W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home »
Agnieszki, Jarosława, Nory , 21 stycznia 2021

W tym pandemicznym czasie

2021-01-05 12:46:30, Autor: Bogusław Dziekański | Kategorie: Miasto,

Dziesięć miesięcy pandemii, straszny czas dla kogoś, kto od lat, bo od 1977 roku, z kagankiem jazzu biega po naszym mieście, okolicach i nie tylko. A tu nastał 12 marca 2020 i ostre hamowanie, a w nim nagrana pandemiczna płyta z głosem Jana Nowickiego, który pięknie opowiada o Januszu Muniaku i życiu. Tekst jest autorstwa nowej postaci na pokładzie Małej Akademii Jazzu, rapera Bartłomieja „Eskaubei” Skubisza. Piękny tekst. Dla samego tego utworu warto już płytę kupić.

„Kolejny rok, odchodzą wielcy tego świata, przedzieram się przez mrok, kiedy z centrum piechotą znów wracam.

Nie ma Janusza Muniaka... jak to? Przecież słucham go właśnie. Gra tak pięknie, że aż chce się płakać. Te nocne kontemplacje.

Kiedy chłonę miasta zapach. Dzisiaj sam na miejskim trakcie.

A moje życie wciąż w powijakach i ten strach, który znika po pierwszym takcie.

Czy będę miał zapał, by grać wciąż życia improwizację? Czy może na katafalk odłożę wkrótce swoje pasje?

Tak wiele wątpliwości, kiedy ciebie nie ma obok, wytchnieniem biografie tych wielkich gości, które chłonę co noc.

Tworzyli słowo, grali i pisali piękne nuty i też mieli dylematy ponoć, i też na pewno nie byli z gumy.

Płacili słono czasem za trwanie przy swoim, ale każdy z nich dziś ikoną.

Ważne, że mam swoje grono ludzi myślących podobnie: przebić się albo spłonąć, upaść, ale się podnieść”.

Potem kończymy Małą Akademię Jazzu w sieci. Kończymy, ale nowego roku akademii nie zaczynam. Większość szaleje on-line, Filary nie. Kończyć MAJ w sieci, po blisko dwóch latach kontaktu z jej ostatnimi słuchaczami na żywo, jeszcze można było. Zaczynać w ten sposób z nowym rocznikiem to jak rozmowa słyszącego z głuchoniemym. Istotą MAJ, od zarania, jest budzenie emocji tu i teraz w bezpośrednim przekazie i kontakcie. Ekran komputera, technologia tego nie zastąpi, o czym wszyscy już dzisiaj wiemy, a dobitnym przykładem jest zdalne nauczanie, które się nie sprawdziło. Muzycy też mówią, że mają dość grania on-line, potrzebują publiczności jak tlenu.

Pytanie, z jak poobijanymi psychicznie, emocjonalnie i okaleczonymi resocjalizacyjnie młodymi ludźmi się spotkamy. Już dzisiaj stawiam sobie to pytanie w kontekście akademii, jak już wrócimy do normalności po zaszczepieniu się. W jaki sposób ich percepcja oddaliła się poprzez zdalne nauczanie od standardowej 45-minutowej lekcji? Nie ukrywam, że czekam na to wyzwanie. Na szczęście jazz, jego wykonawcy operują językiem improwizacji nie tylko w kontekście materiału muzycznego, ale również zastanych sytuacji z odbiorcą. I tym językiem będziemy szukać nowego kontaktu z nimi i budzić w nich emocjonalność i wrażliwość na współczesny popandemiczny świat.

W wakacje remontujemy instytucję, malujemy i naprawiamy. Dzięki renomie klubu, kontaktom i zbudowanemu przez lata zaufaniu do jego działalności we wrześniu realizujemy projekt „Tyrmand” –pomysł Piotra Muszyńskiego ze Szczecina, żeby zrealizować to w Gorzowie, a nie w Warszawie. Dwa dni koncertów, a w nim spektakl słowno-muzyczny na podstawie dzienników Leopolda Tyrmanda z lat pięćdziesiątych. Wydaje się, że wszystko wraca do normalności. Muzycy, przyjaciele, koledzy, nocne rozmowy, nowe znajomości. Paweł Brodowski, naczelny „Jazz Forum”, po raz pierwszy w Gorzowie. Dzieje się. Snujemy plany koncertowe na przyszłość.

Jesienią miał być duży koncert w teatrze, celebrujący 40-lecie jazzowych Filarów, ale od dawna już wiem, ze to nie wypali. Ograniczenia widowni najpierw do 50%, potem do  25% publiczności. To nie ma sensu, koncert żałobny w pustawej sali, ale rodzi się pomysł koncertu promującego nagraną wiosną w Filarach płytę „We See the Light 59/62”. Materiał na nią nagrywaliśmy w zamkniętym klubie. Rząd przed zarazą zamykał kraj od 12 marca, a my zamknęliśmy się w nim – klubie – 13 i 14 i tak powstała ta płyta. Koncert zaplanowaliśmy na 24 października. A tu w mediach słychać pomruki, że 24 lub 25 października ponowne zamknięcie kraju i instytucji kultury. Chwila niepewności, ale udaje się nam. Blokada kraju następuje dzień później. Decyzje podejmowane w wyniku sytuacji pandemicznej ciągle depczą nam po piętach. Stąd nazywamy tę płytę pandemiczną, a w nagraniach słychać klimat tamtych dni.

Koncert znakomity, na sali 25 osób, z obsługą 30, a atmosfera, jakby był pełen klub. A potem nocne rozmowy Polaków z muzykami. Ile w tym było radości, że mogliśmy się spotkać!

W listopadzie lekkie odmrożenie w kulturze, do prób wraca Filary Jazz Big Band, przyjeżdżają Bartosz Pernal i Marek Konarski, pracują z muzykami. 21 grudnia w sali kameralnej Filharmonii Gorzowskiej rejestrujemy koncert kolędowy. Marek i Bartek są z nagrań bardzo zadowoleni, są pewne niuanse, drobne potknięcia, ale biorąc pod uwagę pandemiczne przeszkody, przerwy w próbach, to kawał świetnie wykonanej pracy przez muzyków orkiestry. Niebawem zaprezentujemy jej owoce.

A płyta „We See the Light 59/62” kończy się pięknym optymistycznym przesłaniem wypowiedzianym przez 13 obywateli świata w ich ojczystych językach:

„Tak pokonamy zło. Widzę światło. Jestem dobra. Jestem człowiekiem. Monika”. Autorem tekstu jest Adam Wendt.

W tytule płyty są dwie daty: 59/62. To daty urodzin Pumy i Adama… Po pewnym czasie odkryłem, że jest też w tych cyfrach ukryty mój rok urodzin, ot, cicha tajemnica filarowej płyty… „A nasze życie jest ulotne, ale Muzyka pozostanie”. To cytat z okładki płyty.

Obiecuję wam, że jak zaraza minie, materiał z tej płyty zagramy jeszcze raz, ale już w pełnym klubie.

PS. Poniżej linki do recenzji płyty.

https://www.jazzpress.pl/plyty/krzysztof-puma-piasecki-adam-wendt-we-see-light-5962-rcnz?fbclid=IwAR1vrnxezj_fNVetisgvX1piKO1PGNZQdAucy4UQzqBmDlt8nEuzx1iQ37o

http://www.adambaruch.com/reviews_item.asp?item=106549&fbclid=IwAR2VR3CrTdGoGjug9-Sor-32D6rCie9DFoYW8s4x5py-o47mHHeeJk73Ncc

A tak to wyglądało w dniach 13-14 marca 2020 roku

https://www.youtube.com/watch?v=_E8AiWnZxDI&fbclid=IwAR2uvN05Xg-FD45v_tmWIiTaXZuaGL70H12C9o7Xc70QGBW2odh6mQHjynQ

Wyszukaj w blogu: