W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home »
Ambrożego, Florentyny, Gawła , 16 października 2019

Jak partyzanci

2019-10-08 10:25:41, Autor: Alfred Siatecki | Kategorie: Miasto,

Jestem ogłupiały. Bo jeśli oglądam TVP3 Gorzów, a czasem oglądam, to najczęściej widzę Władysława Dajczaka i Elżbietę Rafalską. Gdybym nie zaglądał do „Gazety Lubuskiej”, to miałbym prawo sądzić, że w województwie lubuskim nie ma marszałka, zarządu i sejmiku oraz posłów i senatorów. To znaczy tak było do niedawna, bo teraz jest kampania i wiem, że jest posłanka Krystyna Sibińska, bez której nie byłoby tego w Gorzowie, co jest. Niemal identycznie mówiła Rafalska, kiedy była ministerską. Nawet się zastanawiałem, czy władze Akademii nie pospieszyły się, wybierając Jakuba z Paradyża jako patrona uczelni. Nie zdziwię się jeśli w tym Sejmie, który powstanie po 13 października, Elżbieta Płonka, jeśli zostanie wybrana, zgłosi wniosek, aby do nazwy gorzowskiej uczelni dodać: i Elżbiety Rafalskiej. A że w Rzeczypospolitej kobieta ma pierwszeństwo (tak się mówi), to nazwa uczelni będzie następująca: Akademia im. Elżbiety Rafalskiej i Jakuba z Paradyża.

Dajczak jako kandydat na posła nie kłamie, gdy ujawnia, że jest pracowity. Tylko naprawdę robotny mężczyzna może tyle razy przecinać, otwierać, gratulować, przemawiać, ostrzegać, obiecywać, ile razy pokazała to TVP3 Gorzów. Chyba nie było „Informacji Lubuskich” bez Dajczaka.

Sebastian Pieńkowski, który najpierw obraził nauczycieli i potem ich przeprosił, także jest na liście kandydatów do sejmu. Nie zdziwię się, jeśli Pieńkowski dostanie miejską nagrodę kulturalną za to, że 1. chodzi do teatru (pochwalił się, że widział „Moralność pani Dulskiej”, po czym wdał się w dyskusję z posłem Waldemarem Sługockim), 2. domaga się, aby samorząd województwa dopłacił do Filharmonii Gorzowskiej, mimo iż ani prezydent Gorzowa nie domaga się wsparcia z kasy wojewódzkiego samorządu i ani to nie jest instytucja województwa.

Uaktywnił się Marcin Jabłoński nie tyle jako członek zarządu województwa, a jako kandydat na posła, chociaż z wywiadu nadawanego przez Radio Zachód wynika co innego. W „Gazecie Lubuskiej” Jabłoński przypomina, że był „Dwukrotnie wiceburmistrz Słubic. Dwukrotnie starosta słubicki. Wicewojewoda gorzowski. Pierwszy wicewojewoda lubuski. Wojewoda Lubuski. Marszałek Lubuski. Wiceminister Spraw Wewnętrznych. Kilkakrotnie prezes spółek”. Nie przypomina, że jest skazany za podawanie nieprawdziwych informacji w internecie, co wywlekł na światło dzienne były prezes słubickiego szpitala.

Jacek Kurzępa ujawnia, że należy do najpracowitszych posłów.

Kandydatka ludowców Jolanta Fedak, chwali się: „Walczyłam o lubuskie szpitale, instytucje kultury, opiekę społeczną, o żłobki i przedszkola dla naszych dzieci, wyrównanie szans kobiet i mężczyzn na rynku pracy i bezpieczny system emerytalny”.

To już wolę dr. Tomasza Aniśkę z Zielonych i Ośna Lubuskiego, który obiecuje, że jeśli zostanie wybrany do sejmu, to „Wśród jego priorytetów znajdą się oczyszczenie Polski ze smogu i śmieci; sprawiedliwa transformacja energetyczna; skuteczna ochrona przyrody, bioróżnorodności, rzek, lasów i krajobrazu kulturowego; powiększenie terenów zieleni publicznej w miastach i na wsiach; odbudowa i unowocześnienie transportu publicznego; rozwój rolnictwa ekologicznego i produkcja zdrowej żywności”.

Jerzy Materna prezentuje się tak, jakby był wojewodą, marszałkiem, prezydentem Zielonej Góry, burmistrzem Sulechowa, Żar, Iłowej, wójtem Przewozu. „Walczyłem, aby z zaniechaniami rządu PO-PSL np. dotyczące drogi A 18. Rząd podjął decyzję i ta droga będzie zmodernizowana za kwotę ponad 1,2 mld zł - zapewnia. - Dzięki moim działaniom dofinansowana zostanie budowa południowej obwodnicy Zielonej Góry za 120 mln. Udało się również pozyskać 18 mln zł na projekt »Bezemisyjny transport w Zielonej Górze«. W związku z potrzebą pilnego remontu na Odrze w Cigacicach premier Mateusz Morawiecki podjął decyzję o dofinasowaniu inwestycji kwotą 12 mln zł”.

Bogusław Wontor chwali się, że „jest członkiem OSP, AZS, PTTK, Bractwa Kurkowego, LZS”. (OSP to ochotnicza straż pożarna, AZS – sport akademicki, PTTK – turystyka i krajoznawstwo, LZS – chyba zrzeszenie sportu wiejskiego.) Chwali się, że „Uczestniczy w tworzeniu Parku Technologii Kosmicznej w Zielonej Górze, dzięki jego pomocy lokują się w Parku firmy z branży kosmicznej. Przyczynił się do utworzenia oddziału Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk w naszym województwie”.

Uff.

To tylko kampania? Jeśli ci ludzie zostaną wybrani, to tak będą się zachowywali przez całą kadencję. Tym bardziej że poseł działa na własną odpowiedzialność. Nie wiążą go żadne obietnice dawane wyborcom. Co innego partia, którą reprezentuje w parlamencie i która może go wykluczyć z klubu.

Przy okazji. Jeśli jest prawdą, że posłowie aż tyle załatwili dla regionu, to po co utrzymywać sejmik i zarząd województwa? Zbędny jest wojewoda i dyrektorzy wszystkich instytucji wojewódzkich.

Wyszukaj w blogu: