W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x

 

 

Jesteś tutaj » Home » Sport »
Ambrożego, Florentyny, Gawła , 16 października 2019

Jak przed tygodniem. Siatkarze wygrali, piłkarze ręczni przegrali

2012-12-16

medium_news_header_2359.jpg

Drugie z rzędu a trzecie w sezonie zwycięstwo odnieśli nasi siatkarze rywalizujący w II lidze. GTPS pokonał 3:0 outsidera rozgrywek ze Świnoujścia, ale nie poprawił siódmej lokaty w tabeli, gdyż ich strata do szóstego zespołu – MKS Kalisz – nadal jest spora i obecnie wynosi sześć punktów.
Ostatni w tym roku kalendarzowym mecz w hali przy ul. Czereśniowej nie dostarczył kibicom wielu emocji. Uczniowie ze Świnoujścia do tej pory wygrali w rozgrywkach zaledwie dwa… sety i nie są drużyną, która prezentuje drugoligowy poziom. Ich gra to najczęściej połączenie dużej ilości prostych błędów z brakiem jako takiego wyszkolenia technicznego. Pierwsze dwie partie były przez to nudne i jednostronne. W pierwszej z nich gorzowianie już po kilkunastu akcjach prowadzili 10:2 i nie mieli żadnych kłopotów z wygraniem do 14. Także łatwo, lekko i przyjemnie toczył się drugi set, w którym to goście prowadzili tylko raz, 1:0 po błędzie Jakuba Wagnera. Potem był jeszcze remis 3:3, a od stanu 8:6 miejscowi zdobyli 11 punktów z rzędu co w siatkówce zdarza się naprawdę rzadko.
Najciekawsza była ostatnia odsłona, w którym początkowo minimalną przewagę mieli uczniowie, następnie gra się wyrównała, a od rezultatu 11:11 siatkarze GTPS-u włączyli swój kolejny bieg i szybko zdobyli wyraźną przewagę (17:11, 20:12). Kiedy wydało się, że partia ta zakończy się jak dwie poprzednie nagle w miejscowych szeregach nastąpił całkowity zastój i zrobiło się tylko 23:22. Na szczęście dla podopiecznych trenera Radosława Maciejewicza zagrywkę popsuł Patryk Orłowski, a decydujący punkt zdobył silnym uderzeniem po skosie Paweł Maciejewicz.
Rajbud Meprozet GTPS Gorzów - LO MS Świnoujście 3:0 (25:14, 25:14, 25:23)
GTPS:
Zborowski, Paniączyk, Kocik, Markiewicz, Maciejewicz, Janas, Januszewski (libero) oraz Wagner, Sokołowski, Belda, Zadka, Miszczak (libero).
* * *
Szczypiorniści GSPR zakończyli pierwszą rundę rozgrywek I  ligi bez zdobyczy punktowej. W ostatnim meczu nasz zespół wysoko przegrał w Elblągu z tamtejszym KS Wójcik Meble 18:35.
Gorzowianie, podobnie jak w wielu wcześniejszych pojedynkach, równorzędnym rywalem dla gospodarzy byli tylko w pierwszej połowie. Długo utrzymywali kontakt z przeciwnikiem, jeszcze w 21 minucie remisowali 9:9. W końcówce pierwszej połowy miejscowi przyspieszyli grę, dzięki szczelnej obronie wyprowadzili też kilka zabójczych kontr i na przerwę zespoły schodziły przy czterobramkowej przewadze elblążan.
Po zmianie stron rozkojarzeni goście zanim zorientowali się, że mecz rozpoczął się na nowo stracili trzy gole i jednocześnie chęć do dalszej twardej walki. Zaczęli seryjnie popełniać proste błędy a od stanu 21:15 stracili sześć goli z rzędu. W końcówce elblążanie powiększyli jeszcze przewagę do 17 goli, co nie wystawia najlepszego świadectwa naszemu zespołowi, który teraz będzie miał miesiąc przerwy na odbudowanie się przed rundą rewanżową. Na początek, 26 stycznia GSPR zagra u siebie z Grunwaldem Poznań i będzie to mecz o wszystko. Wygrana pozwoli jeszcze realnie myśleć o walce dającej utrzymanie się na zapleczu ekstraklasy, przegrana praktycznie te szanse zniweluje do minimum.
Wójcik Meble Elbląg - GSPR Gorzów 35:18 (15:11)
GSPR:
Głośniak, Nowicki, Biedrawa- Wolski 5, Jaśkowski 4, Gintowt 3, Baraniak 3, Pieksza 3, Patalas, Kowalewski, Domagała, Cenin, Wojciechowski, Nieradko.
RB