W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home »
Jagienki, Kamili, Korneliusza , 16 września 2019

Nie jestem do kupienia

2019-08-19 16:24:24, Autor: Alfred Siatecki | Kategorie: Miasto,

Do niedawna był besztany ten kandydat na radnego czy wójta, który za własne pieniądze wynajmował autobus, żeby dowieźć wioskowych wyborców do lokalu. Jeszcze więcej jobów dostawało się temu, który nie tylko wynajmował autobus, ale i fundował nalewkę z zakąską. Nazywało się to kiełbasą wyborczą i z tego powodu zdarzały się sprawy sądowe.

Przykład z kandydatów do władz gminnych wzięło rządzące Prawo i Sprawiedliwość, kiedy to przed czterema laty zaczęło rozdawać miliardy pod hasłem 500+. Kolejnych haseł było tyle, że się pogubiłem. Nie pamiętam, gdzie i kiedy PiS zapowiedziało likwidację abonamentu radiowo-telewizyjnego, ale na pewno zapowiedziało. Oczywiście pod warunkiem: musi wygrać.

Przed eurowyborami worek rozdawczy tak się rozsupłał, że nawet na moim koncie znalazły się złotówki, których nie mogłem ani nie przyjąć, ani je zwrócić i jeszcze musiałem zapłacić podatek. Przypuszczam, że gdyby mój biglak Bazyli umiał mówić, to by oznajmił, że ma taki sam stosunek do tych złotówek jak ja. (Ostrzegam rządzących, aby nie przechodzili koło mojego domu. Nie ręczę za Bazylego. Biglak może być na nich cięty właśnie dlatego, że przed eurowyborami na moje konto wpłynęły te nieszczęsne pieniądze. Gdyby nie wpłynęły, pewnie Bazyli dalej miałby to, co każdy samiec ma między tylnymi nogami. Bazyli już nie ma, bo za te złotówki, które wpłynęły na moje konto i których nie mogłem zwrócić, weterynarz go wykastrował.)

Jeszcze przed wyborami do europarlamentu naczelnik ugrupowania rządzącego zapowiedział nowe hasła rozdawnicze zgrupowane w piątce Kaczyńskiego. Wśród nich rozszerzenie 500+ na pierwsze dziecko, brak podatku PIT dla młodych pracowników do 26. roku życia, coś, co jedni nazwali trzynastką dla emerytów, a czego wystarczyło na wykastrowanie Bazylego. Były obiecanki dla posiadaczy świń i krów. Wtedy nie padło o źródłach finansowania obiecanek. Teraz widać, że za piątkę Kaczyńskiego zapłacą ci, którzy ją dostali lub dostaną. Na przykład wydając więcej na warzywa, owoce, chleb, masło, lekarstwa. W ciągu ostatnich czterech lat inflacja przypomniała o sobie, a to oznacza, że już jest niemała, a najpewniej będzie dużo większa po wyborach. I wtedy się okaże, że najlepiej na piątce Kaczyńskiego wyszli ci, którzy odważyli się wziąć kredyt złotówkowy w banku. Najgorzej zaś ci – którzy ciułają na bankowych kontach i klną z powodu niziutkiego oprocentowania.

A może być jeszcze trudniej, jeżeli 13 października zwycięży komitet, w którym pierwsze skrzypce gra Platforma Obywatelska. PiS ustami swego naczelnika rzuciło piątkę Kaczyńskiego. PO, jakby chciała być lepsza, gardłem swojego pryncypała zapowiedziała szóstkę Schetyny. W tej obiecance są podniesione płace i premia za aktywność dla osób, które zarabiają mniej niż 4,5 tys. zł. Także pensja minimalna ma być wyższa o 600 zł na rękę. Wynagrodzenie kobiet i mężczyzn za tę samą pracę ma być równe. Po wygranej PO na wizytę u lekarza specjalisty będzie się czekało do 21 dni i nie więcej niż 60 minut na szpitalnym oddziale ratunkowym. In vitro nie tylko wróci, lecz i zostanie poszerzone. Emeryci będą dostawali trzynastkę co roku, a nie tylko przed wyborami. Nauczyciele dostaną po 1 tys. zł. Uczniowie przestaną nosić tornistry i odrabiać lekcje. Po 2040 r. o węglu będzie się tak opowiadało jak o bitwie pod Grunwaldem. Schetyna ogłosił także, że po wygranych wyborach będzie wolność i demokracja, czyli powstanie ustawa, która unieważni wszystko, co niekonstytucyjne.

I dopiero wtedy zacznie się. Przecież na to trzeba skądś wziąć. Opowieściami o uszczelnieniu VAT nie da się zapełnić kasy państwa. Nowe podatki? Wzrost starych powinności? Podpowiadam tym, którzy trzymają jakieś grosze na kontach bankowych, aby 14 października szybko wybrali pieniądze. Pod warunkiem że wygra komitet PO. Zresztą jeżeli wygra PiS będzie tak samo.

Ps. Sondaże przedwyborcze dają szansę PiS. Może tym, którzy je organizują chodzi o to, żeby nie zajmować się wyborami, bo zwycięzca już jest wiadomy. Przypomina mi to akcję sprzed lat: głosuj na kandydatów FJN. Bez skreśleń.

Wyszukaj w blogu: