W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 

 

Jesteś tutaj » Home » Sport »
Andrzeja, Maury, Ondraszka, 30 listopada 2020

Stal wygrała, ale...

2012-05-22

Speedway Ekstraliga zatwierdziła wynik meczu Stali Gorzów z Falubazem Zielona Góra, jaki padł na torze, co wcale nie oznacza, że sprawa przerwanego pojedynku derbowego jest już całkowicie rozstrzygnięta.

medium_news_header_309.jpg

- Spodziewaliśmy się takiej decyzji władz ekstraligi, bo alternatywą dla wyniku, jaki był w chwili zakończenia meczu mógł być tylko walkower 40:0 dla Stali– mówi wiceprezes gorzowskiego klubu Ireneusz Maciej Zmora.


Przypomnijmy, że to zielonogórzanie odmówili dalszej walki w derbowym spotkaniu w chwili, kiedy do parkingu przybiegł senator i prezes klubu Robert Dowhan. W wyniku decyzji swojego szefa zawodnicy Falubazu nie wyjechali do 11. wyścigu, który zakończył się wynikiem 5:0 dla gospodarzy. Po tym biegu gorzowianie uznali, że dalsza jazda nie ma sensu, skoro goście nie chcą dotrzymać umowy, jaką zawarli po 8. biegu, że pomimo tragicznej informacji z Wrocławia o śmierci brytyjskiego żużlowca Lee Richardsona będą kontynuować walkę na torze. Sędzia Marek Wojaczek w tej sytuacji zdecydował się przerwać zawody, przy czym w protokole napisał, iż odwołuje mecz. Ta niby drobna zamiana słów może spowodować odwołanie się zielonogórskiej ekipy od decyzji władz ekstraligi, co już wcześniej sugerował Marek Jankowski, członek zarządu Falubazu.


- Przerwanie meczu, a jego odwołanie to dwie różne sprawy – komunikował w mediach.


Zielonogórzanie mają 14 dni na odwołanie się od decyzji Speedway Ekstraligi i znając ich dotychczasowe postępowanie, a przede wszystkim literalne przestrzeganie regulaminów należy liczyć się, że serial lubuski jeszcze jakiś czas potrwa.
 

R.B.