W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home »
Mai, Marcelego, Wadima , 9 kwietnia 2020

Polska przejmuje niemieckie firmy

2020-02-27 06:34:05, Autor: Augustyn Wiernicki | Kategorie: Miasto,

Patrzymy na budżet Gorzowa Wlkp. 2020 roku, który pod koniec poprzedniego roku przyjęła Rada Miasta i widzimy, że zapowiada się  bardzo optymistycznie. Nasz magistrat ma zaplanowane do wydania 1,1 miliard złotych. Warto podkreślić, że na inwestycje przeznaczono rekordową pulę 372 mln złotych. Myślę, że w bieżącym roku doczekamy się zakończenia tych największych inwestycji drogowych; wylotówki na Gdańsk z ul. Walczaka włącznie. Powinna w tym kierunku powstać druga nitka jezdni za 70 mln zł. Na remont ul. Kostrzyńskiej jest 30 mln zł, a na dokończenie ul. Sikorskiego i części Chrobrego przewidziano, bagatela, 70 mln złotych. Tylko wspomnę, że  275 mln zł. pójdzie na oświatę, a aż 245 mln zł. na pomoc społeczną. Znacznie dłuższa jest lista mniejszych i małych inwestycji, które usprawnią nam miejskie życie. Pojawią się już niebawem nowoczesne tramwaje z polskiej PESY, a cała modernizacja miejskiego transportu pochłonie 66 mln zł. Miasto zaciągnie 106 mln zł. kredytu, co przy 936 mln zł. dochodów nie jest zadłużeniem dużym. Ten budżet w efekcie jego finalnego wykonania zmieni poważnie wizerunek Gorzowa Wlkp.

No cóż, trochę się te roboty wloką, handlowcy  wzdłuż rozkopanych ulic ledwo wiążą koniec z końcem, niektórzy zakończyli przez to swoją kupiecką przygodę. Kierowcy miejscowi jakoś pokonują ten uliczny slalom, by przejechać przez rozkopane centrum Gorzowa. Gorzej jest z przyjezdnymi, oni centrum omijają ze stratą dla kawiarenek i restauracji. Budujemy centrum Gorzowa wokół Katedry i zmieniamy ruch samochodowy z wyłączeniem odcinka ulicy Sikorskiego, ale wcale nie planuje się w pobliżu parkingów. Niektórzy radni chyba myślą, że kierowcy przesiądą się na tramwaje lub rowery, a turyści do centrum przyjdą pieszo zostawiając samochody gdzieś na obrzeżach śródmieścia. Dodatkowo dojazd do centrum komplikuje nadmiar ulic jednokierunkowych. Czy czasem nie skazujemy śródmieście na dalsze umieranie?

Wróćmy do gospodarki, bo przecież ona zadecyduje o powodzeniu naszych planów. Polska ze wzrostem 4% w 2019 roku znalazła się na 4. miejscu w UE i pozostaje nadal w czołówce pod względem tempa wzrostu gospodarczego - prognozuje Bruksela.Fala kryzysowego niepokoju przechodzi przez Europę i stoi jakby u bram naszych przedsiębiorstw. Unia Europejska będzie ofiarą pogarszającej się koniunktury światowej. Ekonomiści mówią, że Polska przejdzie to załamanie znacznie łagodniej. Nasilają się jednak konflikty handlowe, rośnie napięcie geopolityczne i tworzą się nowe alianse międzynarodowe, wisi nad UE widmo brexitu Jednak największą blokadę przepływów towarowych w ostatnich dniach spowodował koronawirus, czego nikt nie przewidział. W związku ze wstrzymaniem dostaw z Chin stają całe fabryki, a w Chinach upadłość ogłasza 6% przedsiębiorstw. Polska, zapewne dzięki Opatrzności, na razie jest poza tymi zagrożeniami.Stawiamy pytanie;czy sobie poradzimy, czy nie zabraknie pieniędzy, czy kryzys zawładnie też i naszą gospodarką?

Kondycja finansowa miasta jest dobra i cokolwiek by nie wymyślać, jest  funkcją kondycji gospodarczej, a ta związana jest z wynikami gospodarki Polski. Do tego dochodzi jeszcze redystrybucja funduszy europejskich i żeby z nich korzystać, to trzeba mieć średnio 25-50 % wkładu własnego. Niektóre gminy przez to zadłużyły się do granic ekonomicznych możliwości. Z pomocą jednak zawsze przychodzą dobre wyniki gospodarcze.Jak więc zapowiada się gospodarczy rok 2020 dla Polski? Eksperci mówią, że będzie bardzo ciekawy i wypełniony nowymi możliwościami rozwoju, choć też nie bez przeciwności. Przedsiębiorców trzeba trochę uspokoić i choć ostrożność nikomu jeszcze nie zaszkodziła to uważam, że nie ma podstaw, aby aktywność gospodarczą swoich firm hamować.

