W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x

 
Jesteś tutaj » Home » Mija dzień »
Arety, Marty, Marcina , 24 października 2017

Przygotowania do otwarcia kaplicy w byłym banku

2017-08-10

Całe przedpołudnie żołnierze z Międzyrzecza przerzucali ciężkie katedralne ławki do byłego banku PKO. Ale to nie tylko jedna nowina dotycząca najważniejszego kościoła w mieście.

medium_news_header_19267.jpg

- Przewozimy te ławki w bezpieczne miejsce – mówili żartem żołnierze 17.Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej im. generała Józefa Dowbór-Muśnickiego, którzy ciężkim samochodem przewozili katedralne ławki w tajne miejsce. Szybko okazało się, że to były bank PKO w Przemysłówce, który ma się stać zastępczym miejscem kultu na czas remontu samej katedry.

Przy przewożeniu ławek pracowało kilku żołnierzy. Musieli wynieść je ze świątyni i załadować na samochód. Potem odwieźć do banku, tam wyładować i znów do katedry. Całe przedpołudnie kręcili taką pętelkę. Widać było, że to ciężka praca, bo katedralne ławki ciężkie są. Ich pracy przyglądali się i życzliwie komentowali przechodnie. – No tak, kto ma pomagać, jak nie wojsko. Przecież oni zawsze po ludzkiej stronie stają – mówili gorzowianie. I dodawali, że jakie to szczęście, że jednak morderczego upału nie było, bo by i żołnierze popadali przy tej pracy jak muchy.

Nam się udało w tym czasie, kiedy trwało wynoszenie i transport ławek, zajrzeć do najważniejszej świątyni. Pogrążona w mroku katedra wyglądała jak zawsze, tylko otwarte na przestrzał drzwi do naw bocznych i nieład z ławkami świadczyły, że to nie jest zwykły dzień.

Ale przewożenie ławek z katedry do byłego banku nie było jedyną nowiną. W czwartek wrócił po konserwacji średniowieczny krucyfiks, który od zawsze stał w przedsionku katedry na jej południowej ścianie. Do konserwacji pojechał, dzięki decyzji Błażeja Skazińskiego, kierownika gorzowskiej delegatury Lubuskiego Urzędu Ochrony Zabytków. – Miał on całkowicie zniszczoną podstawę. A sylwetka Chrystusa miała zniszczone nogi – mówi konserwator.

Zabytkowy krucyfiks został na czas remontu świątyni zdeponowany w Muzeum Lubuskim im. Jana Dekerta i konserwator ma nadzieję, że muzealnicy na pewno przygotują specjalną prezentację zabytku, który choć ma wielką wartość, stał sobie jakoś tak niezauważalny w katedralnym przedsionku.

roch

katedra-wojsko-1.JPG
katedra-wojsko-2.JPG
katedra-wojsko-3.JPG
katedra-wojsko-4.JPG
katedra-wojsko-5.JPG
katedra-wojsko-7.JPG