W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x

 
Jesteś tutaj » Home » Mija dzień »
Bogny, Rafaeli, Rafała , 20 czerwca 2019

Organizacja walcząca o interesy pracodawców

2019-05-21

11 stycznia 1989 roku pracodawcy z dawnego województwa gorzowskiego powołali stowarzyszenie pod nazwą Gorzowska Rada Dyrektorów, która stała się podstawą rozwoju obecnej Lubuskiej Organizacji Pracodawców.

medium_news_header_24866.jpg

Jubileusz obchodów trzydziestolecia działalności tego jednego z najbardziej prężnie funkcjonujących stowarzyszeń w regionie potrwa dwa lata, bo tyle czasu kształtowały się zręby budowy organizacji, będącej aktywnym członkiem największej reprezentacji polskich pracodawców – Pracodawcy Rzeczypospolitej Polskiej.

- Cieszę się z naszego jubileuszu 30-lecia, którego obchody będą na pewno interesujące i pod wieloma względami ciekawe, a jej finiszem będzie bogata  w informacje biografia o rozwoju gorzowskiej gospodarki - mówi Henryk Maciej Woźniak, przewodniczący zarządu Lubuskiej Organizacji Pracodawców.

Jednym z pierwszych, jeszcze nieformalnych punktów obchodów jubileuszowych był cykl różnych wydarzeń zorganizowanych w Centrum Konferencyjnym Spartherm Polska w Gorzowie.

- Zdecydowaliśmy się na skumulowanie kilku tematów w jednym czasie, żeby służyło to przede wszystkim zaproszonych gościom. Właściciele firm, szefowie czy delegowani przedstawiciele – wszyscy są na co dzień bardzo zajęci i trudno ciągle ich zapraszać na spotkania. Zwłaszcza, że zaprezentowana tematyka mocno się zazębiała i zapewne zainteresowała wszystkich obecnych – wyjaśnia przewodniczący zarządu LOP.

Spotkanie członków LOP zaczęło się od powołania rady Klastra Zwalczania Roślin Inwazyjnych powstałego w ramach projektu transgranicznego EuRegioNet. We wrześniu ubiegłego roku w Mironicach przyjęto koncepcję programową oraz statut, teraz poznaliśmy władze. Przewodniczącym rady został Mateusz Feder, burmistrz Strzelec Krajeńskich. Ponadto w radzie znaleźli się Tomasz Kalembkiewicz, nadleśniczy z Kłodawy, Krystyna Pławska, wój Bogdańca i Marek Pastwa.

- Kolejnym krokiem będzie wystąpienie do premiera Mateusza Morawieckiego o kolejne działania mające na celu ułatwienia prawne w zakresie rozwijania działalności klastra, bo niewiele w naszym kraju się w tej tematyce dzieje, a problemy narastają. Szczególnie jeżeli chodzi o barszcz Sosnowskiego – mówi Henryk Maciej Woźniak.

Przy okazji zgromadzenia prezes zarządu firmy Wajm Polska z Walerianowa Łukasz Chady zaprezentował innowacyjną technologię stosowania Pianobetonu. Jak mówił, postęp techniczny w dziedzinie chemii i opracowanie doskonałych środków pianotwórczych pozwoliły udoskonalić znaną już od 1928 roku technologię wylewanego betonu komórkowego. Pianobeton to nic innego jak właśnie beton komórkowy z mechanicznie wprowadzoną pianą, powodującą zamknięcie pęcherzyków powietrza w powstającej masie.

– Najlepszą rekomendacją dla tej technologii jest jego stosowanie w Holandii, gdzie w zasadzie wszystkie grunty nośne najczęściej pływają. Pianobeton służy do stabilizacji poprzez podbudowę. Na przykład fundamentów czy jezdni, w zależności od rodzaju inwestycji. Na naszym rynku technologia ta została zastosowana choćby przy modernizacji estakady kolejowej i została bardzo dobrze przyjęta przez specjalistów – wyjaśnia.

Kolejnym punktem było wystąpienie rektor Wyższej Szkoły Biznesu Anny Czekirdy, która zaprezentowała zalety działającego na terenie uczelni Lubuskiego Centrum Arbitrażu i Mediacji. Jak mówi dalej przewodniczący Woźniak, powołane w zeszłym roku Centrum jest inicjatywą ważną i rozwojową.

- Jako przedsiębiorcy wiemy, jak są zawalone sądy, dlatego poprzez działalność Centrum naprawdę można wiele problemów w obrocie gospodarczym rozwiązać, ale zdaję sobie oczywiście sprawę, że nie wszystkie. Jak ktoś chce oszukiwać, mediacje w tym przypadku nie pomogą. Ale tam, gdzie mamy do czynienia ze sporem merytorycznym i jeżeli strony wykazują dobrą wolę do rozwiązania problemu, to mediacja jest bardzo wskazana. Pamiętajmy, że w trakcie poszukiwania kompromisów nie ma przegranych, w sądzie najczęściej jedna strona wychodzi rozczarowana – podkreśla.

Najważniejszym punktem zebrania kilkudziesięciu członków Lubuskiej Organizacji Pracodawców było 28. Sprawozdawczo-Programowe Zgromadzenie Ogólne Członków LOP. W jego trakcie wszystkim zebranym przekazano bardzo ładnie wydany nowy statut organizacji, który po zarejestrowaniu w Krajowym Rejestrze Sądowym stał się prawem dla przedsiębiorców zrzeszonych w LOP.

Zgromadzenie przebiegło bardzo sprawnie, członkowie dowiedzieli się z przytoczonych danych finansowych, że w 2018 roku przychody LOP wyniosły 243 tysiące złotych, a wydatki były niższe o ponad 41 tysięcy złotych. Wygospodarowane środki postanowiono w zdecydowanej większości przeznaczyć na pokrycie straty operacyjnej za 2017 rok.

Organizacja wystąpiła ponadto do władz Gorzowa o przyznanie pięciu osobom ,,Odznak Honorowych Miasta Gorzowa Wielkopolskiego’’. W gronie wyróżnionych znaleźli się: Agnieszka Beszczyńska, Stanisław Golda, Jacek Różycki, Zbigniew Rudowicz i Henryk Woronko.

Odnotowaliśmy ponadto zmiany osobowe w dziewięcioosobowym zarządzie. Z różnych powodów rezygnację z prac w tym gremium złożyli Zbigniew MarcinkiewiczDariusz Mukomilow. Obaj jednak zadeklarowali dalszą współpracę jako pełnomocnicy zarządu. W ich miejsce do zarządu powołani zostali były prezes Gorzowskiego Rynku Hurtowego Bogusław Bukowski i właściciel piekarni w Baczynie, Jacek Różycki.

- Jako średni przedsiębiorca będą chciał wskazywać na trudności, z jakimi borykają się drobni producenci czy handlowcy w regionie – mówi Jacek Różycki. – Nie może dochodzić do sytuacji, takiej jakie mamy choćby w Gorzowie, że przez niekończące się remonty głównych arterii w mieście padają najbardziej nawet znane firmy, bo na czas remontu są odcinane od klientów. Siła każdej gospodarki jest oparta na drobnej działalności, o którą czasami nikt nie dba, dlatego chcę ich reprezentować w trakcie posiedzeń – zapewnia.

Przewodniczący zarządu Henryk Maciej Woźniak po zakończeniu obrad przyznał, że rewolucji żadnej nie było, co oznacza, że wszystko potoczyło się zgodnie z planem.

- Sprawozdanie z naszej działalności było bardzo bogate, ponieważ ubiegły rok obfitował w wiele ważnych wydarzeń – stwierdził. – Władze organizacji otrzymały absolutorium co jest ważne, gdyż w zeszłym roku czyniliśmy wszystko, żeby wypracować dochód z działalności, który teraz zmożemy przeznaczyć na porządkowanie finansów. Zatwierdzony został program pracy na następne miesiące, przyjęty został również budżet na poziomie 260 tysięcy złotych. Jesteśmy przy tym bardzo aktywną organizacją walczącą o interesy pracodawców w naszym województwie, szczególnie w jego północnej części – kończy.

RB