W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x

 
Jesteś tutaj » Home » Moto »
Arety, Marty, Marcina , 24 października 2017

Bez prądu nie pojedziesz

2017-08-03

Najbardziej nawet ciekawe wakacyjne podróże potrafią zepsuć problemy techniczne.  Niestety mechanizmy samochodu nie są wieczne i czasami coś się psuje. Zgodnie z prawami Murphiego dzieje się zwykle w najmniej oczekiwanych okolicznościach daleko od domu i garażu.

medium_news_header_19199.jpg

Wśród wielu ważnych drobiazgów takich jak poziom i jakość oleju, płynu chłodzącego i  hydraulicznego zwykle nie zwracamy uwagi na układy elektryczne.  Utarło się, że psują się one na ogół zimą.  Tymczasem rozruszniki, alternatory i paski mogą sprawić niemiłe niespodzianki nawet podczas tropikalnych upałów.

Urządzenia elektryczne takie jak rozrusznik lub alternator mają wewnątrz elementy, które w różnym stopniu zużywają się podczas eksploatacji.  Mechanicznie przesuwające się elementy elektromagnesu rozrusznika prędzej lub później przekroczą tzw. luz maksymalny. Styki również mogą przestać przewodzić prąd o ogromnym natężeniu potrzebny do rozruchu, a szczotki osiągnął minimalny wymiar i zawieszą się w prowadnicach. Awaria stanie się bardzo kłopotliwa. W przypadku słabego akumulatora możemy ,,pożyczyć’’ prąd przy pomocy kabli. W przypadku awarii rozrusznika pozostaje nam jego naprawa lub wymiana. Współczesne samochody wyposażone są w drogie katalizatory, które nie wytrzymają tzw. metody na pych. W przypadku aut z automatyczną skrzynią biegów  metoda ta jest niemożliwa do zastosowania bez względu na dalsze techniczne konsekwencje. Pozostaje hol lub laweta i najbliższy warsztat. Tym sposobem pozbędziemy się dużej części pieniędzy przeznaczonych na wakacje. Równie nieprzyjemna i uniemożliwiająca jazdę jest awaria alternatora, urządzenie które jest naszą indywidualną elektrownią zasilającą wszystkie układy samochodu. O ile jeszcze dwadzieścia lat temu można było  tylko na naładowanym akumulatorze pokonywać spore dystanse teraz sytuacja diametralnie się zmieniła. Obok świateł i układu zapłonowego alternator zasila system wtrysku, pompy i całą masę urządzeń uprzyjemniających życie. Wielkość i pojemność akumulatorów pozostała na ogół taka jak przed laty i dzisiaj już nie da się awaryjnie jeździć wyłącznie na nich. Przed wyjazdem warto je przejrzeć zarówno od strony elektrycznej jak mechanicznej. Coraz częściej bowiem słychać o pękaniu obudów i mocowań nawet w urządzeniach renomowanych marek.

Niestety w fabrykach coraz częściej decydujący głos mają księgowi. Przy oszczędności 10 centów na jednym egzemplarzu oszczędza się miliony, bo miliony egzemplarzy się produkuje.

Naprawa urządzeń elektrycznych na drodze jest zwykle niemożliwa. Chodzi nie tylko o zdobycie odpowiednich części lecz również o ich montaż. W zatłoczonych komorach silników nowych samochodów zwykle nie ma nawet miejsca na włożenie ręki. Niezbędny bywa podnośnik kolumnowy lub kanał. Warto więc zwracać baczną uwagę na pracę urządzeń elektrycznych i przy najmniejszych podejrzeniach je diagnozować. Jak mówi właściciel jednego z gorzowskich serwisów samochodowej elektryki Roman Suwary, w ten sposób unikniemy wysokich kosztów. Nawet gdy zajdzie okoliczność wymiany możemy kupić pełnowartościową część regenerowaną za ułamek kwoty części fabrycznie nowej. Jedna i druga pracować będzie tak samo długo chociaż czasem regeneracja usuwa fabryczne wady i tańsza część okazuje się lepsza. Zwykle jednak wystarczy fachowa naprawa uszkodzonego urządzenia.

Na zakończenie warto wspomnieć o tak prozaicznym elemencie jak pasek klinowy. Jego naciąg i jakość również może przysporzyć kłopotów. W wielu przypadkach jego wymiana na drodze nie należy do łatwych.

RAR