W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x

 
Jesteś tutaj » Home » Moto »
Borysa, Magdy, Marii-Magdaleny , 25 maja 2017

Małe auta terenowe na drodze

2017-05-17

Majowa pogoda zachęca do wyjazdów w teren. Niegdyś w tym właśnie miesiącu rozpoczynały się gorzowskie Jeep Crossy, czyli rajdy terenowe. Obecnie wiele osób chciałoby spróbować  off–roadu, lecz odstręczają wysokie ceny nowych aut terenowych i  koszty napraw egzemplarzy używanych.

medium_news_header_18405.jpg

Tymczasem producenci samochodów zaczynają oferować niedrogie auta, które nie boją się nawet trudnego terenu i dobrze zachowują się na normalnych drogach.  Zachowanie  tradycyjnych samochodów terenowych na asfaltach sprawia zwykle wiele do życzenia w przypadku, gdy chce się podróżować z prędkościami  typowymi dla normalnych aut. Winę ponosi konfiguracja zawieszeń, która jest zupełnie inna w szybkich pojazdach szosowych, a tych przeznaczonych do jazdy w terenie. W latach osiemdziesiątych amerykanie szeroko propagowali film o przewracających się Suzuki Samurai podczas tzw. testu łosia.  Chodziło jak zwykle o biznes i pieniądze, bo produkowany na licencji Suzuki GM Trucker zachowywał się identycznie. Te niedrogie i solidnie skonstruowane terenowe auta pokonywały większych konkurentów w terenie, ale na szosie musiały zachowywać umiar.  Sytuacja zmieniła się po latach, gdy rozpoczęto budowę uterenowionych aut uniwersalnych. Fiat Panda 4 x 4 poprzedniej generacji w teście niemieckiej Motovision  wysoko pokonał Mercedesa klasy G. Włoskie auto zdobywało tyle samo albo minimalnie więcej na trasach terenowych, ale zdecydowanie przebijało Mercedesa ceną.  Niebawem fabryczna Panda wystartowała w rajdzie Dakar. Krótki rozstaw osi, będący na europejskich bezdrożach atutem, na pustyni okazał się nie do zaakceptowanie. Tam gdzie duże auta przejeżdżały bez większych problemów, Fiat pogrążał się w piasku. Rajdu nie ukończył.

Próbę powtórzono w ubiegłym roku. Rajd Dakar nie jest już prowadzony wyłącznie po pustyniach więc zauważono szansę dla Pandy najnowszej generacji. Okazało się, że ten mały samochód nazwany przez zespół PanDakar okazał się najlepszy wśród samochodów seryjnych i wygrał klasę. Potwierdził przy okazji, że tanie i dobrze zaprojektowane auto może mieć zupełnie niezłe własności terenowe a przy tym swobodnie poruszać się w normalnym ruchu.

Od niedawna podobny, ale znacznie lepiej wyposażony samochód oferuje Suzuki. Najnowszy Ignis niewiele ma wspólnego z poprzednikami o tej samej nazwie. Zwraca uwagę wyglądem przypominającym prezentowane przed laty koncepty General Motors i Hornet Chryslera. Niestety zaprojektowane wówczas małe suvy nie trafiły do produkcji, a szkoda. Suzuki odważyło się wprowadzić na rynek auto będące pomniejszonym suvem o niekonwencjonalnym wyglądzie. Samochód ma wszystko czego oczekuje się w tej klasie od aut wyższych segmentów. Wsiada się do niego i siedzi wewnątrz bardzo wygodnie. O bezpieczeństwo dbają wyszukane układy elektroniczne właściwe dla klasy premium, jak np. asystent pasa ruchu, ostrzeganie przed przeszkodą itd. Samochód jest bardzo wygodny i zwinny w jeździe miejskiej a jego wymiary pozwalają na swobodne parkowanie i poruszanie się po zatłoczonych częściach miast. Duży prześwit, wzmocnione podłużnice, specjalna konstrukcja zawieszenia i napęd na cztery koła gwarantują niezłe własności terenowe i bezpieczeństwo na śliskich nawierzchniach. Łagodna hybryda Suzuki zapewnia niewielkie zużycie paliwa wynoszące nieco ponad 5 l w cyklu miejskim. W przeciwieństwie do aut innych marek już podstawowa wersja jest bardzo bogato wyposażona. W terenie i błocie auto radzi sobie nieźle a w razie czego łatwo je wydobyć z opresji. Co innego wyszarpnąć z błota co najmniej  dwutonową tradycyjną terenówkę a co innego ważącego niespełna 900 kg małego Ignisa lub Pandę. Ciekawe czy inni producenci zdecydują się na skonstruowanie podobnych samochodów.

RAR