W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 

 

Jesteś tutaj » Home » Sport »
Andrzeja, Maury, Ondraszka, 30 listopada 2020

Porażka Stali po świetnym meczu

2012-05-20

Pierwszej w tym sezonie porażki doznali żużlowcy gorzowskiej Stali, którzy w VI kolejce Enea Ekstraligi nie sprostali na wyjeździe ekipie Azoty Tauron.

medium_news_header_283.jpg

                                               Azoty Tauron Tarnów – Stal Gorzów 46:44

Tym samym tarnowianie pozostali liderem rozgrywek oraz jedynym zespołem niepokonanym jeszcze w tym sezonie.
Mecz z udziałem dwóch najlepszych obecnie zespołów w Polsce był bardzo ciekawy i trzymał w napięciu do ostatnich metrów ostatniego wyścigu. O minimalnej przegranej Stali 44:46 w przekroju całego pojedynku zadecydowały słabsze starty oraz gorsza od oczekiwanej postawa Mateja Zagara i Bartosza Zmarzlika. Młodzieżowiec Stali dzień wcześniej startował w eliminacjach IMŚ juniorów w Gorican, gdzie wygrał z kompletem 15 punktów. W Tarnowie błysnął tylko raz, aż trzykrotnie był na mecie ostatni, ale jest to prawo naszego 17-latka, który wciąż uczy się żużlowego rzemiosła i mogą zdarzyć mu się słabsze biegi.
Gorzowianie rozpoczęli mecz w Tarnowie źle, gdyż nie tylko B. Zmarzlik, ale też Adrian Cyfer po błędach na dystansie przegrali inauguracyjny wyścig podwójnie. Po chwili upadek na drugim łuku zanotował Dawid Lampart i choć teatralnie kierował on pretensje do Krzysztofa Kasprzaka za rzekome wywiezienie go na szeroką, sędzia Piotr Lis nie dał nabrać się na te sztuczki i słusznie wykluczył reprezentanta Azotów. W powtórce fantastyczną akcją popisał się Michael Jepsen Jensen, który na dystansie ograł mistrza świata Grega Hancocka. Potem oglądaliśmy wspaniały start z czwartego pola Nielsa Kristiana Iversena oraz... defekt motocykla M. Zagara. Pierwszą serię zakończył znakomity pojedynek Macieja Janowskiego z Tomaszem Gollobem o drugie miejsce, ponieważ już po starcie do czwartego wyścigu daleko z przodu był lider miejscowej ekipy Janusz Kołodziej.
Po remisie w V biegu, w następnym znowu błysnął N. Iversen, lecz niestety zawiódł M. Zagar. Duńczyk po znakomitym starcie pokonał bardzo szybkiego J. Kołodzieja, z kolei Słoweniec w pierwszym łuku jechał trzeci, miał nawet szansę wyjechać za plecy Iversena po wewnętrznej części toru, ale ostatecznie dał się minąć jadącemu po szerokiej J. Jamrogowi. Potem systematycznie tracił dystans aż ostatecznie zjechał z tor i już więcej w meczu nie pojechał. Chwilę później na torze ponownie leżał D. Lampart, który w wejściu w pierwszy łuk znalazł się pomiędzy T. Gollobem i B. Zmarzlikiem. Sędzia tym razem dopuścił tarnowianina do powtórki, w której kibice obejrzeli kapitalny pojedynek dwóch mistrzów świata. Przez większą część dystansu prowadził G. Hancock, ale na ostatnim okrążeniu atakiem po wewnętrznej kapitan Stali wysforował się na prowadzenie i uratował remis, gdyż defekt sprzętu miał B. Zmarzlik.
- Pokonać bardzo szybkiego mistrza świata, i to na jego torze, musi sprawiać przyjemność – cieszył się po wyścigu T. Gollob. Z kolei Amerykanin dodał, że przegrać z Gollobem to nie wstyd. – Nie mogłem wjechać na najszybszą na tym torze ścieżkę, ponieważ ciągle jechał nią Tomek. No i wygrał – uśmiechnął się kowboj.
Do rewanżu pomiędzy tymi zawodnikami doszło stosunkowo szybko, bo już w dziewiątej odsłonie, kiedy to w ramach rezerwy taktycznej T. Gollob zastąpił M. Zagara. Tym razem wygrana Amerykanina była bezdyskusyjna. Pokonał on nie tylko lidera Stali, ale także niepokonanego do tego momentu N. Iversena.  Do XI biegu trener Piotr Paluch w miejsce M. Zagara desygnował do walki N. Iversena, ale ten wraz ze swoim rodakiem M. Jensenem nie sprostali J. Kołodziejowi i M. Janowskiemu. Dzięki temu gospodarze odskoczyli już na dziesięć punktów i wydawało się, że jest po meczu. Odpowiedź gorzowian była jednak natychmiastowa, gdyż w XII wyścigu odrodzili się K. Kasprzak i B. Zmarzlik, którzy podwójnie wygrali z duetem gospodarzy. Przyjezdni poszli za ciosem i przed ostatnim wyścigiem odrobili wszystkie straty, czym wprawili w zdumienie miejscowych kibiców.
Decydująca odsłona rozpoczęła się kiepsko dla gości, którzy wyraźnie przegrali moment startowy i dojazd do pierwszego łuku. Potem szaleńczą pogoń za rywalami rozpoczął N. Iversen, który jednocześnie zajeżdżał tor jazdy T. Gollobowi. W sumie Duńczyk wyprzedził J. Kołodzieja, bardzo bliski tego był też lider Stali, ale ostatecznie miejscowi wygrali 4:2 i całe spotkanie 46:44.
- Ten mecz był stworzony dla kibiców, którzy musieli uzbroić się w cierpliwość, żeby poznać zwycięzcę. Stal jest bardzo silnym rywalem i dlatego musieliśmy włożyć maksimum swoich umiejętności, żeby wygrana pozostała po naszej stronie – podkreślił bohater ostatniego wyścigu Greg Hancock.

