W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x

 

 

Jesteś tutaj » Home » Sport »
Darii, Mateusza, Wawrzyńca , 21 września 2019

Finał czas rozpocząć. Stal jedzie po mistrzostwo Polski

2012-10-05

medium_news_header_1653.jpg FOT. ROBERT BOROWY W niedzielę gorzowscy kibice powinni przyjść na stadion ubrani w klubowe barwy

 

W niedzielę o godzinie 17.30 rozpocznie się pierwsza odsłona tegorocznej walki o drużynowe mistrzostwo Polski. Na stadionie im. Edwarda Jancarza spotkają się zespoły Stali oraz Azotów Tauronu. Rewanż odbędzie się tydzień później w tarnowskich Mościcach.
 

- Najbliższe spotkanie z ,,Jaskółkami’’ jest dla nas najważniejsze w całym sezonie, ponieważ wszystkie wcześniejsze nasze występy to już historia – mówi trener Piotr Paluch. – Co prawda jesteśmy osłabieni brakiem Bartka Zmarzlika, ale będziemy walczyli z całych sił i myślę, że nie stoimy na straconej pozycji. Oczywiście o tytule zadecyduje dwumecz, dlatego bez względu na rezultat niedzielnej potyczki będziemy musieli wstrzymać się z ewentualnym koronowaniem mistrza. Uważam zresztą, że sprawa triumfatora jest otwarta i walka będzie toczyła się do ostatniego wyścigu w Tarnowie – podkreślił  szkoleniowiec Stali.
W podobnym tonie wypowiada się opiekun gości Marek Cieślak, zdaniem którego siła obu drużyn jest zbliżona. – Gorzowianie nie mają praktycznie żadnej dziury w seniorskim składzie. Ich jedynym problemem mogą być wyścigi młodzieżowe, bo brak Bartka Zmarzlika jest poważnym osłabieniem. Jedziemy do Gorzowa powalczyć o jak najlepszy wynik – mówi coach reprezentacji Polski.
Tarnowianie, podobnie jak wcześniej zielonogórzanie nie kryją obaw co do stanu gorzowskiego toru. Wszystko jednak wskazuje na to, że nawierzchnia zostanie przygotowana przez… niebiosa, ponieważ na ostatnie dni tygodnia w Gorzowie jest przewidywana pochmurna pogoda, z przelotnymi opadami deszczu. – Nie wiem, dlaczego tarnowianie obawiają się naszego toru, przecież jest on jak każdy inny. Kłopot tkwi w tym, że trener Cieślak preferuje twardą nawierzchnię, u nas jest trochę luźnej warstwy i w tym tkwi cała tajemnica – zaznacza Piotr Paluch.
Gorzowianie do meczu będą przygotowywać się podczas sobotniego treningu. Na stadionie mają pojawić się wszyscy zawodnicy oprócz startującego w toruńskim Grand Prix Tomasza Golloba. Jeżeli na przeszkodzie nie stanie deszcz zawodnicy zaliczą trening pod kątem ustawienia motocykli pod panujące warunki torowe. Celem minimum Piotra Palucha jest zwycięstwo różnicą sześciu punktów, bo to pozwoli jego zespołowi na wyrównaną walkę w Tarnowie do końca zawodów. – Będziemy mogli wtedy też korzystać z rezerw taktycznych do ostatniego wyścigu, a to jest ważne, gdyż nie mamy żadnego pola manewru jeżeli chodzi o zmiany zwykłe. Natomiast zadowolony będę z wygranej w Gorzowie przynajmniej różnicą ośmiu punktów, bo to da nam naprawdę dobrą zaliczkę przed rewanżem – kończy.
Dobrej myśli przed konfrontacją z ,,Jaskółkami’’ jest Matej Zagar, który niedawno wraz z Krzysztofem Kasprzakiem i Nielsem Kristianem Iversenem awansowali do elitarnego grona Grand Prix. – Mam nadzieję, że nasz występ w Gorican tylko podbuduje nas przez decydującymi meczami o mistrzostwo Polski. Zresztą rozmawiałem w Chorwacji z Krzyśkiem i Nielsem na temat spotkań z Tanowem i wspólnie uznaliśmy, że stoimy przed wielką szansą sięgnięcia po najcenniejsze trofeum – tłumaczy i cieszy się, że pojedzie do Tarnowa, bo lubi tam startować. – Miałem problemy w rundzie zasadniczej, gdzie zanotowałem dwa defekty, stąd mój dorobek punktowy był mizerny, ale tak słabego występu nie powtórzę – dodał.
Finał to wielkie święto dla Gorzowa, gdyż ostatni raz walkę o złoty medal stalowcy przeżywali w 1997 roku. Nadwarciański klub apeluje więc do swoich kibiców: stwórzmy niepowtarzalną atmosferę, każdy niech przybędzie na spotkanie w barwach klubowych!
- Najbliższa niedziela będzie dla tysięcy gorzowian dniem szczególnym, dniem próby i miejmy nadzieję dniem chwały. Stal Gorzów oraz Stowarzyszenie Kibiców ,,Stalowcy’’ apelują wspólnie o stworzenie godnej oprawy meczu. Niech każdy z kibiców przybędzie na stadion w żółtej koszulce i szaliku nadwarciańskiej drużyny. Niech trybuny przy Śląskiej zaleje żółta fala, która poniesie nas do historycznego zwycięstwa po 29 latach posuchy – napisano we wspólnym oświadczeniu.
Robert Borowy


Awizowane składy:

Azoty Tauron Tarnów:
1. Greg Hancock
2. Dawid Lampart
3. Martin Vaculik
4. Leon Madsen
5. Janusz Kołodziej
6. Kacper Gomólski

Stal Gorzów:
9. Tomasz Gollob
10. Michael Jepsen Jensen
11. Mataj Zagar
12. Niels Kristian Iversen
13. Krzysztof Kasprzak
14. Adrian Cyfer