W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x

 

 

Jesteś tutaj » Home » Sport »
Darii, Mateusza, Wawrzyńca , 21 września 2019

Gorzowskie koszykarki wygrywają, a trener… narzeka

2012-10-03

W drugim ligowym meczu gorzowskie koszykarki nie miały żadnych problemów z pokonaniem beniaminka z Pabianic, choć zagrały nieco słabiej niż cztery dni temu z Widzewem Łódź.
 

medium_news_header_1638.jpg FOT. ROBERT BOROWY Prezentacja przed meczem KSSSE AZS PWSZ - PTK

– Jestem średnio zadowolony z występu moich zawodniczek, gdyż popełniły one sporo prostych błędów. Powiem wprost: chwilami było mi wstyd, że rywalki ośmieszały naszą defensywę i muszę zrobić z tym porządek – przyznał po spotkaniu trochę zdenerwowany trener KSSSE AZS PWSZ Dariusz Maciejewski, który już jest myślami przy spotkaniach z silniejszymi zespołami. – Nie możemy robić tak banalnych błędów, jak to miało miejsce zwłaszcza w pierwszej połowie. Co prawda straciliśmy tylko 42 punkty, ale nie zmienia to faktu, że brakowało nam koncentracji. W ataku również dziewczyny nie wykorzystały wielu dogodnych sytuacji i trzeba nad tym popracować – podkreślił.
W podobnym tonie wypowiedziała się amerykańska rozgrywająca naszej drużyny Ariana Moorer, która akurat drugi występ w barwach akademickiego zespołu może zaliczyć do udanych. – Popełniłyśmy za dużo błędów w obronie, lepiej mogłyśmy też zagrać w ofensywie, dlatego zapewne czeka nas dużo pracy na treningach – stwierdziła.
Kibice, którzy zasiedli na trybunach w hali przy ul. Chopina chyba tak krytyczni wobec swojej drużyny nie byli, gdyż ponownie obejrzeli radosną koszykówkę, gdzie twarda trenerska taktyka była w cieniu widowiskowej gry. Zwłaszcza podobać mogła się pierwsza kwarta, w której przyjezdne zaprezentowały kilka naprawdę fajnych zagrań pod koszem gorzowianek, po których zdobywały efektowne punkty. I dzielnie walczyły, bo choć na początku tej części spotkania przegrywały już 3:12 potrafiły doprowadzić do stanu 20:22. Miejscowe w pierwszych dziesięciu minutach miały spore kłopoty z przebiciem się przez zagęszczoną obronę rywalek, dlatego w drugiej kwarcie zaczęły odważniej grać na obwodzie i oddały sporo efektownych rzutów z dystansu, w tym kilka za trzy oczka. I natychmiast odjechały przeciwniczkom na bezpieczną, kilkunastopunktową przewagę.
– Coś za coś – przyznała po meczu trenerka pabianiczanek Edyta Koryzna. – Wiedziałam, że gorzowianki są słabsze w ataku przy obronie strefowej, ale skoro nie mogły przebić się pod kosz zaatakowały nas rzutami z obwodu. Walczyłyśmy do momentu utraty sił. Wiadomo, że nasz potencjał kadrowy nie jest wielki, ale mam nadzieję, że z czasem zaczniemy sportowo dorównywać takim zespołom jak AZS PWSZ – dodała była gorzowska koszykarka.
Po zmianie stron oba zespoły zaczęły grać dużo mniej efektownie niż przed przerwą. Pabianiczanki opadły z sił, z kolei trener gorzowianek zaczął wpuszczać na parkiet swoje najmłodsze zawodniczki, żeby dalej uczyły się basketu na wysokim poziomie. Dopiero w ostatniej kwarcie, kiedy z powrotem na boisku pojawiło się kilka koszykarek z pierwszego składu miejscowe zaczęły grać efektownie i skutecznie.
Już w najbliższą sobotę czterokrotne medalistki mistrzostw Polski zagrają trzecie spotkanie przed własną publicznością. Ich rywalkami będzie kolejny beniaminek – AZS OP Team Rzeszów. Pomimo, że właśnie z rzeszowiankami nasze koszykarki przegrały rywalizację podczas akademickich mistrzostw Polski, które odbyły się w Krakowie, to jednak zdecydowanym faworytem ligowego pojedynku będą gorzowianki. Mecz rozpocznie się o godzinie 18.00 i naprawdę warto przyjść do hali, ponieważ podopieczne trenera Maciejewskiego już u progu sezonu prezentują widowiskowy basket.
Robert Borowy

KSSSE AZS PWSZ Gorzów – PTK Pabianice 77:42 (22:18, 27:12, 12:8, 16:4)
KSSSE AZS PWSZ:
Moorer 14 (2x3), Dosty 12, Nwagbo 11, Skobel 11 (2), Makowska 9 (1) oraz Trębicka 10 (2), Jaworska 4, Kopciuch 3 (1), Czarnodolska 2, Szajtauer 1, Dźwigalska 0.
PTK: Sobczyk 11 (1), Gajda 4, Salska 4, Piestrzyńska 2, Rozwadowicz 0 oraz Jasnowska 11 (1), Błaszczyk 4, Okulska 2, Kowalska 2, Szałecka 0