W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home »
Cezarego, Marii, Zygfryda , 22 sierpnia 2019

Miło mi było

2014-05-15 22:12:22, Autor: Bogusław Dziekański | Kategorie: Kultura,

 

II Konwencja Muzyki Polskiej odbyła się w dniach 12-14 maja 2014 w Warszawie. W ogólnopolskim spotkaniu środowiska muzycznego wzięło udział prawie 400 uczestników. Otwarcia Konwencji dokonała Małgorzata Omilanowska, podsekretarz stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Celem Konwencji była dyskusja na temat różnych dziedzin muzyki i infrastruktury polskiej kultury muzycznej, postawienie diagnozy, a także formułowanie strategii zmian.

 

W dniu 13 maja odbył się panel dyskusyjny pt. „Take the A Train albo „Wsiąść do pociągu byle jakiego”, Edukacja jazzowa w Polsce - blaski i cienie, perspektywy i wyzwania. Moderatorem był Jacek Niedziela – Meira, a panelistami: Piotr Baron, Krzysztof Przybyłowicz, Karol Szymanowski, Alina Święs oraz piszący te słowa. Jak się domyślacie byłem tam za sprawą gorzowskiego dziecka, czyli Małej Akademii Jazzu (MAJ), która jest już piękną panną na wydaniu, w kwietniu skończyła 28 lat. Wszystko wskazuje na to, że tę naszą pannę wydamy Europie. Tu nie chciałbym wyprzedzać faktów, ale dyskusja o MAJ dominowała na tym panelu. Miło mi było siedzieć wśród kolegów muzyków panelistów i innych twórców jazzu, którzy przybyli na dyskusję, a byli to m.in: Wojtek Konikiewicz, Artur Dutkiwicz, Piotr Rodowicz czy prezes PSJ Krzysztof Sadowski. Większość z nich z tytułami profesorów od jazzu.  Znamy się wszyscy od lat. Przyjemnie było słuchać ich opinii o naszej akademii, której przyglądają się od lat, a również nauczają lub nauczali owoce tej edukacji, mam tu na myśli gorzowian, których MAJ zainspirował do zostania muzykami jazzowymi.

Doniesiono nam, że nasze spotkanie uznano za najciekawsze  w trakcie drugiego dnia Konwencji. A my jak na jazzmenów przystało, pełna improwizacja w dyskusji, ale na temat i bez kartek, czytaj nut jak na improwizację przystało. Frekwencja była znakomita ku radości organizatorów. Jak mawiam frekwencja przybyła, a wszystko działo się w Bibliotece Narodowej.

 

Kolejny panel dyskusyjny, na który zostałem zaproszony, to Forum animacji muzyczne. Tu też było bardzo dynamicznie i ciekawie, a to za sprawą dyskutantów i panelistów, którzy swoje doświadczenie animacyjne hartowali i hartują w boju na polu animacji muzyki wszelakiej i  w każdym terenie. To właśnie na tym forum w roku 2011, na I Konwencji Muzyki Polskiej, wypłynęła na ogólnopolskie wody nasza MAJ, zadziwiając jej uczestników, co do dzisiaj pamiętają.

To od tamtego czasu naszej akademii przygląda się uważnie i promuje nas warszawski Instytut Muzyki i Tańca, który jest głównym organizatorem Konwencji.

 

No i jeszcze powrócę do panelu dotyczącego edukacji jazzowej. W pewnym momencie na sali pojawił się dr Andrzej Białkowski, wielki entuzjasta naszych akademickich działań i ich  propagator. O naszej Małej Akademii Jazzu powiedział: „z podziwem stwierdzam, że mamy coś fantastycznego” i  jeżeli się uda poszerzyć gorzowski model Małej Akademii Jazzu, „ to jazz będzie tą dyscypliną, która przeciera ścieżki takiego upowszechniania kultury muzycznej w realiach współczesnych”.

Jako, że sam zgłębia te zagadnienia na gruncie europejskim od strony naukowej, dodał: „W opinii zagranicznych ośrodków i ekspertów zajmujących się tą problematyką, Gorzów jest uznawany za wyjątkową wyspą  na mapie Europy w zakresie nieformalnej jazzowej edukacji muzycznej”.

Keep swinging.

Wyszukaj w blogu: