W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home »
Arkadii, Krystyna, Stanisławy , 13 listopada 2019

Debata w ważnej sprawie

2014-09-21 23:32:48, Autor: Leszek Sokołowski | Kategorie: Sport,

Piszę ten tekst oglądając zmagania polskich siatkarzy w ostatnim meczu turnieju. Pięknej imprezy, w której rywalizują najlepsze drużyny naszego globu przy akompaniamencie kilkunastu tysięcy widzów oklaskujących akcje nie tylko przecież biało-czerwonych. Nachodzi mnie przy tej okazji refleksja związana z piątkowym spotkaniem kandydatów na prezydenta naszego miasta i ich głosu w sprawie sportu w naszym mieście.

Po pierwsze należy oddać organizatorom, że takie forum zostało zwołane. Gdyby nie oni pewnie nie odbyło by się w ogóle, a sport i ściślej futbol w naszym mieście byłby jedynie mało znaczącym wątkiem jednym z wielu w trwającej kampanii wyborczej każdego z komitetów. A tak choć na chwilę pochylono się nad sprawą trudną, bo wielowątkową i wymagającą analizy. Tu należy się chapeau bas wobec głosu dziennikarzy, z którego bił rozsądek i próba zainicjowania głębszej dyskusji.

Po drugie moja obecność na tym spotkaniu była czysto kurtuazyjna i bez angażowania się postanowiłem na zaproszenie Artura Andruszczaka uczestniczyć w tym wydarzeniu (naszego trenera niezwykle cenię i uważam za fachowca. To człowiek sukcesu sportowego i należy mu się ogromny szacunek).

Po trzecie merytoryczne głosy słyszałem jedynie od ludzi, którzy w tej piłce siedzą od lat, a więc właściciela Piasta Karnin Pana Jerzego Leśniewskiego, mecenasa Pana Jerzego Synowca, gospodarza spotkania i dziennikarzy sportowych naszego Gorzowa. Rozczarowująca mogła dla uczestników być tak mała reprezentacja środowiska, bo oprócz wymienionych powyżej na sali siedzieli jedynie przedstawiciele Stilonu i PUKS Maksymiliana. Wszyscy wiemy, że w Gorzowie działa i szkoli kilkanaście stowarzyszeń, a ludzi związanych ze sportem w ogóle jest kilkuset. Co stało na przeszkodzie w uczestnictwie w tym spotkaniu? Trudno stwierdzić oficjalnie, a nieoficjalnie trudno zrozumieć.

A teraz coś optymistycznie. Padło kilka zawoalowanych deklaracji, a zdecydowanie więcej mówiono o marzeniach. Obaj kandydaci na prezydenta byli ostrożni i oszczędni w słowach co do przyszłości kopanej w Gorzowie. Pochylono się nad problemem szkolenia, padły stwierdzenia i obawy o poziom (tu akurat zupełnie kulą w płot i nietrafione diagnozy, bo nad szkoleniem młodzieży w naszym klubie czuwa osobiście trener Andruszczak wraz z Robertem Koziołą. Dbają oni o realizację ich autorskiego programu opartego na sprawdzonych holenderskich i niemieckich wzorcach). Padły z ust kandydatów na radnych słowa resentymentu nad czasami słusznie minionymi, ale z rzewnym wspomnieniem w wypowiadanych ocenach stanu obecnego (to ciekawe!). To wszystko i zdecydowanie to za mało. W kwestii marzeń poruszono dwa tematy: Marzeniem pierwszym była budowa stadionu dla Stilonu. „Step by step” jakby powiedział były trener polskiej reprezentacji. Trybuna po trybunie począwszy od projektu zakładającego przebudowę obecnego obiektu. I słusznie, bo Stilon grał, gra i grać powinien zawsze u siebie, przy Olimpijskiej. Blisko dla wszystkich, trzy przystanki od centrum miasta, można dojechać autobusem, tramwajem, a kibice przyjezdni mogą docierać na obiekt koleją korzystając z bardzo dogodnej lokalizacji przystanku na Wieprzycach (niejednokrotnie byłem świadkiem marszu gości przez tereny poligonowe na nasz obiekt/zabytek). Budowa trybun to słuszny kierunek, który ma pełne poparcie władz – w tym moje i środowiska jak sądzę. Drugi temat, który na chwilę rozpalił obecnych to udowodnienie obecnym, że w Gorzowie speedway ma niepodważalną pozycję, której nikt nie jest w stanie zagrozić. I właściwie nie było głosów, które w jakikolwiek sposób mogłyby zaprzeczyć nieprawdziwej tezie. Żałuję.

Żaden klub sportowy w Gorzowie nie ma tak rozbudowanego szkolenia i nie absorbuje tylu osób co Stilon Gorzów. Każdego dnia w tygodniu setki rodziców i tyleż samo dzieci obecnych jest na obiektach przy ul. Olimpijskiej dokładając swoją cegiełkę do wielkiego projektu.

Pointując to co wydarzyło się w piątek. Spotkanie było potrzebne, bardzo dobrze, że odbyło się i należy tę obraną drogę kontynuować. Liczę na kolejne, bo formuła, którą można lekko zmodyfikować byłaby świetnym areopagiem dla środowiska i katalizatorem przemian w gorzowskiej piłce.

I na koniec o najjaśniejszym punkcie obrad czyli o dziennikarzach sportowych. Kapelusze z głów Panowie, bo okazuje się, że bijecie na głowę wiedzą większość uczestników. Merytoryczne wypowiedzi i celne riposty należałoby zastosować również, gdy sami będziecie sprawczy w tego typu przedsięwzięciach. Nie muszą one dotyczyć tylko piłki nożnej, choć to ona jest najpopularniejszą dyscypliną sportu w Polsce i w Gorzowie również. Liczę po cichu, że w następne spotkania jako organizatorzy włączy się świat lokalnych mediów. Marzy mi się debata, w której kandydaci na najważniejszy urząd w mieście zaprezentują konkretny program dla rozwoju sportu w Gorzowie w odniesieniu do uchwały Rady Miasta. To byłoby sprawdzenie kompetencji, wiedzy i umiejętności zarządzania tak wrażliwą i ważną dla każdej aglomeracji sprawą jaką jest SPORT. 

Wyszukaj w blogu: