcji budowli na czele którego stanął pięciogwiazdkowy generał armii francuskiej. Jean-Louis Georgelin. Pan Generał, jako przedstawiciel  instytucji o najwyższym zaufaniu społecznym będzie strażnikiem procedur i  wydatków związanych z odbudową. Obywatele Republiki będą mogli spokojnie spać, każdy cent będzie rozliczony zgodnie z jego przeznaczeniem.

A więc to władza świecka, zgodnie z Konstytucją Republiki,  odbuduje  i przekaże dla potomności dzieło sakralne genialnych budowniczych którzy prawie 900 lat temu, korzystając z wiedzy i doświadczeń  wielu pokoleń architektów, matematyków, geometrów, rzemieślników, artystów, uczniów, czeladników, mistrzów budownictwa, którzy przyswajali wiedzę tak zachodnią jak i wschodnią, dali przykład wzajemnego przenikania się kultur świata orientalnego z myśleniem zachodnioeuropejskim. Przypomnieć należy, że  architektura katedr, tych romańskich i gotyckich jest kulminacją wiedzy technicznej i ezoterycznej kultur Bliskiego Wschodu i basenu morza Śródziemnego. Kultur  sięgających czasów skrzydlatej  bogini Ishtar, starożytnego Egiptu poprzez  starożytną Grecję  od której przejmą formę bazyliki. Od starożytnego Rzymu podkradną formę łuków tryumfalnych tworząc bramy  nad którymi nadbudują wieże.  Z tych wież  rozlegać się będą dźwięki dzwonów do odlania których użyto wiedzę starożytnych odlewników. Nawet w dekoracji rzeźbiarskiej mieszać się będą tematy chrześcijańskie z symbolami pogańskimi[2].  Przejęta też zostanie od cywilizacji wschodnich  kultura symboliki liczb, skrzętnie ukrywana w różnych elementach konstrukcjach architektonicznych i nie tylko.

Język liturgiczny  rozbrzmiewający przez wieki  we wnętrzach tych budowli był  też zapożyczony od rzymian, a wiec pogański. Nawet tak krótka prezentacja pokazuje, że nie byłoby katedr bez udziału wcześniejszych pogańskich cywilizacji. Podkreślanie więc przez niektórych komentatorów, tylko charakteru chrześcijańskiego tych budowli jest manipulacją. 

16 marca  1711 roku , a więc w okresie panowania Ludwika XIII , podczas prac  budowlanych mających zrealizować przyrzeczenie króla oddania hołdu kultowi Maryjnemu w fundamentach katedry Notre Dame, na miejscu gdzie znajduje się ołtarz, odkryto wyjątkowe dzieło rzeźbiarskie.  Pokryty płaskorzeźbami  pięciometrowy filar  wotywny z I wieku p.n.e. . Ten pochodzący z okresu panowania cesarz Tyberiusza artefakt posiada inskrypcję oddającą hołd cesarzowi Tyberiuszowi oraz bogowi Jupiterowi. Filar jest uważany za najstarszy zabytek Paryża.

Naukowcy twierdza, że  katedrę zbudowano na miejscu gdzie odbywały się spotkania rytualne druidów Galijskich.  Budowniczowie więc uszanowali pierwotny pogański charakter miejsca.  W ołtarzu katedry spotkały się więc trzy wierzenia. Rzymskie, galijskie i chrześcijańskie. Ten sposób myślenia dla współczesnych magów rzeczywistości jest praktycznie niemożliwy. Wyobraźmy sobie dzisiaj w jednym miejscu, symbole trzech religii  monoteistycznych, a na dodatek odprawianie trzech różnych obrządków. No na przykład w Polskim Sejmie.

