W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x

 
Jesteś tutaj » Home » Moto »
Emmy, Flory, Romana , 24 listopada 2017

Rajd Barum z Andrzejem Szyjkowskim przed laty

2016-08-25

Niemal dokładnie 36 lat temu załoga Automobilklubu Gorzowskiego Andrzej Szyjkowski z pilotem Kazimierzem Krawczykiem wzięła udział w Rajdzie Barum.

medium_news_header_15875.jpg

W tej prestiżowej imprezie będącej eliminacją mistrzostw kontynentu oraz pucharu Mitropa startowała plejada najlepszych zawodników z całego świata na najszybszych autach przygotowanych przez wyspecjalizowane firmy. Polski Fiat 126p w wersji rajdowej przed startem wywoływał uśmiechy kibiców i konkurentów.

Rajd Barum zorganizowano po raz pierwszy w 1971 roku. Już trzy lata później stał się on najważniejszą imprezą rajdową dawnej Czechosłowacji zastępując Rajd Wełtawy.  Stał się wtedy również eliminacją mistrzostw Europy, w tych czasach najważniejszej serii rajdowej. Mistrzostwa świata rozpoczęto rozgrywać zaledwie kilka lat wcześniej i w przekonaniu wielu kibiców i zawodników  tytuł mistrza kontynentu nadal był najważniejszy. Barum niemal od początku stał się rajdem, w którym swą potęgę chciała pokazać Skoda. Samochody przygotowywano szczególnie starannie a zawodnicy spędzali na treningach ogromną ilość czasu. Pierwszą edycję rajdu wygrał Jan Halmazn na Skodzie 1100 MB.  Później na podium oglądano kierowców rajdowych odmian takich modeli jak: 100, 110 i 120. W roku 1980 na rajdowych trasach nie tylko w krajach tzw. socjalistycznych dominowała niezwykle szybka Skoda 130 RS. Doskonale zorganizowany dział sportu ówczesnej Skody w zawodach Krajów Demokracji Ludowej nie miał sobie równych.

Polski Fiat 126 z  polskimi debiutantami klasyfikowany był w tej samej klasie co Skody. W rzeczywistości walczył o dobre miejsce w klasyfikacji generalnej. Uśmiechy politowania zniknęły już po pierwszym odcinku specjalnym. W każdej następnej próbie gorzowski ,,maluch’’ mieścił się w pierwszej dwudziestce zostawiając za sobą renomowane marki o ogromnych silnikach i utytułowanych zawodników. Odcinek specjalny nr 10 skończył się sensacyjnie. Wygrała plejada Skód 130 RS, ale cały zespół nie zmieścił się przed Szyjkowskim. Gorzowski Maluch zajął 10 miejsce pozostawiając za sobą obok kilku Skód, BMW, Fordy RS 2000, Lancię Stratos, Ople GTE i wiele innych znacznie większych aut.

Niestety nie udało się dowieźć sukcesu do mety. Krótko przed nią rozsypała się dmuchawa chłodząca silnik. Andrzej Szyjkowski skonstruował wiele wyczynowych silników do małego Polskiego Fiata i wiedział, iż dmuchawa to newralgiczny punkt. Przygotował ją szczególnie uważnie. Mimo to złośliwy Gremlin zrobił swoje.

Nieukończony rajd okazał się wielkim sukcesem w oczach kibiców. Media czeskie potraktowały występ polskiego malucha co najmniej ostrożnie. Patriotyzm nakazywał przemilczeć występ gorzowian. Nie mieściło się w wielu głowach, że zaprojektowana we Włoszech, a produkowana w Polsce ,, torba na zakupy’’ potrafi pokonać nie tylko koalicję Skody ale również ,, najszybsze i najlepsze’’ niemieckie samochody nie wspominając Forda i Lancii. Polskie media rajd potraktowały również oględnie.

Nadchodzący Barum Rallye przebiegnie zapewne znowu pod dyktando Skoda Motorsport. Prowadzący Skodę Fabię R5 Jan Kopecky wygrał ten rajd pięciokrotnie i zamierza to zrobić szósty raz. Warto przy tej okazji wspomnieć gorzowski epizod z 1980 roku.

Ryszard Romanowski