W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x

 
Jesteś tutaj » Home » Moto »
Apolinarego, Miły, Róży , 23 sierpnia 2017

Jechałem Skodą Kodiaq

2017-03-20

Długo oczekiwany duży SUV Skody miał swoją premierę światową w Berlinie. Ogromne zainteresowanie autem sprawiło, że już podczas genewskiego salonu samochodowego zaprezentowano dwie nowe wersje tego samochodu: Sportline i Scout. Tymczasem Kodiaq trafił do polskiej sieci dealerskiej. W gorzowskim salonie Auto–Bis przy ul. Olimpijskiej można dokładnie poznać ten samochód.

medium_news_header_17871.jpg

Do jazd próbnych dostępna jest wersja Style napędzana 2 litrowym silnikiem TDI o mocy 190 KM, przekazującym napęd za pośrednictwem siedmioprzełożeniowej automatycznej skrzyni DSG. Kodiaq zwraca uwagę stylizacją nadwozia. Charakterystyczne dla biura projektowego, którym do niedawna dowodził Josef Kaban, ostre linie nadają specyficznego, agresywnego stylu.  Kształt adaptacyjnych lamp przednich z technologią Full LED, oraz tylnych przypominających literę C podkreślają indywidualizm. Dolna część nadwozia, najbardziej narażona na uszkodzenia w terenie, obudowana jest plastikiem.  Niezwykle ciekawe i nigdzie nie spotykane są plastikowe listwy wysuwające się automatyczne podczas otwierania drzwi i chroniące ich krawędzie. W przednich drzwiach odnajdziemy schowki na parasole umożliwiające odprowadzenie wody i suszenie. W umieszczonych niżej kieszeniach zmieszczą się bez problemu duże butelki z napojami. Wewnątrz znajdziemy miejsce na telefon komórkowy, ogromny schowek pod podłokietnikiem i wiele ułatwiających życie podróżnych rozwiązań jak np. uchwyty na tablet itp. Ilość miejsca jest ogromna. Kierowca zajmujący miejsce w wygodnym fotelu nie ma szans zaczepienia łokciem o podłokietnik, co w wielu innych konstrukcjach nie jest regułą. Zresztą nie ma powodów  do gwałtownego operowania kierownicą. Samochód manewruje niezwykle sprawnie. Pomagają w tym liczne czujniki i niezwykle wysokiej jakości kamera cofania. Nawet gdy mamy zamiar staranować podczas tego manewru murek lub słup auto samo się zatrzyma w bezpiecznej odległości. Nastąpi to dopiero wtedy, gdy zignorujemy wszystkie ostrzeżenia.

Kierowcę wspomagają układy odczytujące linie na drodze i znaki drogowe oraz tempomat wraz z układem zachowującym automatycznie odległość od poprzedzającego pojazdu.

Podczas jazd próbnych udało utrzymywać się średnie zużycie paliwa w przedziale 6,5 do 7,5 l, co przy tak dużym silniku jest niezłym osiągnięciem nawet jak nie jedzie się zbyt szybko.

Imponujący jest również system nawigacji. Jako jeden z niewielu pokazuje nawet ważniejsze leśne dukty, po których jazda tym samochodem jest prawdziwą przyjemnością z uwagi na duże kola i napęd  4 na 4. W opcjach dostępne są jeszcze blokady mostów, jeżeli ktoś pięknie polakierowanym suvem chce jeździć po ciężkim terenie.

Niezwykle praktycznym i wygodnym rozwiązaniem dla żeglarzy, quadowców i wszystkich, którzy muszą holować przyczepy jest automatycznie chowany hak holowniczy. Wystarczy automatycznie otworzyć klapę bagażnika i nacisnąć odpowiedni przycisk, aby wysunął się hak ukryty pod tylnym zderzakiem. Pozwala on holować przyczepę z ładunkiem o masie do 2, 5 t. Przewidziano również system ułatwiający manewrowanie z przyczepą.

Skrzynia DSG działa bardzo sprawnie. Podczas normalnej jazdy nie ma potrzeby dotykania lewarka. Kiedy chcemy w pełni wykorzystać dynamikę, możemy użyć umieszczonych pod kierownicą łopatek.

W samochodzie znajdziemy bardzo rozbudowany system multimedialny z siecią wi – fi, dzięki której możemy włączyć do niego swój telefon.

Warto więc odwiedzić salon, aby w pełni poznać wszystkie rozwiązania znajdujące się w tym samochodzie, którego podstawowa i już dobrze wyposażona wersja kosztuje poniżej 90 tys. zł.

Ryszard Romanowski