Katedry rozsiane po całym terytorium chrześcijańskiego Świata, swoimi wymiarami miały dominować plac publiczny. Były reprezentacją władzy i siły, a także miejscem konfliktów pomiędzy władzą świecką a władzą duchową.  Ich pnące się na dziesiątki metrów mury i wieże były  wyrazem dumy i zarozumiałości. Miały być w centrum miast i dominować nad innymi budowlami. Miały być trwałe i widoczne z odległości kilkunastu kilometrów. Przeraźliwy dźwięk dzwonów miał budzić grozę i napawać nadzieją. Kiedy biły wszyscy mieszkańcy okolic musieli  przerywać pracę i kierować głowę w stronę  najwyższej władzy-władzy biskupiej. Budziły podziw ale i strach, zniewalały. Aż do czasu…. . 

Dzisiaj, dla większości francuzów  są już one tylko dowodami na wspaniały rozwój  myśli i pracy ludzi wieków średnich. Przestały straszyć swoją potęgą władzy, a stały się atrakcją dla dziesiątków milionów turystów odwiedzających ich wnętrza każdego roku. Nie są już własnością Kościoła Wszechmogącego  a stały się częścią majątku narodowego.  Wspaniałe prace  konserwatorskie nadały wieżom  katedry Notre Dame nowy blask i były początkiem prac zaplanowanych na dziesiątki lat. Rusztowanie, wznoszące się ponad nawą główną jest dowodem na troskę władz świeckich nad dziedzictwem kulturowym Francji.

Tych kościołów, często arcydzieł sztuki sakralnej na terenie Republiki jest ponad 40 tysięcy, a odpowiedzialność finansowa za ich utrzymanie spada więc na państwo, gminy, miasta, regiony ale  nie  na kościół katolicki. Sumy potrzebne na ich konserwację i zabezpieczenie są gigantyczne.

Niestety pożar, jak wskazują pierwsze elementy śledztwa prawdopodobnie przypadkowy, ukazał też ignorancję polskich komentatorów telewizyjnych, a w szczególności polityków. W poniedziałkowy wieczór  na wszystkich kanałach telewizyjnych brylowali prawicowi znawcy złożonych zależności pomiędzy państwem a kościołem w Republice Francuskiej. Opowiadając herezje pogrążali się we własnych sprzecznościach ciągnąc za sobą zagubionych  jak we mgle dziennikarzy którym brakowało podstawowej wiedzy o historii i kulturze Francji.

Należy pamiętać, że powstanie  legendy o  Notre Dame należy przypisać Wiktorowi Hugo i kiczowatym kartkom pocztowym sprzedawany w milionach na całym Świecie. Katedra Paryska,  nie jest ani najważniejszą historycznie, ani najokazalszą, ani nawet najbardziej ciekawą artystycznie. Jest piękna i bardzo lubiana, ale dla Francuzów, którzy mierzą się z dziesiątkami tysięcy arcydzieł architektury jest ona jedną z wielu. Tylko Napoleon, aby podkreślić swoje różnice z dynastiami feudalnymi władającymi Francją przez wieki, wybrał Notre Dame na swoją koronację. Królowie Francji wybierali inne miejsca na  le sacre jak i na pochówki. A mieszkańcy grodu nad Wartą będą mieli  wspaniałą okazję ocenić i porównać skuteczność   i transparentność odbudowy kościoła katedralnego w Gorzowie z Katedrą w Paryżu. Na zakończenie jeszcze jedna legenda tak lubiana przez czytelników Gościa Niedzielnego. Wiktor Hugo w pierwszej edycji Dzwonnika z Notre Dame napisał, że zobaczył w jednej z wież katedry słowo Ananké które  go zainspirowało do napisania powieści. W dalszym ciągu wstępu poddał krytyce XIX wieczną koncepcję restauracji budowli historycznych Violett-le Duca ze szczególnym naciskiem na Notre Dame. Podał też swoje tłumaczenie Ananké-fatalność, nieszczęście, przeznaczenie.

[1]  Zainteresowanych innymi znaczeniami ognia w różnych kulturach proponuję jako pierwszą lekturę Ignis Divinus  Carla-Martina Edsmana

[2] Przykłady: znaki zodiaku na portalu katedry w Amiens i  witraże w katedrze w Chartres

Wyszukaj w blogu: