W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home »
Luizy, Włodzmierza, Zuzanny , 11 sierpnia 2020

Pamiętamy i powinniśmy pamiętać

2020-01-27 10:46:23, Autor: Augustyn Wiernicki | Kategorie: Miasto,

Jest początek roku 2020 i zapewne wszyscy zastanawiamy się jaki on będzie. Startujemy w zasadzie z całkiem niezłej pozycji starego roku i sądzę, że wynik na mecie tego nowego nie powinien być gorszy. Bo jaki start, taki czas – mawiał jeden z trenerów polskich biegaczek z czasów królowej sportu Ireny Szewińskiej. W gospodarce też trzeba dobrze wystartować, zna tą zasadę każdy, kto zaczynał swój biznes i wie, że późniejszy bieg z wieloma przeszkodami do sukcesu trzeba dobrze zaplanować. My zatrzymamy się chwilę w Gorzowie. Przecież, cytując Ewangelię Św. Mateusza wiemy, że „nie samym chlebem żyje człowiek”.

Nowy rok zapowiada w swym kalendarzu godne uczczenia rocznic wyjętych z naszej historii. Bo „Ten kto nie szanuje i nie ceni swej przeszłości nie jest godzien szacunku teraźniejszości ani prawa do przyszłości” (Józef Piłsudski).

Na co w bieżącym roku proponuję zwrócić uwagę? 80 lat temu decyzją władz ZSRR z 5 marca 1940 r. policja polityczna NKWD zamordowała około 22 tysięcy polskich oficerów przebywających w obozach w Katyniu, Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie. Według części badaczy powodem była chęć pozbawienia narodu polskiego warstwy przywódczej, elity intelektualnej, której przedstawicielami byli zamordowani oficerowie, by uniemożliwić odrodzenie polskiej państwowości. O tych morderstwach jeszcze wszystkiego nie wiemy. Rosyjska polityka pamięci, prezentowana ostatnio przez prezydenta Władimira Putina, tylko pozornie na nowo oparta jest na kłamstwie i agresji.

Z kolei 8 maja będziemy obchodzić 75. rocznicę kapitulacji III Rzeszy Niemieckiej i zakończenia II wojny światowej. Dla Polaków wyzwolenie spod okupacji niemieckiej w 1945 roku było początkiem zniewolenia komunistycznego. Reżim zależny od ZSRR zapanował w Polsce na następne 45 lat, przynosząc kolejne ofiary i prześladowania. Trzeba będzie Niemcom przypomnieć, że są winne Polsce ok 850 mld dolarów zł. tytułem zniszczeń w majątku, 6. milionów zabitych, w tym ok. dwóch milionów polskich dzieci, zrujnowania gospodarki i dorobku kultury przynajmniej w 70-80 procentach. Wyzwolono nas z jednej niewoli i wpędzono w niewolę bolszewicką na 45 lat. Obciążanie Polskę winą za Holokaust i II wojnę światowa to nie tylko historyczne kłamstwo, to niegodziwość. Jak mamy liczyć na przyjaźń polsko-rosyjską? Dlatego ważna w tym kontekście jest data 17 stycznia 1945 r., kiedy do lewobrzeżnych ruin doszczętnie zniszczonej Warszawy wkroczyli żołnierze sowieccy, a wcześniej Armia Sowiecka stała bezczynnie podczas Powstania Warszawskiego u brzegów Wisły i nie przyszła z pomocą walczącej Warszawie, a pozwoliła Niemcom na rzeź 200 tysięcy warszawiaków, w tym przynajmniej w połowie dzieci i młodzieży. Dlaczego?

 

Na 27 stycznia przypadła 75 rocznica wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz przez czerwonoarmistów. Bolesny dla Polaków jest fakt, że niektórzy nawet światowi politycy nie wiedzą, że ten obóz zagłady w pierwszym okresie był przeznaczony tylko do eksterminacji Polaków, a dopiero od 1942 roku zaczęto go wypełniać ludnością żydowską z Polski i całej Europy w celu eksterminacji. Polska nie wydawała Żydów na śmierć, nie organizowała wywózek jak to robiły niektóre inne państwa, łącznie z Francją. Prezydent Macron zamiast atakować Polskę powinien więc skorzystać z szansy milczenia. To my sami musimy upamiętniać i utrwalać tragiczny bilansem eksterminacji Polaków i strat w majątku, bo obcy zrobią to za nas we własnym interesie.

 

W tym roku będzie setna rocznica zwycięstwa Polski nad bolszewizmem, które to zwycięstwo symbolizuje data bitwy pod Ossowem i Radzyminem 13-15 sierpnia 1920 roku. Będziemy wspominać geniusz dowódczy Józefa Piłsudskiego, wybitnego i największego wodza w historii Polski generała Tadeusza Rozwadowskiego, bohaterskiego księdza Ignacego Skorupkę i wielkiego patriotę, ludowego premiera Wincentego Witosa, który stał wtedy na czele Rządu Obrony Narodowej. Zwycięstwo polskich wojsk w 18-tej z najważniejszych bitew świata powinno być upamiętnione, w jedności i ponad sporami, wybudowaniem w Warszawie łuku triumfalnego na cześć tej polskiej victorii, która uratowała świat przed bolszewizmem. A 85 lat temu, 12 maja 1935 r. w Belwederze, zmarł marszałek Józef Piłsudski, ten, któremu zawdzięczamy odrodzenie się Polski z popiołów po 123-letniej zaborczej niewoli. Warto też w tym kontekście pamiętać o przypadającej 10 lutego setnej rocznicy uroczystych zaślubin Polski z morzem dokonanym w Pucku przez wybitnego generała Józefa Hallera w 1920 r.

 

W 2020 roku przypada 40. rocznica powstania NSZZ „Solidarność”. 14 Sierpnia 1980 roku za przyczyną Anny Walentynowicz wybuchł strajk w Stoczni Gdańskiej. Pod adresem komunistycznych władz 31 sierpnia 1980 roku, pod presją wielomilionowego i pokojowego ruchu, który sprzeciwił się komunistycznej dyktaturze i w końcu doprowadził do jej obalenia, powstaje 21 postulatów, w tym najważniejszy; powstanie NSZZ SOLIDARNOŚĆ. Władze pod siłą strajków zgadzają się na powstanie SOLIDARNOŚCI. 16 października 2003 roku dokument z 21 postulatami wpisany został na listę najbardziej wartościowych dokumentów świata UNESCO – Pamięć Świata. Mottem programu Obchodów 40. rocznicy powstania NSZZ „Solidarność” jest cytat z homilii Jana Pawła II wygłoszonej w 1987 roku w Gdańsku: „Solidarność – to znaczy: jeden i drugi, a skoro brzemię, to niesione razem, we wspólnocie. A więc nigdy: jeden przeciw drugiemu. Jedni przeciw drugim”. Ta rocznica powinna być też trwale uwieczniona w Gorzowie, bo przecież to w naszym mieście działał prężnie niezależny ruch oporu przeciw komunie. Wydarzeniami Gorzowskimi nazywa się to, co wydarzyło się 31 sierpnia 1982 r. w centrum miasta pod katedrą, gdzie zebrało się ponad 5 tys. ludzi w proteście przeciw stanowi wojennemu. Ówczesne władze postanowiły stłumić demonstracje i miały miejsce regularne starcia z milicją. Czekamy na trwałe upamiętnienie tych wydarzeń, ale woli decydentów nie widzę.

 

Gorzów jest miastem papieskim; 2 czerwca 1997 roku witaliśmy świętego Jana Pawła II na gorzowskich błoniach w obecności ok. 500 tysięcy wiernych. A 18 maja obchodzić będziemy setną rocznice urodzin papieża, zaś 2 kwietnia wspominać będziemy piętnastą rocznicę Jego śmierci. Kolejne rocznice papieskie towarzyszyć będą nam już na stałe. W Gorzowie. W Polsce i na Litwie rok 2020 został ustanowiony Rokiem Jana Pawła II. Kultywując historycznie te wydarzenia musimy być w gotowości publicystycznej, by je odpowiednio ukazywać.

 

Nie wolno nam zapominać o patronie Gorzowa Wlkp., o słudze bożym biskupie Wilhelmie Plucie, którego rocznicę 110. urodzin obchodziliśmy 9 stycznia. Pojawia się już społeczna dyskusja, czy aby nie zacząć cyklicznie co roku obchodów jego święta poprzez rozpoczęcie tradycji Wilhelminek. Może już 7 września br. zrobić pierwszy Dzień Wilhelmowski, w rocznicę święceń biskupich w katedrze gorzowskiej kiedy to otrzymał sakrę biskupią z rąk kardynała Stefana Wyszyńskiego? Nie trzeba chyba tego pomysłu specjalnie uzasadniać, skoro bp Pluta jest od 2010 roku patronem Gorzowa ustanowionym uchwałą Rady Miasta. Poznań ma św. Marcina i słynne Marcinki, a my też swego patrona mamy i Wilchelminki mieć powinniśmy.

 

7 czerwca br. w Warszawie odbędzie się uroczysta beatyfikacja Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego. Wielki prymas Polski Stefan kard Wyszyński był kilkakrotnie w Gorzowie, a najważniejszy jego pobyt to 5 i 6 listopada 1966 r. kiedy odbyły się główne uroczystości diecezjalne Milenium Chrztu Polski, odprawił wtedy Mszę Św. To była olbrzymia uroczystość, największa, jaka miała miejsce w Gorzowie od zakończenia II wojny światowej. Wśród wielu kościelnych hierarchów był metropolita krakowski arcybiskup Karol Wojtyła, późniejszy Jan Paweł II. Czy to wydarzenie jest trwale uwiecznione w Gorzowie? Mamy zaniedbanie i trzeba to naprawić.

 

W tym roku jest 10. rocznica katastrofy smoleńskiej. W drodze na 70. rocznice uroczystości zbrodni katyńskiej, 10 kwietnia 2010 roku doszło do katastrofy lotniczej, w której zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego żona Maria, najwyżsi rangą dowódcy Wojska Polskiego, ważni politycy, działacze na rzecz pamięci o zbrodni katyńskiej oraz ostatni prezydent RP na Uchodźstwie Ryszard Kaczorowski. Ustalenie dokładnych przyczyn katastrofy smoleńskiej do dziś budzi kontrowersje, a kwestia odzyskania przez Polskę wraku prezydenckiego samolotu, który wciąż pozostaje w Rosji, jest spornym tematem pomiędzy Warszawą a Moskwą. Trzeba będzie się wznieść ponad podziały i tą tragedię upamiętnić z szacunku dla wszystkich, którzy wtedy zginęli, nie filozofować jedni przeciw drugim i tę powinność dla pamięci historycznej wykonać. Pomnik musi stanąć i to w godnym miejscu.

 

Plan Balcerowicza-Sachsa, którego realizacja rozpoczęła się 1 stycznia 1990 roku. Jako terapia szokowa była pakietem reform gospodarczo-ustrojowych przeprowadzonych w ciągu 111 dni. Grupa ekspertów wraz z Balcerowiczem m.in.: dr Stanisław Gomułka, dr Stefan Kawalec oraz dr Wojciech Misiąg, we wrześniu 1989 roku stworzyła plan reform, oparty na zamyśle prof. Jeffreya Sachsa https://pl.wikipedia.org/wiki/Plan_Balcerowicza - cite_note-3, a już 6 października został on przedstawiony przez Balcerowicza na konferencji prasowej TVP. Plan ów miał doprowadzić do stabilizacji i redukcji inflacji oraz umożliwić transformację z gospodarki sterowanej do rynkowej. Plan Balcerowicza - Sachsa kojarzy mi się ze zniszczeniem polskiej gospodarki, wyprzedażą majątku narodowego i daleko zaawansowanego oddawania Polski w obce ekonomiczne zależności. Ledwo teraz z tego śmiertelnego uścisku wychodzimy. Kojarzy mi się w końcu z ogromnym bezrobociem, ucieczką młodych za granicę na zmywaki i katastrofalną biedą na polskiej wsi. Jak uważacie, ale ja bym tego nie świętował. Nie...

Parafrazując cytat z Wesela Stanisława Wyspiańskiego: Cóż tam, panie, w gospodarce? Chińcyki trzymają się mocno! O gospodarce napiszę już w następnym wydaniu EchaGorzowa.pl., a jest o czym.

Augustyn Wiernicki

 

Wyszukaj w blogu: