W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home »
Darii, Mateusza, Wawrzyńca , 21 września 2019

Areny potrzebne od zaraz!

2017-01-22 13:27:55, Autor: Robert Gorbat | Kategorie: Sport,

Na początku nowego roku miałem okazję uczestniczyć w debacie pod hasłem: ,,Jak przywrócić blask gorzowskiej siatkówce?’’. Przy stole usiedli przedstawiciele trzech ośrodków z północy województwa lubuskiego: Gorzowa, Międzyrzecza i Sulęcina. Głos zabierali trenerzy i prezesi klubów, działacze LZPS i PZPS, nie zabrakło także przedstawiciela gorzowskiego magistratu. Konkluzja kilkugodzinnej dyskusji była następująca: najpierw w mieście musi powstać hala z prawdziwego zdarzenia. Hasło wznoszenia hali powinno zostać wykorzystane do zbudowania solidnego sponsoringu (,,Gazeta Lubuska’’ podała niedawno, że w Gorzowie i jego najbliższych okolicach mieszka 98 osób, zarabiających rocznie powyżej 1 mln zł). Potem zostanie do wykonania rzecz teoretycznie najłatwiejsza: skomponowanie solidnej drużyny i zapewnienie jej stałego dopływu zdolnych wychowanków z własnych grup szkoleniowych.

Gdyby podobna debata została przeprowadzona wśród przedstawicieli innych sportów, to z pewnością usłyszeliśmy następujące wnioski: od piłkarzy ręcznych – jak w Gorzowie powstanie hala, to natychmiast powalczymy o awans do ekstraklasy. Od koszykarek – budujcie jak najszybciej nowoczesną halę, bo za chwilę nasz obiekt przy Chopina nie dostanie ekstraklasowej licencji. Od futbolistów – błagamy o modernizację stadionu przy Olimpijskiej, bo z obecnym nie zostaniemy wpuszczeni nawet do drugiej ligi. Od kajakarzy i wioślarzy – od prawie dwóch dekad odnosimy wspaniałe sukcesy w światowych imprezach, lecz wciąż nie możemy się pokazać mieszkańcom własnego miasta, bo plany budowy toru regatowego na kanele Ulgi są jedynie mrzonkami. Od lekkoatletów – na treningi musimy jeździć do Słubic, bo ułożenie tartanowej bieżni na stadionie przy Wyszyńskiego przekracza możliwości wojewódzkiego miasta.

Prawda jest okrutna: pod względem jakości sportowych obiektów Gorzów stał się zaściankiem zachodniej Polski. Wyprzedziły nas nie tylko aglomeracje pokroju Szczecina, Poznania czy Wrocławia, ale też porównywane z naszym miastem Zielona Góra i Piła. Szermowanie argumentem, że mamy przecież supernowoczesną Słowiankę i wypasiony stadion żużlowy nie wytrzymują krytyki. Bo kryte baseny są dziś budowane nawet przy wiejskich szkołach, zaś arena do speedway’a to rodzaj współczesnego Koloseum, na której kilka razy w roku zbierają się fanatycy jeżdżenia w lewo. Na rozwój ogólnie dostępnych, popularnych wśród młodzieży dyscyplin sportu ,,Jancarz’’ nie ma żadnego wpływu.

Jesienią przyszłego roku czekają nas wybory samorządowe. Czasu zostało niewiele, by obiecać ludziom sensowne inwestycje sportowe. A jeszcze mniej, by zabrać się za ich budowę.

Wyszukaj w blogu: