W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x

 
Jesteś tutaj » Home » Moto »
Jolanty, Łukasza, Olimpii , 17 grudnia 2017

Motoryzacja czasów przełomu

2017-09-20

Organizowana co drugi rok  wystawa samochodowa we Frankfurcie nad Menem właśnie trwa. Impreza odbywa się przemiennie z paryskim Automondiale. Jak zwykle najefektowniejsze są stoiska niemieckich producentów.

medium_news_header_19640.jpg

Być może przypisywanie poszczególnym markom jakiejkolwiek narodowości jest anachronizmem, ponieważ każdy z koncernów stał się już bardzo międzynarodowy. Jednak główne centrale pozostały tam gdzie powstały najważniejsze marki.

Na terenach frankfurckiego IAA wyraźnie widać, że żyjemy w czasach motoryzacyjnego przełomu. Zabrakło kilku ważnych marek, takich jak np. Volvo, Peugeot, Mitsubishi i Chevrolet.  W stosunku do ubiegłych lat zmniejszyła się również znacznie ilość samochodów koncepcyjnych. Koncerny oszczędzają pieniądze i wolą przeznaczyć je na rozwój samochodów elektrycznych i autonomicznych niż na efektowne ekspozycje. Premierom Audi A 8 i elektrycznego konceptu gotowego już do jazdy bez kierowcy towarzyszyła muzyka Roboband, zespołu metalowego składającego się wyłącznie z robotów. Inteligentny robot witał dziennikarzy odwiedzających stoisko Renault. Nie były to mechaniczno – elektroniczne zabawki a próbki sztucznej inteligencji, która coraz śmielej wchodzi do konstrukcji samochodów.

Niemal każdy z liczących się producentów prezentował pojazdy elektryczne i mniej lub bardziej autonomiczne. Powróciła niemiecka firma Borgward. Był to jeden z największych niemieckich producentów samochodów, który zniknął na półwieku z rynku. Obecnie współpracując z chińską firmą Foton prezentuje starannie wykonane i efektowne suvy oraz  sportowy koncept Isabela rzekomo gotowy do produkcji. Firmą dowodzi wnuk założyciela Carla Borgwarda. 

Tłumy przyciągnęła premiera konceptu KIA Proceed autorstwa biura Petera Schrayera. Niemca będącego prezesem koncernu Hyunday. Zawiodła Mazda. Oczekiwano prezentacji nowego silnika Skyactiv – X, łączącego zalety diesla i jednostki benzynowej. Wśród aut tej marki zabrakło silnika, a nawet normalnego punktu informacyjnego. Nieopodal eksponowano największą chyba sensację targów. Najszybszy samochód świata przyspieszający od 0 do 100 km/h w dwie sekundy to japoński Owl. Firma Aspark z Osaki dotąd znana była w branży medycznej z produkcji m. in. robotów. W 2014 roku zapowiedziano rozpoczęcie budowy pojazdów elektrycznych. Efekt można oglądać we Frankfurcie i robi ogromne wrażenie podkreślane przez pełną błyskawic i burzowych chmur ekspozycję. Bugatti ma poważnego konkurenta.

Do Frankfurtu nie przybył Fiat, Abarth ani Alfa Romeo. Koncern FCA mimo wszystko przygotował premierę supersamochodu. Do gamy modelowej Ferrari dołączył efektowny kabriolet Portofino. 

Opel należący już do francuskiego koncernu PSA prezentował podwyższoną wersję Insigni, a Ford najnowszą Fiestę w towarzystwie modeli poprzednich generacji.

Chińscy producenci zaprezentowali auta, które niedługo mają trafić na rynek europejski. Koncern Chery eksponował starannie wykonane suvy, występujące również w wersjach hybrydowych. Marka WEY to również dwa modele suvów, które mają konkurować w klasie premium. Według zapewnień producentów niebawem trafią na rynki Europy i USA.

rar