W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home »
Estery, Kiry, Rudolfa , 7 lipca 2020

Twoja rocznica jest lepsza niż moja

2020-06-24 10:06:57, Autor: Jerzy Kułaczkowski | Kategorie: Miasto,

My Polacy kochamy jubileusze. Z każdego, nawet najbłahszego wydarzenia potrafimy zrobić fakt o epokowym zdarzeniu godnym uczczenia wielką fetą. Naturalnie na przestrzeni dziejów wartościowanie historycznych wydarzeń ciągle trwało – to, co było ważne jeszcze wczoraj, dziś może być uważane za całkiem wstydliwą datę. Zależy to zazwyczaj zwyczajnie od polityki, bo jak to się mówi historię piszą zwycięzcy, co oznacza, że to aktualna władza decyduje co jest ważne, a co niekoniecznie.

Ot na ten przykład nie tak dawno jeden z moich kolegów zwrócił mi uwagę na to, że jakoś nikt nie zauważył i nie wspomniał choćby skromnym okolicznościowym artykulikiem, że właśnie minęło okrągłe trzydzieści lat od dnia, gdy padły historyczne słowa „sztandar wyprowadzić”, które oznaczały koniec pewnej epoki w naszej ojczyźnie. Naturalnie ocena działalności Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej jest ciągle niepełna z racji zbyt krótkiego czasu, jaki minął od dnia zakończenia jej żywota. To oznacza, że ciągle przeważają emocje świadków i uczestników tamtych czasów, że brakuje obiektywizmu. Zamiast naukowej syntezy są inwektywy uniemożliwiające sprawiedliwą ocenę partii, która w swej historii miała nie tylko same złe rzeczy. Być może przy kolejnej rocznicy pojawią się rzetelne opracowania naukowe, które pozwolą zamknąć ten okres naszej historii znaczony wielkimi wyrzeczeniami całego narodu, ogromnym wysiłkiem odbudowy po zniszczeniach wojennych, ale i zbrodniami systemu.

Jakby w kontrapunkcie do tej rocznicy w sieci pojawiły się za to ironiczne informacje o innym doniosłym wydarzeniu, jakim była rocznica uzyskania dyplomu prawniczego, czy też nominacji sędziowskiej, przez panią magister Julię Przyłębską. Pokazuje to, że stać nas jeszcze na dystans do samych siebie, że nie opuściło nas do końca poczucie humoru, bez którego myślę, trudno byłoby znosić rozmaite absurdy otaczającej nas rzeczywistości.

Wracając jednak do spraw poważnych to trzeba powiedzieć, że w tym roku jedną z najważniejszych rocznic jest niewątpliwie trzydziestolecie odnowionego samorządu w Polsce. Wobec samorządu mamy do czynienia z wyjątkową w naszych zgodnością ocen niemal wszystkich – prawie każdy, zarówno polityk, jak i tzw. szary obywatel zgadzają się co do tego, że reforma samorządowa była bodaj najbardziej udaną w procesie transformacji ustrojowej. Z drugiej jednak strony cały czas widać, jak bardzo władzy centralnej nie odpowiada samodzielność i niezależność polskich wspólnot samorządowych. Ciągle trwa „majstrowanie” przy ustawach samorządowych, dokładanie zadań przy jednoczesnych próbach (czasem niestety udanych) przejmowania gminnych dochodów podatkowych.

Dlatego tegoroczne obchody tej doniosłej rocznicy są zarazem okazją do obrony pozycji i znaczenia samorządu.

W Gorzowie Wlkp. obchody tej rocznicy zgrabnie połączono z tradycyjnym miejskim świętem wynikającej z rocznicy daty lokacji miasta. Ponieważ ze znanych wszystkim powodów w tym roku nie będzie hucznych festynów, koncertów pod chmurką i innych atrakcji, co prawda kosztownych, ale akceptowanych przez mieszkańców, to uroczysta sesja Rady Miasta będzie najważniejszym elementem obchodów obu rocznic. Taka sesja to już nasza gorzowska tradycja, w jej trakcie zwykle nominuje się kolejnego honorowego mieszkańca, nagradza się zasłużonych pracowników samorządowych oraz wręcza Odznaki Honorowe Miasta tym gorzowianom, którzy przyczynili się do rozwoju naszego miasta. Nie inaczej będzie i tym razem, na sesji w dniu 2  lipca. Taka sesja zdarza się raz na trzydzieści lat, warto więc w tym dniu być obecnym w sali sesyjnej Urzędu Miasta. Jest to bowiem  rocznica z gatunku tych, które łączą, a nie dzielą , jak to u nas często bywa.

Wyszukaj w blogu: