W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x

 

 

Jesteś tutaj » Home » Sport »
Łukasza, Kai, Nastazji , 22 kwietnia 2019

Duńczycy ze stalowcami w składzie sięgnęli po mistrzostwo świata

2012-07-14

Po czteroletniej przerwie żużlowcy Danii ponownie zostali drużynowym mistrzem świata. Tytuł ten wywalczyli w szwedzkiej Malilli, wyprzedzając w decydującej rozgrywce ekipy Australii, Rosji i Szwecji.
 

medium_news_header_900.jpg Fot. BSI Żużlowcy Danii po raz czternasty zostali mistrzami świata

- To jest ekscytujące ponownie sięgnąć po koronę najlepszego teamu na globie. Było bardzo ciężko, ale wygraliśmy zasłużenie – powiedział lider duńskiej drużyny w tegorocznej edycji Drużynowego Pucharu Świata Niels Kristian Iversen. Popularny ,,Puk’’ to nie jedyny żużlowiec... gorzowskiej Stali, który stanął na najwyższym stopniu podium. Obok niego pojawił się bowiem Michael Jepsen Jensen. Obaj zresztą byli najlepszymi zawodnikami swojej drużyny, a wielką klasę pokazali zwłaszcza w dwóch ostatnich wyścigach, kiedy to bronili skromnej zaliczki nad Australijczykami. Najpierw w 19 wyścigu Jensen przez cztery okrążenia odpierał wściekłe ataki Chrisa Holdera, zaś w biegu kończącym finał Iversen świetnie przyblokował Jasona Crumpa, uniemożliwiając mu zdobycie punktów.
Wygrana Duńczyków jest o tyle niespodziewana, że zdecydowanie równiejszym składem dysponowali Australijczycy. – Po raz kolejny przegraliśmy mistrzostwo w samej końcówce. Kiedy Chris Holder świetnie pojechał jako joker wydawało się, że już dopadliśmy Duńczyków. Niestety, popsuliśmy ostatnie dwa wyścigi – smucił się Jason Crump, który bardzo chciał poprowadzić swój team do mistrzostwa, ale nie udało się i Australia musi poczekać na złoty medal jeszcze przynajmniej rok. Ostatni raz z tytułu ,,Kangury’’ cieszyły się w 2002 roku.
Wydawało się, że o złoto powalczą też gospodarze. Był to jednak finał wielkich niespodzianek. Okazało się, że wygrała drużyna, która po pierwsze nie zawahała się postawić na mieszankę rutyny z młodością, czego wcześniej zabrakło choćby Polakom. Innym kapitałem teamu prowadzonego przez menedżera Andersa Sechera były aż trzy starty. Najpierw w półfinale, potem w barażu i na końcu w finale. Widać, że w tym czasie zespół się scementował, nabrał pewności siebie i na bieżąco eliminował błędy, dokonywał też trafionych korekt w składzie. Tych startów zdecydowanie zabrakło dla przykładu Szwedom, którzy od razu dostali w prezencie miejsce w finale i po raz pierwszy w historii swoich występów w Drużynowym Pucharze Świata nie zdobyli medalu, będąc w czwórce najlepszych. I co ciekawe, walka o trofeum im. Ove Fundina po raz pierwszy zawitała na szwedzką ziemię. Smutek kibiców ,,Trzech Koron’’ był więc uzasadniony.
Klęska gospodarzy to zarazem radość Rosjan. Emil Sajfutdinow jeszcze przed półfinałem w Bydgoszczy zapowiadał zdobycie medalu i słowa dotrzymał. Rosjanie występy w finale rozpoczęli bardzo słabo, długo byli dostarczycielami punktów, ale potem jak ruszyli ostro do ataku to nie było na nich silnych. Brązowy medal zapewnili sobie jeszcze przed ostatnim biegiem i jest to ich pierwszy medal w historii DPŚ. W pełni zresztą zasłużony.
W przyszłym roku finałowe zawody zostaną rozegrane w Pradze, co oznacza, że o start w finale będzie jeszcze trudniej niż w tym roku, gdyż tak naprawdę najlepsze zespoły świata będą walczyły tylko o trzy miejsca. W finale już bowiem są Czesi.
Robert Borowy

Wyniki finału DPŚ - Malilla:
1. Dania – 39: Nicki Pedersen - 9 (3,3,1,1,1), Niels Kristian Iversen - 11 (2,2,3,3,1), Michael Jepsen Jensen - 11 (2,3,1,3,2), Mikkel Bech Jensen - 8 (1,2,1,2,2)
2. Australia – 36: Jason Crump - 10 (3,3,2,2,0), Darcy Ward - 7 (2,2,2,1,-), Davey Watt - 3 (1,1,0,1,0), Chris Holder - 16 (3,2,3,1,6,1)
3. Rosja – 30: Emil Sajfutdinow - 17 (1,1,3,3,6,3), Grigorij Łaguta - 8 (2,1,d,2,d,3), Artiom Łaguta - 5 (0,0,1,2,2), Roman Poważnyj - 0 (0,u,-,0,-)
4. Szwecja – 24: Andreas Jonsson - 11 (3,6,0,0,2), Fredrik Lindgren - 9 (1,1,2,3,2,0), Peter Ljung - 1 (0,0,0,-,1), Thomas H. Jonasson - 3 (0,0,3,0,w)
Bieg po biegu:
1. Holder, Iversen, Sajfutdinow, Jonasson
2. Pedersen, G. Łaguta, Watt, Ljung
3. Crump, M. J. Jensen, Lindgren, Poważnyj
4. Jonsson, Ward, M. B. Jensen, A. Łaguta
5. Crump, M. B. Jensen, G. Łaguta, Jonasson
6. M. J. Jensen, Ward, Sajfutdinow, Ljung
7. Pedersen, Holder, Lindgren, A. Łaguta
8. Jonsson (J), Iversen, Watt, Poważnyj (u)
9. Jonasson, Ward, Pedersen, G. Łaguta (d)
10. Iversen, Crump, A. Łaguta, Ljung
11. Sajfutdinow, Lindgren, M. B. Jensen, Watt
12. Holder, G. Łaguta, M. J. Jensen, Jonsson
13. Lindgren, M. B. Jensen, Holder, Poważnyj
14. M. J. Jensen, A. Łaguta, Watt, Jonasson
15. Iversen, Lindgren, Ward, G. Łaguta (d)
16. Sajfutdinow, Crump, Pedersen, Jonsson
17. Sajfutdinow (J), M. B. Jensen, Ljung, Watt
18. Holder (J), A. Łaguta, Pedersen, Jonasson (w)
19. G. Łaguta, M. J. Jensen, Holder, Lindgren
20. Sajfutdinow, Jonsson, Iversen, Crump