Obecnie największe zmartwienie mają  transportowcy, bo im UE zafundowała dyrektywą transportową barierę rozwoju. Jest to ewidentny akt wrogości przeciw dynamicznie rozwijającemu się transportowi TIR w państwach wschodniej Europy, a szczególnie Polski. Jest prawdą, że polskie firmy transportowe opanowały przewozy towarów w całej UE i to niektóre państwa drażni. Co czwarty TIR jest z rejestracją polską. To się nie spodobało duetowi francusko-niemieckiemu i stąd ta dyrektywa unijna utrudniająca przewozy przede wszystkim polskimi TIR-om. Polska powinna tą dyrektywę podać do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.

Na zachodzie Europy robi się wiele, by utrudnić gospodarczo tym młodym i jeszcze  zapóźnionym państwom Europy Wschodniej, które siłą determinacji wchodzą coraz odważniej na rynki tym dotychczas uprzywilejowanym w Unii.Polska gospodarka, już od pierwszego miesiąca nowego roku, analityków ekonomicznych zaskakuje i zdumiewa. Ekonomiści, w tej histerii nowego kryzysu światowego, nie spodziewali się w Polsce niczego dobrego. Raczej, razem z częścią niektórych polityków polskich, przewidywali, a nawet oczekiwali, spadku PKB i kłopotów. Niestety, jest wzrost i to jak na początek roku całkiem zadawalający.Mimo, że w UE jest poważne spowolnienie rozwoju na poziomie ok. 1,4%, to w Polsce produkcja przemysłowa w styczniu w ujęciu rocznym wzrosła o 3,5% i o 2,7% w stosunku do grudnia. Już po tych wynikach, prognozuje Rafał Bonecki, główny ekonomista ING Banku Śląskiego, że Polska utrzyma stabilny wzrost produkcji na poziomie 3,5 proc. Wszystkie państwa tej dojrzałej gospodarki- Francja, Włochy, Niemcy, Hiszpania - przeżywają kryzys i nie są w stanie osiągnąć wyższej dynamiki niż ma Polska, Rumunia Węgry i Bułgaria. Awidmo brexitu krąży nad Europą.Dr Błażej Podgórny z Akademii Leona Koźmińskiego /forsal.pl/ mówi, że brexit nie będzie miał katastrofalnych skutków dla Polski, a Wielka Brytania stanowi 6,4% naszego eksportu i brexit nie powinien na niego wpłynąć. Jeżeli natomiast brexit okaże się łatwym do przeprowadzenia i w dodatku będzie impulsem dynamiki rozwoju Anglii, to stanowił będzie poważny sygnał dla ruchów eurosceptycznych. Anglicy chcą po prostu budować swoją potęgę bez biurokracji unijnej. Szef MSW Włoch, wicepremier Matteo Salwini mówi, że Unia Europejska musi się zmienić, albo Włochy zrobią tak jak Anglicy. Brexit to poważny precedens. Polacy jak na razie są jednym z narodów najbardziej popierających swoją obecność w UE. Ale czy będzie tak długo, jeżeli ataki na Polskę nie ustaną?

Polska póki co bije rekordy w handlu zagranicznym, a szczególnie na rynku niemieckim. Coraz więcej na rynku światowym pojawia się towarów „Made in Poland”. W handlu zagranicznym mamy bilans dodatni, a budżet państwa po raz pierwszy od 30 lat jest zrównoważony, bez deficytu. Deutsche Welle,  podaje, że wymiana handlowa pomiędzy Polską i Niemcami wzrosła o 4,2 proc., Polska stała się  szóstym co do wielkości partnerem handlowym Niemiec, a może niebawem piątym - prześcigając Włochy. Wschodnia Europa rozwija się dynamicznie, a liderami wzrostu są Węgry (4,6%),Rumunia (4,2%), Litwa(3,7%), Polska i Bułgaria (ponad 3,5,%). Te dotychczas czołowe gospodarki UE mają czego się obawiać tym bardziej, że te skazane na rozwój drugiej prędkości, na zaplecze taniej siły roboczej i obszar rynku zbytu są coraz silniejsze. Zawiązują tzw. Związek Trójmorza i na naszych oczach zmieniają układ sił w Europie, odzyskały swoją podmiotowość i odrzuciły marginalizację.

