W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home »
Darii, Mateusza, Wawrzyńca , 21 września 2019

Piłka nożna – gorsza siostra

2014-09-29 22:16:04, Autor: Leszek Sokołowski | Kategorie: Sport,

Tegoroczny budżet obywatelski już prawie rozstrzygnięty. Wiemy jakie inwestycje komisja zakwalifikowała do kolejnej rundy, a ściślej do głosowania obywatelskiego. Stilon Gorzów także zgłosił dwa kluczowe - w naszym przekonaniu - projekty, które mogą skutecznie przyczynić się do podniesienia poziomu sportowego i atrakcyjności dyscypliny w naszym mieście i regionie. Oba zostały zweryfikowane negatywnie.

Wraz z Jackiem Ziemeckim zgłosiłem potrzebę budowy i uruchomienia oświetlenia na boiskach treningowych wykorzystując przy tym istniejącą infrastrukturę oraz tą, która na stadionie jest złożona (od kilku lat pod płotem na stadionie przy ulicy Olimpijskiej leżą na ziemi pod płotem słupy oświetleniowe, które zdemontowano ze stadionu OSiR przy ul. Kwiatowej celem ich instalacji właśnie na arenie dla piłkarzy). Drugi projekt to renowacja płyty boiska treningowego tzw. środkowego. Tu odpowiedź była co najmniej zastanawiająca, bo uznano inwestycję jako zrealizowaną w roku bieżącym. Tak jak w przypadku pierwszego projektu, gdzie warunkiem była cena (uznano, że oświetlenie będzie droższe niż pieniądze przeznaczone na tego typu inwestycję) to drugi wniosek, a zwłaszcza jego argumentacja wprawiła nas w zdumienie. Od kilku lat boisko treningowe przy ul. Olimpijskiej jest reperowane połowicznie lub punktowo używając języka fachowego. Dla tych, którzy obserwują prace na bieżąco przypominają one zmagania mitologicznego Syzyfa. Zdzierając część murawy w pasie środkowym i częściowo w kilku miejscach placu dosiewa się lub wykłada z rolki pasy już gotowej murawy. W konsekwencji boisko nadaje się do treningu, ale hippiki lub triathlonu. Nie mogę mieć pretensji do zarządcy obiektu, bo czyni cuda, abyśmy mogli szkolić młodzież w przynajmniej dostatecznych warunkach. Tak krawiec staje jak materiału staje – mawiali moi rodzice i to prawda, ale… Dysponujemy wiarygodnymi opiniami, a także nauczeni doświadczeniem z obserwacji budowy od podstaw boiska tzw. C, że całkowicie nowa murawa, z odpowiednim drenażem i właściwą dbałością będzie służyć wiele lat. Dlaczego inwestycja nie może być zrealizowana właśnie w ten sposób? Prace ziemne wykonane własnymi środkami przy współpracy z klubem, położenie murawy przy jednoczesnym wyłączeniu z użytkowania boiska na okres wegetacji znacznie poprawiłoby po pierwsze warunki treningowe, po drugie komfort pracy i w końcu najważniejsza sprawa: podniosłoby jakość szkolenia. Do tego instalacja oświetlenia i treningi odbywać się mogą nawet do późnych godzin wieczornych. Wszystko to realizować można za pieniądze z budżetu obywatelskiego. Trudno pogodzić się z faktem, że pomysł spotkał się z odmową.

Oczywiście mamy swoje teorie na ten temat. Pierwsza to fakt, że nasz pomysł zostałby realizowany bez przeszkód, bo armia kibiców Stilonu przeprowadziłaby mobilizację i głosowanie wygralibyśmy w cuglach. To z kolei przełożyłoby się na inwestycję w piłkę nożną, której w Gorzowie raczej się nie chce i podniesienie jakości szkolenia. Wyłączenie natomiast płyty boiska w okresie budowy, a może głębokiej renowacji i rewitalizacji (mowa o oświetleniu) zamknęłoby możliwość organizacji imprezy pod nazwą „wystawa psów hodowlanych”. Ten show od lat powoduje, że chowamy głowy w dłonie i zgrzytami zębami, gdy na boisko wjeżdża ciężki sprzęt, buduje się scenę, a tłumy ludzi i zwierząt dewastują murawę, których w Gorzowie po prostu brakuje. Na nasze pytania dotyczące przenosin wystawy w inne miejsce np. do parku słowiańskiego, na stadion przy ul. Kwiatowej (środek stadionu stoi bezużyteczny) odpowiedzi wiążącej i klarownej nie otrzymujemy. Przecież nie tak dawno impreza pod nazwą „Animalia” zorganizowano w Parku Słowiańskim i wyszło fantastycznie. To rozwiązanie dla boiska, które w tym czasie właśnie potrzebuje odpoczynku.

W tej sytuacji kolejny rok poczekamy na lepsze czasy dla piłki nożnej w Gorzowie. Dość przypomnieć, że każdego roku nasz klub robi progres sportowy w różnych poziomach. Rok temu awans do wyższej klasy rozgrywek piłki seniorskiej, w czerwcu awans do ekstraklasy juniorów w Polsce, w kolejnym roku mamy nadzieję skuteczna walka o awans do II ligi. Ciągły i systematyczny postęp przechodzi niezauważony w Gorzowie. To frustrujące i tak bardzo potrzebne boiska znów zeszły na tzw. plan odległy i stały się iluzją. Na szczęście jesteśmy cierpliwi i wierzymy we wschód słońca również dla futbolu w naszym mieście.

Wyszukaj w blogu: