W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x

 
Jesteś tutaj » Home » Mija dzień »
Celiny, Ireneusza, Niny , 15 grudnia 2018

Niezwykła podróż dookoła ś(f)iata

2018-10-11

Młodzi małżonkowie, Joanna i Paweł Poterscy wybierają się w podróż życia. W podróż dookoła świata, a ich środkiem transportu jest fiat 125p kombi, wyprodukowany w 1990 roku.

medium_news_header_22988.jpg

Dzisiaj, o godzinie 11.30, z gorzowskiego ,,Kwadratu'' para młodych podróżników: on – gorzowianin, ona – poznanianka wyruszyli w najdłuższą podróż w historii klasycznej motoryzacji.

- Mamy już na koncie kilka dalekich wyjazdów tym samochodem, ale w tak daleką trasę wybieramy się pierwszy raz – mówi Paweł Poterski. – Planujemy spędzić w podróży przynajmniej 270 dni, do przejechania mamy blisko 32 tysiące kilometrów, do zwiedzenia 37 krajów na trzech kontynentach. Na razie jedziemy do Warszawy odebrać jeszcze kilka potrzebnych dokumentów i potem kierujemy się na wschód do Azji przez Turcję – mówi.

Dalej pojadą w stronę Półwyspu Indyjskiego, by po dotarciu do Singapuru przetransportować się drogą morską do Ameryki Północnej. Z San Francisco dotrą do Kanady, po czym powrócą do USA, dokładnie do Nowego Jorku. I stamtąd ponownie statkiem do Europy.

- Największym wyzwaniem będzie oczywiście samochód. To jest takie auto, że zapewne coś się po drodze zepsuje. Oby tylko nic poważnego – wierzy Paweł i przyznaje, że samochód całkowicie został odrestaurowany. Z dawnego pojazdu została karoseria i fotele. Zawieszenie zostało podniesione, są nowe koła, układ hamulcowy i paliwowy także jest wymieniony. Nowy jest nawet silnik, ale oryginalny, fiata 125p. Tylko, że z niewielkim przebiegiem. – Na drobne usterki jesteśmy przygotowani – dodaje.

Cały budżet podróży to 100 tysięcy złotych. Jednym ze sponsorów wyjazdu jest Gorzów. W zamian nasze miasto będzie reklamowane nie tylko poprzez logotyp na aucie, ale i portale społecznościowe oraz duży baner, który młodzi podróżnicy zabrali ze sobą. Będą również rozdawać gadżety związane z miastem, a także raz w tygodniu przygotowywać relacje z wyprawy.

- Czekamy szczególnie na pierwszy etap podróży, czyli Azję, zwłaszcza tę południowo-wschodnią, bo będzie tam bardzo ciepło – mówi Asia, a jej mąż dodaje, że planują spędzić tam trzy miesiące.

- Pojedziemy między innymi do Birmy, Tajlandii, Laosu, Kambodży i dalej do Malezji oraz Singapuru. Każdy z tych krajów jest wzajemnie sobie bliski, ale zarazem różnorodny – podkreślają.

Przygotowania trwały wiele miesięcy. W ich trakcie trzeba było załatwić wszystkie sprawy formalne, w tym wizy, ale także zaszczepić się przeciw różnym chorobom panującym w różnych krajach. Samo zaplanowanie trasy też zajęło sporo czasu, bo każde z państw ma inne wymagania wjazdowe.

– Do niektórych z nich przygotowanie dokumentów trwało kilka miesięcy. I nie chodzi tylko o wizy, ale i inne papierki, w tym ubezpieczenia – tłumaczą.

Joanna i Paweł biorą ze sobą zaledwie dwa plecaki z niewielką ilością odzieży. Do tego trochę żywności oraz części do auta. Będą spać w samochodzie, w namiocie, ale w i hotelach, w zależności od miejsca pobytu. – Dużą zaletą jest to, że jedziemy przez wiele tanich krajów, w takich, gdzie koszty utrzymania będą niewielkie – kończą.

Robert Borowy