R.Borowy

Azoty Tauron: Greg Hancock – 12 (2, 2, 3, 2, 3), Dawid Lampart – 1 (w, 1, 0, -), Leon Madsen – 3+1 (1, 0, 1, 1, -), Martin Vaculik – 7 (2, 3, 2, 0, 0), Janusz Kołodziej – 11 (3, 1, 3, 3, 1), Jakub Jamróg – 4+1 (2*, 2, 0), Maciej Janowski – 8+1 (3, 1, 1, 2*, 1)


Stal: Krzysztof Kasprzak – 9 (1, 2, 0, 3, 3), Michael Jepsen Jensen – 8+1 (3, 1, 2, 0, 2), Matej Zagar – 0 (d, d, -, -), Niels Kristian Iversen – 12 (3, 3, 2, 1, 1, 2), Tomasz Gollob – 12+1 (2, 3, 1*, 3, 3, 0), Bartosz Zmarzlik – 2+1 (0, d, 0, 2), Adrian Cyfer – 1 (1, 0, -)

Bieg po biegu:
1. Janowski, Jamróg, Cyfer, Zmarzlik 5:1 (5:1)
2. Jensen, Hancock, Kasprzak, Lampart (u/w) 2:4 (7:5)
3. Iversen, Vaculik, Madsen, Zagar (d) 3:3 (10:8)
4. Kołodziej, Gollob, Janowski, Cyfer 4:2 (14:10)
5. Vaculik, Kasprzak, Jensen, Madsen 3:3 (17:13)
6. Iversen, Jamróg, Kołodziej, Zagar (d) 3:3 (20:16)
7. Gollob, Hancock, Lampart, Zmarzlik (d) 3:3 (23:19)
8. Kołodziej. Jensen, Janowski, Kasprzak 4:2 (27:21)
9. Hancock, Iversen, Gollob, Lampart 3:3 (30:24)
10. Gollob, Vaculik, Madsen, Zmarzlik 3:3 (33:27)
11. Kołodziej, Janowski, Iversen, Jensen 5:1 (38:28)
12. Kasprzak, Zmarzlik, Madsen, Jamróg 1:5 (39:33)
13. Gollob, Hancock, Iversen, Vaculik 2:4 (41:37)
14. Kasprzak, Jensen, Janowski, Vaculik 1:5 (42:42)
15. Hancock, Iversen, Kołodziej, Gollob 4:2 (46:44)