W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x

 
Jesteś tutaj » Home » Mija dzień »
Aleksego, Bogdana, Martyny , 17 lipca 2019

Powstanie kaplica greckokatolicka na terenie byłego szpitala

2016-03-17

Na razie grekokatolicy, czyli członkowie Kościoła unickiego spotykają się w kaplicy na cmentarzu Świętokrzyskim. Ale jeszcze w tym roku ruszy rozbudowa nowej siedziby.

medium_news_header_14187.jpg

- Mamy już opracowanie architektoniczne. Teraz zbieramy pieniądze na konieczny remont – mówi proboszcz parafii greckokatolickiej w Gorzowie, ksiądz Dariusz Hubiak. Obecnie unici spotykają się na nabożeństwach w kaplicy, która mieści się na cmentarzu Świętokrzyskim.

To stary, nieco zawilgocony budynek, i dlatego wspólnota ubiegała się o nowe lokum.

Poszpitalna kaplica będzie jak nowa

Próśb unitów o nowe lokum posłuchały władze miasta i 2012 roku przekazały wspólnocie kaplicę mieszczącą się na terenie starego szpitala miejskiego. Wejście do niej mieści się od ulicy Teatralnej. Wspólnota już zabezpieczyła budynek. Ostatnio architekt Tomasz Brejdak przygotował projekt przebudowy kaplicy pod cerkiew wraz z dobudowaną do niej zakrystią oraz pomieszczeniem socjalnym.

Ksiądz proboszcz jak na razie nie wie, kiedy ewentualnie zakończy się przebudowa, bo to wszystko zależy od pieniędzy, jakie się wspólnocie uda na ten cel zebrać.

Są tu już długo

Grekokatolicy w Gorzowie i okolicy pojawili się wraz z Akcją Wisła, czyli po 1947 roku. Jednak pierwsze unickie nabożeństwo w Gorzowie odprawił dopiero w 1968 roku ksiądz Teodor Markiw z Wałcza. Odbyło się ono w kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego przy ul. Warszawskiej. Od 1974 roku, dzięki staraniom ówczesnego wikariusza w katedrze ks. Jana Martyniaka, greckokatolickie nabożeństwa były odprawiane w kaplicy cmentarnej przy ulicy Warszawskiej i ta sytuacja trwa do dziś.

Kaplica wymagała koniecznego remontu, więc sami parafianie ją wyremontowali. Dzięki hojności darczyńców –Marii i Mikołaja Petryszynów ze Stanów Zjednoczonych zakupiono ołtarz, tetrapod, proskomedijnyk, ławki, konfesjonał i żyrandole.

Na ikony złożyli się sami parafianie, a napisała je siostra urszulanka Małgorzata Majerska z Pniew.

W cerkwi odbywają się msze, ale także i lekcje języka ukraińskiego, które prowadzi Irena Boruszczak-Hubiak. Poza tym działa zespół muzyczny prowadzony także przez Irenę Boruszczak-Hubiak.

Teraz wspólnota czeka na przenosiny do nowej kaplicy, która od starej w linii prostej leży w odległości może 200 m.

roch