W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x

 

 

Jesteś tutaj » Home » Sport »
Belii, Ludwika, Luizy , 25 sierpnia 2019

Przebyli klasyczną drogę z piekła do nieba. Stal ponownie wiceliderem

2012-07-22

- Gdybym był kibicem to byłbym zachwycony takim spotkaniem. – tak ocenił walkę żużlowców Stali Gorzów  i Azotów Tauron Tarnów... Martin Vaculik.

medium_news_header_964.jpg

Żużlowcy Stali i Azotów Tauron zarówno w maju w Tarnowie, jak i teraz w Gorzowie stworzyli wspaniałe widowisko. Jest szansa, że oba zespoły pojadą w finale ligi. Oby tak się stalo, gdyż w pełni na to zasługują...

Fot. Robert Borowy

 

Po dramatycznym i trzymającym w napięciu do końcowych wyścigów meczu na szczycie ENEA Ekstraligi gorzowianie pokonali 49:41 lidera rozgrywek i powrócili na drugie miejsce w tabeli.
- Po siedmiu biegach byliśmy w ciemnej dziurze, ale powstaliśmy z kolan – nie krył radości po ostatnim wyścigu trener stalowców Piotr Paluch.
Jeszcze przed rozpoczęciem spotkania goście zakwestionowali nawierzchnię toru. Jak potem tłumaczył Martin Vaculik problem wziął się z tego, że cień padający przez dach zakrywa część toru, która przez to schnie wolniej niż ta nasłoneczniona. Dziwi jednak wypowiedź trenera tarnowian Marka Cieślaka, który tuż przed rozpoczęciem pierwszego biegu narzekał przed kamerami telewizyjnymi na stan nawierzchni, a to przecież jego zawodnicy dominowali w pierwszej fazie spotkania. Po pięciu biegach prowadzili oni 16:14, a po dwóch kolejnych ta różnica wzrosła już do dziesięciu oczek.
- W tym momencie zrobiliśmy w drużynie naradę, zawodnicy dopasowali sprzęt do bardziej wilgotnej nawierzchni, gdy tylko dowiedzieli się, że sędzia nakazał polewanie i po podwójnej wygranej Krzyśka Kasprzaka z Bartkiem Zmarzlikiem wstąpił w nas nowy duch. Kibice zobaczyli prawdziwą Stal. Swoją drogą zachowanie fanów było kapitalne. Ten ich doping świetnie było słychać w parkingu i to dodatkowo nas zmotywowało – dodał trener Stali.
Przed rozpoczęciem dziewiątego wyścigu Piotr Paluch podjął odważną decyzję, wycofując – jak się potem okazało – nie tylko z jednego wyścigu, ale z dalszej części zawodów słabiutkiego Tomasza Golloba. Kapitan żółto-niebieskich tłumaczył po zawodach, że jego problemy z gorszą dyspozycją biorą się z kłopotów z dopasowaniem motocykli do gorzowskiej nawierzchni, która w jego ocenie jest inna niż na początku sezonu.
- Najważniejsze, że chłopacy zmobilizowali się i zdołali wygrać. Autentycznie cieszę się z końcowego rozstrzygnięcia – powiedział Tomasz Gollob.
W IX wyścigu w miejsce eks-mistrza świata pojechał Niels Kristian Iversen i wespół z Michaelem Jepsenem Jensenem przywiózł dla Stali kolejny komplet a przewaga ,,Jaskółek’’ zmalała do dwóch punktów.
- Robimy wszystko co w naszej mocy, żeby odwrócić losy spotkania i powoli nam to wychodzi – stwierdził w tym momencie triumfator pierwszego tegorocznego finału indywidualnych mistrzostw świata juniorów, Michael Jepsen Jensen.
Chwilę później stadion zamarł. Niels Kristian Iversen przegrał start z Januszem Kołodziejem, ale tarnowianin przedłużył prostą i nie mogąc już nic zrobić Duńczyk pełnym impetem wpadł w bandę. Dosyć długo leżał, ale kiedy wstał usłyszał gromkie brawa. – Sprzęt mam praktycznie skasowany, boli mnie szyja i ręka, ale będę dalej walczył – powiedział kapitan duńskiej reprezentacji, który w powtórce miał kłopoty z utrzymaniem motocykla, lecz zdołał przywieźć punkt, natomiast w dalszej fazie zawodów jeździł już znakomicie i został jednym z bohaterów naszej drużyny.
W XII wyścigu kapitalną jazdą popisał się Matej Zagar. Słoweniec po przegraniu startu z czwartego pola nie poddał się i krok po kroku napędzał się po szerokiej, by potem w efektownym stylu wyprzedzić najpierw Macieja Janowskiego, potem Grega Hancocka.  W końcówce zawodów wyrósł nam kolejny bohater, a był nim Bartosz Zmarzlik, który dwukrotnie zastąpił Tomasza Golloba. Najpierw w XIII biegu świetnie pojechał w duecie z Iversenem, a w XIV powtórzył to z Jensenem i zapewnił Stali nie tylko wygraną, ale także punkt bonusowy.
- Dałem z siebie wszystko, bo w pewnym momencie usłyszałem w parkingu, takie stwierdzenie, skoro nikt nie jedzie to pozostałeś już tylko ty, Bartek. Na szczęście zmobilizowaliśmy się całym zespołem i zaowocowało to wygraną – cieszył się nasz 17-latek.

Stal Gorzów - Azoty Tauron Tarnów 49:41

Stal: Tomasz Gollob - 1 (d,1,-,-,-), Michael Jepsen Jensen - 10+1 (2,0,2,3,3), Matej Zagar - 9 (3,0,3,3,w), Niels Kristian Iversen - 13 (1,2,3,1,3,3), Krzysztof Kasprzak - 6 (2,1,3,0), Adrian Cyfer - 0 (0,0,0), Bartosz Zmarzlik - 10+4 (3,1,2,2,2)
Azoty Tauron: Greg Hancock - 11 (3,3,1,3,1), Dawid Lampart - 1 (1,t,0,-), Martin Vaculik - 8 (0,3,1,2,2), Leon Madsen - 6+1 (2,2,d,1,1), Janusz Kołodziej - 6 (3,3,0,0,0), Maciej Janowski - 7+3 (2,1,2,1,1), Kacper Gomólski - 3+1 (1,0,2)
Bieg po biegu:
1. Zmarzlik, Janowski, Gomólski, Cyfer 3:3
2. Hancock, Jensen, Lampart, Gollob (d4) 2:4 (5:7)
3. Zagar, Madsen, Iversen, Vaculik 4:2 (9:9)
4. Kołodziej, Kasprzak, Zmarzlik, Gomólski 3:3 (12:12)
5. Hancock, Iversen, Janowski, Zagar 2:4 (14:16)
6. Vaculik, Madsen, Kasprzak, Cyfer 1:5 (15:21)
7. Kołodziej, Janowski, Gollob, Jensen 1:5 (16:26)
8. Kasprzak, Zmarzlik, Hancock, Lampart 5:1 (21:27)
9. Iversen, Jensen, Vaculik, Madsen (d4) 5:1 (26:28)
10. Zagar, Gomólski, Iversen, Kołodziej 4:2 (30:30)
11. Jensen, Vaculik, Janowski, Kasprzak 3:3 (33:33)
12. Zagar, Hancock, Janowski, Cyfer 3:3 (36:36)
13. Iversen, Zmarzlik, Madsen, Kołodziej 5:1 (41:37)
14. Jensen, Zmarzlik, Madsen, Kołodziej 5:1 (46:38)
15. Iversen, Vaculik, Hancock, Zagar (w) 3:3 (49:41)