W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x

 

 

Jesteś tutaj » Home » Sport »
Franciszka, Lamberty, Narcyza , 17 września 2019

Ach, ta trzecia kwarta! Nieskuteczna pogoń akademiczek

2012-10-20

Drugiej porażki w bieżącym sezonie doznały koszykarki KSSSE AZS PWSZ Gorzów, które nie sprostały na wyjeździe Energi Toruń.
 

medium_news_header_1797.jpg

O przegranej 61:70 zadecydowała trzecia kwarta, w której nasze zawodniczki zupełnie pogubiły się w obronie, zaś w ataku miały spore problemy ze zdobywaniem punktów.
– Okresami graliśmy dzisiaj poprawnie, ale cały czas mamy kłopoty z właściwą organizacją gry – uważa trener Dariusz Maciejewski. – Potrzebujemy ciągle czasu, bo nowe zawodniczki nie są graczami z poziomu Euroligi i nie można je wkomponować w zespół w ciągu dwóch tygodni. Przegraliśmy walkę jeden na jeden i to w dużej mierze zadecydowało o losach spotkania – dodał.
W pierwszej połowie gorzowianki dostosowały się do poziomu gry gospodyń i choć w tym fragmencie obie drużyny popełniały sporo prostych błędów (w sumie zaliczyli 35 strat), nie błyszczały również w walce ofensywnej, to jednak mecz był zacięty i wyrównany. Na przerwę zespoły schodziły przy stanie 28:28, co zapowiadało ogromne emocje w drugiej części. Po zmianie stron pierwsze punkty zdobyła Adrianne Ross, ale w odpowiedzi Chineze Nwagbo wyrównała na 30:30. I to był ostatni tak korzystny rezultat dla przyjezdnych. Przez kolejne ponad pięć minut torunianki zdobyły 15 punktów, natomiast gorzowianki żadnego(!). W ostatniej kwarcie nasze zawodniczki podjęły próbę odrobienia strat, niespełna sześć minut przed końcową syreną doprowadziły do stanu 49:57, lecz to było wszystko na co było je stać.
- Nie zagrałyśmy naszej koszykówki, gospodynie umiejętnie wybiły nas z rytmu i musimy teraz popracować, żeby powrócić do gry, którą prezentujemy na treningach – przyznała Aleksandra Drzewińska, który powoli powraca do formy i w Toruniu już pokazała kilka ciekawych zagrań, choć przebywała na parkiecie niewiele ponad siedem minut.
W gorzowskim zespole bardzo dobrze zaprezentowały się Agnieszka Skobel i Chineze Nwagbo. Kolejny raz słabiej zagrała za to Sybil Dosty, więcej spodziewaliśmy się też po Agnieszce Makowskiej, ale widać było, że jest mocno zmęczona po kapitalnym występie w środowym spotkaniu przeciw ekipie z Gdyni.
Teraz akademiczki będą mogły złapać trochę oddechu, gdyż następny mecz rozegrają dopiero za tydzień, a ich rywalkami będą wicemistrzynie Polski – CCC Polkowice.
RB

Energa Toruń - KSSSE AZS PWSZ Gorzów 70:61 (16:13, 12:15, 23:7, 19:26)
Energa:
Ross 16, Idczak 16 (4x3), Michael 14 (1), Tłumak 10 (2), Bell 6, Misiek 4, Ratajczak 2, Koc 2, Cvetanovic 0 i Wieczyńska 0.
KSSSE AZS PWSZ: Skobel 21 (3), Nwagbo 16, Moorer 8, Dosty 7, Makowska 5 (1), Drzewińska 3 (1), Czarnodolska 1, Trębicka 0 i Dźwigalska 0.