W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x

 

 

Jesteś tutaj » Home » Sport »
Edwarda, Marleny, Seweryna , 23 października 2019

Kto mistrzem świata? Czy Tomasz Gollob zdobędzie ósmy medal?

2012-10-04

W najbliższą sobotę na toruńskiej Motoarenie czeka nas dwunasty i zarazem ostatni tegoroczny akt w walce o indywidualne mistrzostwo świata na żużlu.
 

medium_news_header_1643.jpg

I trzeba od razu przyznać, że dawno nie zdarzyło się, żeby przed ostatnią rundą nie był znany mistrz świata i aż siedmiu zawodników miało szansę na zdobycie medalu, w tym trzech na ten z najcenniejszego kruszcu. Oczywiście trudno w praktyce przypuszczać, żeby znajdujący się obecnie na siódmej pozycji w klasyfikacji generalnej Fredrik Lindgren podłączył się do walki o brązowy medal, skoro traci do trzeciego Grega Hancocka aż 24 punkty, ale realnie oceniając szansę na miejsce na podium ma wciąż sześciu żużlowców, w tym trzech na mistrzostwo świata. Wspomniany już Greg Hancock, obrońca mistrzowskiego tytułu, traci do prowadzącego Chrisa Holdera dziesięć punktów, a do drugiego Nicki Pedersena o dwa mniej. Oznacza to, że Amerykanin musi nie tylko pojechać znakomicie i powalczyć o zdobycie około 20 punktów, to jeszcze musi liczyć na słabszy dzień swoich rywali. Czy jest to możliwe? Patrząc na obecnie prezentowaną formę wspomnianych zawodników trudno przypuszczać, żeby Holder i Pedersen jednocześnie mieli gorszy występ. Dlatego walka o tytuł zapewne rozstrzygnie się pomiędzy Australijczykiem i Duńczykiem. Kto z tej dwójki ma większe szansę na złoto? Za Chrisem Holderem przemawia atut toruńskiego toru, na którym jeździ on niemal codziennie w barwach miejscowego Unibaksu. Za Nickim Pedersenem przemawia doświadczenie i wysoka oraz stabilna forma w tym sezonie. Dlatego wydaje się, że faworytem jest jednak Pedersen.
Ciekawie może być również z rywalizacji o brązowy medal. Greg Hancock ostatnio nie błyszczy wielką formą i jeżeli będzie miał kłopoty z wejściem do półfinału, wtedy jego słabość może wykorzystać ktoś z tercetu Emil Sajfutdinow-Jason Crump-Tomasz Gollob. Ich strata do ,,Herbiego’’ jest spora, gdyż wynosi 13-14 punktów, ale przecież w turniejach Grand Prix dosyć często zdarza się, że jakiś zawodnik ma dzień konia i potrafi zdobyć ponad 20 punktów. Wystarczy, że tym szczęśliwcem będzie ktoś ze wspomnianej trójki pretendentów, zaś Hancock zaliczy słabszy dzień i będziemy świadkami super niespodzianki. I właśnie dlatego turniej w Toruniu zapowiada się ekscytująco. Nic dziwnego, że wszystkie bilety rozeszły się niczym świeże bułeczki, ponieważ ostatni tegoroczny turniej Grand Prix może być pod wieloma względami historyczny.
Jednego możemy być już pewni. To właśnie w grodzie Kopernika swoją wieloletnią przygodę z indywidualnymi mistrzostwami świata zakończy Jason Crump. Australijczyk zdobył w karierze dziesięć medali, w tym trzy złote. Wyrównał rekord Ove Funcina w ilości wywalczonych medali ,,pod rząd’’. Podobnie jak Szwed przez dziesięć sezonów nie schodził z podium IMŚ. Dla Crumpa start w Toruniu będzie 145 występem w Grand Prix. Wygrał 23 turnieje i pod tym względem jest rekordzistą, a najbliżej zdetronizowania jego jest Tomasz Gollob mający na koncie 22 wygrane. Jason Crump przekroczył ponadto granicę 2000 punktów w Grand Prix (ma obecnie 2001 pkt.) i w tej klasyfikacji również zdecydowanie prowadzi, gdyż drugi Hancock ma 1940 punktów. 
Robert Borowy

Klasyfikacja po 11 turniejach:
1. C. Holder – 145 pkt., 2. N. Pedersen –  143 pkt., 3. G. Hancock – 135 pkt., 4. E. Sajfutdinow – 122 pkt., 5. J. Crump – 121 pkt., 6. T. Gollob – 121 pkt., 7. F. Lindgren – 111 pkt., 8. A. Lindback – 103 pkt., 9. A. Jonsson – 84 pkt., 10. H. Andersen – 64 pkt., 11. C. Harris – 59 pkt., 12. Bjarne Pedersen – 56 pkt., 13. J. Hampel – 55 pkt., 14. Peter Ljung – 55 pkt., 15. M. Vaculik – 55 pkt., 16. Kenneth Bjerre – 42 pkt.