W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x

 

 

Jesteś tutaj » Home » Sport »
Franciszka, Lamberty, Narcyza , 17 września 2019

Żużlowy cyrk przenosi się do Włoch

2012-08-10

W najbliższą sobotę (11 sierpnia) kibiców speedway’a czekają kolejne emocje związane z rywalizacją o indywidualne mistrzostwo świata. We włoskim Terenzano odbędzie się ósma tegoroczna eliminacja i w gronie faworytów wciąż znajduje się Tomasz Gollob.
 

medium_news_header_1114.jpg FOT. BSI

 

Kapitan polskiej reprezentacji oraz gorzowskiej Stali po siedmiu rundach traci co prawda już 20 punktów do prowadzącego w klasyfikacji generalnej Grega Hancocka, ale ma tylko dziesięć oczek mniej od trzeciego Jasona Crumpa i wielki apetyt na zdobycie ósmego w karierze medalu IMŚ. I choć tegoroczna forma naszego żużlowca jest... różna, to właśnie w Terenzano ma on sporą szansę odbudowania swojej pewności. Dlaczego? Bo kocha on tam jeździć. A przynajmniej wskazują na to dotychczasowe starty. Na razie na tamtejszym torze rozegrano trzykrotnie Grand Prix i zarówno w 2009, jak rok później na najwyższym stopniu podium stawał właśnie Polak. Ten drugi sukces miał ten dodatkowy smaczek, że właśnie po wygranej na włoskiej ziemi Gollob powracał do kraju już jako mistrz świata. Jedynie przed rokiem nie poszło mu najlepiej, gdyż zdobył tylko pięć punktów.
- W ostatnim ligowym meczu w Zielonej Górze poszło mi dobrze, choć nadal nie jestem zadowolony ze swojego sprzętu. Teraz pakuje się i jadę do Włoch i zobaczymy, jak tam wszystko się ułoży – Tomasz Gollob w ostatnim czasie jest bardzo oszczędny w słowach, ale może to i dobrze. Niech się skupi na jak najlepszej jeździe, czas na pogawędki wtedy znajdzie się wtedy po sezonie.
Na razie nasz żużlowiec w tym roku jeszcze nie zdołał zwyciężyć choćby w jednej rundzie Grand Prix, ale już trzykrotnie stał na podium. Drugi był w Lesznie, trzeci natomiast w Pradze i ostatnio w Gorican. Kiedy dodamy do tego udział w wielkim finale i czwartą pozycję w Gorzowie oraz bardzo udany start w inauguracyjnym turniej w nowozelandzkim Auckland, gdzie zdobył 15 punktów, ale pechowo odpadł w półfinale, widać, że w tegorocznych turniejach Grand Prix idzie mu naprawdę dobrze. Jedynie nie poszło mu w Goeteborgu i Kopenhadze, dlatego nie znajduje się w ścisłej czołówce, ale to wciąż można nadrobić. I mocno liczymy, że pierwszym takim krokiem będzie sobotnia runda we Włoszech. Transmisja z turnieju w Canal+ od godziny 20.00.
Robert Borowy

Klasyfikacja Grand Prix po siedmiu rundach:

1. Grega Hancock USA 97
2. Nicki Pedersen Dania 91
3. Jason Crump Australia 87
4. Chris Holder Australia 84
5. Tomasz Gollob Polska 77
6. Fredrik Lindgren Szwecja 72
7. Emil Sajfutdinow Rosja 65
8. Andreas Jonsson Szwecja 62
9. Jarosław Hampel Polska 46
10. Antonio Lindbaeck Szwecja 46
11. Hans Andersen Dania 39
12. Chris Harris Wielka Brytania 38
13. Bjarne Pedersen Dania 38
14. Peter Ljung Szwecja 36
15. Kenneth Bjerre Dania 35
16. Martin Vaculik Słowacja 28
17. Bartosz Zmarzlik Polska 13