Czy naprawdę wiemy co w naszej Polsce się dzieje?Jeszcze kilka lat temu informacja, że Polska przejmuje niemieckie firmy, byłaby traktowana jak żart, jak niezdrowy dowcip pod adresem Polski w stylu polnische Wirtschaft. Dzisiaj to już nie żart, polski Koncern Orlen przejął w Niemczech ok. 500 stacji paliw. Polska Miedź jest czołowym graczem na rynku światowym. Polska przymierza się do przejęcia upadającego Deutsche Bank, bo okazuje się, ze po częściowej repolonizacji banków i ich restrukturyzacji, polskie banki stały się jednymi z najsilniejszych w UE. Polska Grupa Lotnicza LOT przejęła kilka dni temu niemieckie linie lotnicze CONDOR. LOT po przejęciu Condora staje się czołowym lotniczym  przewoźnikiem w UE z liczbą ponad 20 mln pasażerów rocznie. W połączeniu z Centralnym Portem Lotniczym, który powstaje między Warszawą a Łodzią, Polska staje się jednym z głównych przewoźników w lotnictwie pasażerskim w Europie i jednym z ważniejszych w świecie. W związku z tym modernizacje Koleje idą w kierunku zwiększenia ich prędkości do 120 km/godz. PKP inwestuje w infrastrukturę, przeznacza na modernizację i zakup taboru do 2023 roku ponad 7 mld zł. W ciągu zaledwie 4 lat ilość pasażerów wzrosła o połowę- mówi Adam Laskowski z PKP Intercity S.A. Cały Krajowy Program Kolejowy warty jest 76 mld zł, bez niego pajęczyna połączeń CPK z całą UE byłaby niemożliwa. Grupa PKP, rozpoczęty Centralny Port Komunikacyjny i Polska Grupa Lotnicza LOT stają się lokomotywą polskich inwestycji. A jeszcze niedawno za czasów premiera Donalda Tuska LOT był bankrutem na sprzedaż, a upadająca PKP miała być przejęta za grosze  przez niemiecką Deutsche Bahn. Tak przecież zlikwidowano większość polskiego przemysłu i handlu co jeszcze dzisiaj kładzie się cieniem na rozwoju i poziomie życia Polaków. Do tej skutecznej polityki rozwoju premiera Mateusza Morawieckiego dołożyć trzeba rozpoczętą polską część południowowschodniego 700 kilometrowego europejskiego szlaku Via Carpatia, który ma połączyć Kłajpedę na Litwie z Salonikami w Grecji. Połączenie Adriatyku, Morza Czarnego i Bałtyckiego przez inicjatywę Trójmorza jest epokowym wydarzeniem, które pilotuje Polska. Trójmorze jest inicjatywą polityczno-gospodarczą powołaną w 2015 roku z inicjatywy prezydenta Polski Andrzeja Dudy i prezydenta Chorwacji.Do Trójmorza należy dzisiaj 12 państw członków UE; Austria, Bułgaria, Chorwacja, Czechy, Estonia, Litwa, Łotwa, ,Polska, Rumunia, Słowacja, Słowenia i Węgry. To już najsilniejsza grupa gospodarcza UE. Do tego towarzystwa próbują się przykolegować Niemcy i UE.  Stany Zjednoczone, żeby być w tym towarzystwie to nawet zadeklarowały miliard dolarów. Nie bez przyczyny prezydent Emmanuel Macron gościł niedawno w Polsce. Podpisał program polsko-francuskiej współpracy strategicznej na lata 2020-2024. Zauważył w końcu, że Polska po brexicie zajmuje piąte miejsce po Anglii jako ważny gracz gospodarczy, którego lekceważyć już się nie da. Francuskie media pisały, że Macron przyjechał pojednać się z Polską. Francuska arogancja wobec Polski przechodzi chyba do historii.

Polskie porty rozbudowują swoją pojemność i przepustowość. W ubiegłym 2019 roku były liderem w przeładunkach na Bałtyku i najlepsze w przeładunkach kontenerowych. Te wiodące to Port centralny w Gdańsku, Port Zewnętrzny w Gdyni, terminal kontenerowy w Świnoujściu i port w Szczecinie po pogłębieniu toru do 12,5 metra. ONZ-owska agencja ds. handlu i rozwoju oceniła Polskę pod względem atrakcyjności inwestowania na 4. miejscu w  Europie, a Polskie Strefy Ekonomiczne są uznawane za jedne z najlepszych w świecie. Trudno w to wszystko uwierzyć… Czy można było spodziewać się czegoś lepszego na starcie 2020 roku?  Polska rośnie w siłę i Gorzów z tego skorzysta. Wszyscy powinni się cieszyć i wspierać  ten rozwój tak w kraju, jak i za granicą. Parafrazując słowa prezydenta Billa Clintona powiem: po pierwsze patriotyzm gospodarczy...

Augustyn Wiernicki

Wyszukaj w blogu: