W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x

 
Jesteś tutaj » Home » Mija dzień »
Anatola, Leszka, Tamary , 3 czerwca 2020

Pacjent „0” opuszcza szpital w Gorzowie

2020-04-02

2 kwietnia pierwszy pacjent jednoimiennego Szpitala Zakaźnego w Gorzowie z potwierdzoną obecnością koronawirusa opuścił lecznicę. Jego wyzdrowienie dwukrotnie potwierdzone zostało wynikami badań laboratoryjnych. Spędził w szpitalu 12 dni.

medium_news_header_27359.jpg

Mężczyzna trafił do gorzowskiego szpitala w niedzielę 22 marca. Kilka dni wcześniej skarżył się na kaszel. Gdy leczenie syropami nie pomagało – przyszedł do lecznicy.  Po wstępnej kwalifikacji w namiotach został skierowany na izbę przyjęć. Tam pobrano mu próbkę do badań. Wieczorem przyszedł wynik. Pozytywny.

- Bałem się. Bałem się o siebie, swoją rodzinę, rodziców i młodsze rodzeństwo – mówi Patryk, pacjent „0”. - Zacząłem się zastanawiać, gdzie mogłem się zarazić. W pierwszej chwili pomyślałem, że to od kolegi, który wcześniej był za granicą. Wkrótce okazało się, że on też miał robione badania. U niego wyszły negatywnie. Do dzisiaj nie wiem, jak to się stało, że zostałem zakażony.

Prawie dwa tygodnie spędzone w oddziale zakaźnym w odosobnieniu to równocześnie samotność.

- Żeby sobie poradzić z emocjami dzwoniłem do znajomych i rodziny, korzystałem z Internetu, oglądałem filmy – opowiada.  - Spacery nie wchodziły w grę. Mogłem poruszać się tylko po pokoju. Miałem tu dobrą opiekę. Personel przychodził, pytał czy mi czegoś nie brakuje. Mimo, że był to dla mnie trudny czas wszystkich będę wspominał miło. Najbardziej panią Basię, która rozmowami umilała mi czas. Pozytywnie zaskoczyło mnie szpitalne żywienie. Dziękuję wszystkim lekarzom, pielęgniarkom i paniom salowym za opiekę.

Badania pobranych od pacjenta „0” dwóch ostatnich próbek potwierdziły, że jest zdrowy i może opuścić szpital.

- To, że pacjent jest wypisywany nie znaczy, że jego życie całkowicie wróci do normy -  wyjaśnia Stanisław Weryszko, lekarz z Jednoimiennego Szpitala Zakaźnego w Gorzowie Wlkp. - Czeka go jeszcze dwutygodniowa kwarantanna w domu, mimo że jest wyleczony - musi na siebie uważać.

O godz. 15.00 w czwartek 2 kwietnia na oddziale zakaźnym w Gorzowie było 2 pacjentów potencjalnie podejrzanych o zakażenie koronawirusem. Wyniki pobranych od nich próbek będą znane w piątek.

A.W.