W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home »
Dory, Olgi, Teodora , 26 marca 2019

Jutro zaczyna się tu sezon

2014-08-29 22:32:31, Autor: Bogusław Dziekański | Kategorie: Kultura,

Ostatni, trzydziesty czwarty sezon jazzowych Filarów zamykaliśmy celebrując 50-lecie tej muzycznej, a od 34 lat jazzowej piwnicy. A miesiąc później był huk medialny za sprawą zniszczonych fotografii Jazz Corner z wizerunkami gwiazd koncertów Gorzów Jazz Celebrations na ogrodzeniu u zbiegu ulic Jagiełły i Dąbrowskiego. Media się rozgrzały, mieszkańcy Gorzowa zgorszeni dewastacją, wandalizmem i bezradnością tych, którzy mają naszego miasta pilnować. Dawali to odczuć nam na ulicy. Gdyby nie aktywność sąsiadów z budynku naprzeciwko klubu, którzy zareagowali krzykami z balkonów i okien to straty byłyby większe. Jako że były dwie dewastacje ogrodzenia, jedna dwa tygodnie wcześniej, ale to był pikuś wobec tego, co wydarzyło się później. Podjąłem decyzję o ubezpieczeniu ekspozycji na płocie. Fotografie naszego Jazz Corner zostały ubezpieczone na kwotę 25 000 tys. złotych. Ja tego pomysłu na Jazz Corner nie odpuszczę. Lada dzień Jazz Corner wróci do wyglądu, jak w dniu obchodów 50-lecia Filarów. Jedno co mnie zastanawia, to u zbiegu wyżej wymienionych ulic wisi kamera monitorująca. I nic. Ten pierwszy i drugi wandalizm zgłosiliśmy na policję. Za każdym razem przyszła odpowiedź: „postanowiono umorzyć dochodzenie z powodu niewykrycia sprawców przestępstwa i wpisać sprawę do rejestru przestępstw”. Może kiedyś znajdą?

W swoim prywatnym śledztwie, które przeprowadziłem i dzięki klubowym informatorom, wiem że wataha zbójów miejskich szła od ulicy Mickiewicza i wyrzucała metalowe kosze na śmieci na ulice, doszli do klubu zniszczeli ogrodzenie, samochód cabriolet na parkingu porysowali i dach pocięli i … spokojnie poszli dalej do centrum, robiąc tumult i wywracając śmietniki. Około dwunastej w nocy hałasy były słychać w okolicach Urzędu Miasta. Potem się skierowali w okolice bulwaru nad Wartą. Na moje oko przeszli co najmniej  około 1,5 km i … nic. Zero reakcji tych, co powinni monitorować i patrolować miasto czy to z kamer, czy to z samochodu, czy po prostu z kapcia, czyli pieszo. Jedyną akcję obroną podjęli nasi sąsiedzi, którzy tak naprawdę uratowali fotografie przed większą dewastacją.

No i „Jutro zaczyna się tu sezon …” jak śpiewa Krystyna Prońko. I jak zwykle stały rytuał w Filarach od 34 lat w tym okresie. Naprawianie, konserwacja ścian, mycie, podmalowanie oraz szorowanie podłóg itp. Zaglądanie tam, gdzie w czasie sezonu koncertowego nie ma czasu. Filary to piwnica narażona na zagrożenia związane z kontaktem z gruntem, więc należy w każdy zakamarek zajrzeć, a trochę ich mamy. No i pierwsza poważna naprawa od kapitalnego remontu z lat 1997/98. Zaczęły rozsypywać się nam schody. Będą nowe dzięki sponsorowi, firmie MATERIAŁY BUDOWLANE KOWALEWSKI SP. Z O.O., GORZÓW WIELKOPOLSKI. Panie Tadeuszu, dziękuję Panu za pomoc i fachowe wsparcie. Schody w nocy „świecą”, kurczę na bulwarze takich nie ma … ale szpan.

P.S. Jutro zaczyna się tu sezon, ciąg dalszy nastąpi.

No i jeszcze jedno. Nasz Jazz Corner tak się spodobał Panu Pawłowi Jakubowskiemu, dyrektorowi Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej w naszym mieści, że podjął decyzję, że fotografie związane z architekturą Gorzowa i poczynaniami ZGM wypełnią pozostałą część ogrodzenia, od parkingu przy budynku klubu do ogrodzenia straży pożarnej. Klub zadeklarował pomoc w tej sprawie i pozyskania dla tego projektu Drukarni Wielkoformatowej PROSPER w Gorzowie, która wspiera Jazz Club przy projekcie Jazz Corner. Oczywiście zgodzili się wesprzeć wykonanie kolejnej ekspozycji.

Wyszukaj w blogu: