W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x

 

 

Jesteś tutaj » Home » Sport »
Darii, Mateusza, Wawrzyńca , 21 września 2019

Pożegnanie Tomasza Golloba

2012-12-04

medium_news_header_2225.jpg FOT. BOGUSŁAW SACHARCZUK

Przez pięć lat startów w barwach Stali Gorzów sięgnął po siedem medali mistrzostw świata (trzy indywidualne i cztery drużynowe), został indywidualnym mistrzem Polski, dwukrotnie z naszym zespołem stawał na podium w lidze. Zabrakło jednego: drużynowego mistrzostwa Polski.

Dzisiaj Tomasz Gollob oficjalnie pożegnał się ze Stalą i niedługo podpisze umowę na starty z Unibaksem Toruń, który to namawiał najlepszego polskiego żużlowca w historii tej dyscypliny do założenia ich plastronu już od wielu lat.
- Kiedy w 2003 roku na poważnie rozważałem decyzję o zakończeniu kariery najpierw Unia Tarnów, potem Stal wyciągnęła do mnie rękę i dzięki tym klubom odzyskałem w wiarę, iż jeszcze mogę coś w sporcie osiągnąć – mówił dzisiaj w Pałacyku Ślubów. –  Te pięć lat jazdy w Gorzowie to wspaniały dla mnie czas, mogłem tu rozwijać się i dzięki temu wywalczyłem to na co czekała cała żużlowa Polska od bez mała 40 lat, czyli indywidualne mistrzostwo świata. Odchodzę z lekkim żalem, żałuję że nie udało się sięgnąć po ten złoty medal w lidze. Moim zdaniem przyczyną był brak Bartka Zmarzlika w wielkim finale – nadal uważa.
Tomasza Golloba w imieniu kibiców pożegnali prezes Stali Ireneusz Maciej Zmora, były prezes Władysław Komarnicki i prezydent Tadeusz Jędrzejczak. Ten pierwszy wręczył byłemu już kapitanowi żółto-niebieskich pamiątkowe tablo ze zdjęciami, stwierdził również, że współudział Golloba w ostatnich sukcesach sportowych, ale także marketingowych klubu jest znaczący.
- Wielkie dzięki Tomek, zawsze będziesz u nas mile widziany – dodał prezes Zmora.
Z kolei Władysław Komarnicki przypomniał chwile podpisywania pierwszego kontraktu z Gollobem pod koniec 2007 roku.
- Szukaliśmy wtedy zawodników ponadprzeciętnych. Pamiętam jak trener Stanisław Chomski przekonywał, żeby postawić właśnie na Tomka. I to był świetny ruch, choć nie wiem, czy dzisiaj stać by mnie było na taką determinację, jaką wówczas wykazałem w przekonaniu Tomka do przejścia do Stali. A dzisiaj dziękuję naszej ikonie za lojalność wobec klubu i za to, że mogłem przez tyle lat współpracować z takim mistrzem – stwierdził.
Prezydent Jędrzejczak podziękował Gollobowi za jego pomoc w staraniu się o organizację największych imprez światowych, czyli finału DPŚ i pięciu turniejów Grand Prix.
- Cieszę się, że byłeś z nami, że pomogłeś klubowi, miastu i wręczając ci miniaturkę gorzowskiego Dzwonu Pokoju życzę, żeby dzwonił ci przez następne lata kariery i prowadził do kolejnych medali – powiedział gospodarz miasta.

Miejsce Golloba w przyszłym sezonie zajmie prawdopodobnie Tomasz Gapiński, który już w Stali jeździł w 2010 roku. Z kolei za Mateja Zagara, który podpisał umowę u beniaminka ekstraligi w Gnieźnie, zobaczymy Daniela Nermarka. Pozostaje jeszcze szukanie odpowiedzi, kto uzupełni skład? Czy Krzysztof Kasprzak powróci po kilku latach tułaczki do rodzinnego Leszna, a wtedy za niego zobaczymy..., no właśnie, tu jest póki co największa zagadka.
RB